Od dłuższego czasu lekarze weterynarii, behawioryści i hodowcy zwracają uwagę na to, jak odpowiedzialnym zachowaniem jest trzymanie kota w domu. Duża część społeczeństwa pozostaje głucha na argumenty i nadal wypuszcza koty samopas do ogrodu, czy, co gorsza, na podwórko w mieście. Tymczasem kot domowy w istocie jest zwierzęciem domowym i to w domu jest jego miejsce. Przeczytaj, dlaczego nie warto wypuszczać kota samopas i jak dobrze zająć się nim w domu. 

Kot domowy czy wychodzący?

Jeżeli próbowałeś adoptować kota z domu tymczasowego albo fundacji, zapewne zauważyłeś, że zwierzęta są wydawane wyłącznie do domów niewychodzących. Coraz więcej profesjonalnych hodowców stawia dokładnie takie same warunki. Wiele osób w tym momencie mocno się oburza. Istnieje bowiem przekonanie, że kot jest szczęśliwy tylko na zewnątrz. To nieprawda. 

Kot uchodzi za zwierzę chodzące własnymi drogami, dla którego najważniejsza jest wolność. Wystarczy jednak poznać tajemnice kociej natury, aby zrozumieć, że w istocie działa to nieco inaczej. Kot domowy jest zwierzęciem terytorialnym. Ma on potrzebę nieustannego patrolowania i pilnowania swojego terytorium. Jeżeli więc zwierzak jest wykastrowany i nie wybiera się w poszukiwanie partnera, zazwyczaj trzyma się blisko domu. Właśnie dlatego, że fragment podwórka uznaje za swoje terytorium. 

Nie ma minimalnej granicy wielkości kociego świata. Zwierzak, nawet mieszkając w małej kawalerce, będzie czuł się w niej dobrze, o ile jego potrzeby behawioralne zostaną spełnione. Na zewnątrz czeka na niego mnóstwo niebezpieczeństw – od jadących samochodów, przez złych ludzi, aż po inne koty, które mogą zarazić go niebezpiecznymi drobnoustrojami. 

Zobacz też:
Jak widzi kot? Wszystko, co trzeba wiedzieć o kocim postrzeganiu świata

Koty puszczane samopas negatywnie wpływają też na środowisko naturalne. W niektórych regionach Nowej Zelandii już w tym momencie funkcjonują tak zwane sezony na kota. Co to oznacza? Każdy napotkany kot, który spaceruje bez właściciela, ma prawo zostać zabity. Nie brzmi dobrze, prawda? Niestety, jeżeli nie będziemy kontrolować populacji kota domowego, podobne zjawisko u nas jest jedynie kwestią czasu. 

Jeżeli decydujesz się na posiadanie kota, postaraj się przystosować swoje mieszkanie do jego potrzeb. Mało kto, przyjmując pod swój dach psa, wypuszcza go na dwór samopas z myślą, że wszystko będzie dobrze, bo psiak z natury kocha wolność. Dlaczego więc w taki sposób traktujemy koty? Jest to refleksja warta rozważenia. 

Koty domowe – wyposażenie

Jak wyposażyć swój dom, aby kot czuł się w nim dobrze? Oprócz kuwety i drapaka warto zainwestować swój czas i chęć nauki. Koty nie są nieczułe ani zdystansowane „z natury”. Zazwyczaj szybko przywiązują się zarówno do terytorium, jak i do człowieka. Warto nauczyć się czytać ich sygnały i dowiedzieć się jak budować prawidłową więź ze zwierzakiem. Obecnie na wyciągnięcie ręki jest mnóstwo materiałów i publikacji na ten temat. 

Koty uwielbiają się wspinać i nie są istotami naziemnymi. Właśnie dlatego udostępnij mruczkowi przestrzeń na wysokości. Przyda się wysoki drapak, warto także pomyśleć nad zainstalowaniem na ścianie półek, po których kociak swobodnie będzie mógł spacerować. 

Drapaki mają wiele funkcji, chociaż niekoniecznie służą do ścierania pazurów. Kot, drapiąc, relaksuje się i zostawia swój zapach. Ostrzy także pazury, których długość powinna być jednak korygowana przez ciebie za pomocą specjalnych nożyczek lub cążków. Poza wysokim pionowym drapakiem (powinien umożliwiać kotu rozciąganie pleców) warto zaopatrzyć się także w specjalnie wyprofilowany drapak poziomy. 

Zobacz też:
Szczepienie kota – ochrona przed najgroźniejszymi wirusami. Kiedy szczepić kota i przeciw czemu?

Kot załatwia się w kuwecie wypełnionej pelletem lub żwirkiem. Na rynku znajduje się mnóstwo rodzajów żwirku dla kota, dlatego możesz eksperymentować i sprawdzać, który będzie najlepszy dla kota i najwygodniejszy dla ciebie. 

Naturalną potrzebą kota domowego jest polowanie. W warunkach domowych jego funkcje przejmuje zabawa. Właśnie dlatego nie szczędź kotu wędek, piłeczek i różnego rodzaju zabawek interaktywnych. Przynajmniej raz dziennie zwierzak zasługuje na zabawę, w którą angażuje się także opiekun. Zabawa dla kota jest ekwiwalentem spaceru dla psa, nie wolno więc jej zaniedbywać. 

Koty domowe – porady dietetyczne

Bardzo ważnym elementem opieki nad kotem jest zapewnienie mu odpowiedniej diety. Kot domowy jest obligatoryjnym mięsożercą, dlatego jego pokarm powinien być pełnomięsny. Niestety, duża część popularnych karm komercyjnych ma w sobie przede wszystkim zboże i produkty roślinne. Białko zwierzęce pochodzi natomiast z odpadów rzeźniczych, takich jak gałki oczne, włosy czy kopyta. Wybieraj więc karmy bezzbożowe, w których składzie jest wyszczególniony procent mięsa mięśniowego i podrobów. 

Wielu opiekunów staje przed dylematem – karma sucha czy mokra? Koci dietetycy są w tym temacie zgodni. Podstawą diety powinna być pełnomięsna mokra karma. Ma to swoje uzasadnienie w biologii kociego organizmu. Zwierzęta te z natury mało piją, a sucha karma ma stosunkowo niską wilgotność (zazwyczaj od 10 do 15%). Jest także o wiele bardziej przetworzona niż karmy mokre. 

Alternatywą dla karm komercyjnych – suchych i mokrych – jest dieta BARF. Polega ona na podawaniu kotom surowego mięsa z suplementami wyliczonymi przez specjalny kalkulator. To dieta wymagająca, ale biologicznie najzdrowsza. 

Równie zdrowym (a nawet zdrowszym), chociaż nieporównywalnie mniej ekonomicznym rozwiązaniem jest dieta whole prey. Polega ona na podawaniu kotu pokarmu, który jest dla niego najbardziej odpowiedni biologicznie. Oznacza to gryzonie i ptaki w całości. Karmówkę kupujemy już humanitarnie uśmierconą. Jest to dieta stosowana przez osoby o mocnych nerwach, ponieważ pokarm nie zawsze pożerany jest przez kota na raz w całości. 

Zobacz też:
Krople walerianowe dla kota. Czy waleriana to dobra alternatywa dla kocimiętki?

Odrobaczanie kota niewychodzącego

Kot niewychodzący ma o wiele mniejszą szansę na zarażenie się różnymi chorobami. Także ryzyko zarobaczenia jest mniejsze. Nie oznacza to jednak, że kota, który nie wychodzi z domu, nie trzeba odrobaczać. 

Ogólnie przyjmuje się zasadę, że koty wychodzące powinny być odrobaczane co trzy miesiące, a koty niewychodzące – co pół roku. Coraz częściej jednak odchodzi się od profilaktycznego odrobaczania na rzecz kontrolnego badania kału. Co to oznacza? Zanim podasz kotu tabletkę na odrobaczenie, która obciąża jego organizm, zbierz odchody z trzech dni i zanieś je do lecznicy. Badanie kału jest szybkie i tanie. Pozwala natomiast sprawdzić, czy zachodzi potrzeba odrobaczania kota. 

Jak opiekować się kotem – zabawa

Zabawa jest bardzo ważnym elementem opieki nad kotem. Jest jednym z najważniejszych elementów cykli łowieckiego i ekwiwalentem polowania. Nie traktuj jej jako czegoś wyjątkowego. Tak jak codziennie zabierasz swojego psa na spacer, tak poświęć kotu czas na urozmaiconą i ciekawą zabawę. 

Polowanie można urządzić z udziałem piłeczek albo wędek. Zabawa ruchowa to jednak nie wszystko. Postaraj się zapewnić pupilowi także rozrywkę intelektualną. Najlepsza w tym celu będzie zabawa w szukanie smaczków. Weź kilka ulubionych smaczków swojego zwierzaka i pochowaj je w różnych miejscach – na drapaku, pod poduszkami, lub w posłaniu. Koty świetnie pracują nosem i dla wielu z nich taka zabawa to świetna i wyczerpująca rozrywka. 

Behawioryści radzą, aby nie trzymać zabawek w miejscu, w którym kot ma do nich stały dostęp. Najlepiej wyciągać je tylko w momencie, kiedy rozpoczynamy zabawę. 

Kod domowy – jeden czy dwa? 

Koty często bywają porównywane do słonych paluszków – ciężko poprzestać na jednym. Mimo wszystko nie każdy ma warunki i chęć na adopcję czy kupno dwóch kotów. Czy zwierzęta faktycznie powinny żyć tylko w parach? To zależy. 

Zobacz też:
Cieczka u psa – jak ją rozpoznać i kiedy się pojawia? Opieka nad suczką w trakcie cieczki

Wiele osób uważa, że koty to z natury samotnicy. To całkowity mit. Zaobserwowano, że na wolności zwierzęta te niemal zawsze żyją w koloniach. Młode często wychowywane są przez całą społeczność, a od stada oddalają się osobniki, które zostają z niego wygnane. Właśnie dlatego koty zazwyczaj bardzo dobrze funkcjonują w parach lub nawet w większej grupie. Nie jest to jednak wymaganiem koniecznym. 

Wiele kotów to typowi jedynacy, którzy czują się najlepiej w sytuacji, gdy nie muszą dzielić z innymi swojego terytorium. Wiele zależy jednak od charakteru i historii zwierzaka. Kot, który większość swojego życia spędził w stadzie, nie będzie czuł się pewnie jako jedyny mruczący mieszkaniec domu. 

Wyjątkiem są kocięta, które zostały za wcześnie odebrane od matki. Kocie sieroty nie powinny być jedynymi kotami w domu. Zwierzęta tego gatunku stosunkowo długo odbierają socjalizację pierwotną. Jeżeli nie ma wokół nich matki, rodzeństwa ani innych kotów, pojawia się bardzo duże prawdopodobieństwo wystąpienia poważnych problemów behawioralnych. 

Ważnym terminem w tym kontekście jest inhibicja gryzienia i drapania. Bawiąc się z rodzeństwem albo innymi kotami, maluch uczy się, gdzie leży granica bólowa. Jednym słowem, zaczyna odróżniać gryzienie w zabawie od sprawiania prawdziwego bólu. Jeżeli kot nie odrobi tej lekcji w dzieciństwie, będzie gryzł niezwykle boleśnie także części ciała swojego opiekuna. 

Opieka nad kotem domowym

Mieszkając w domu, kot nie jest nieszczęśliwy. Jedynym nieszczęściem, jakie może go dotknąć, jest obojętność i niezrozumienie ze strony opiekuna. Zwierzęta te często uchodzą niewymagające, niekiedy wręcz na takie, które nie chcą żadnego kontaktu z człowiekiem. Tymczasem nic bardziej mylnego. Kot pozostawiony sam sobie – na dworze czy w domu – jest osamotniony, znudzony, a często permanentnie zestresowany. Odbija się to bardzo mocno na jego zdrowiu i ogólnym samopoczuciu. 

Zobacz też:
Dieta BARF – sposób żywienia dla psa i kota. Poznaj przykładowe jadłospisy

Opieka nad kotem domowym nie jest bardziej skomplikowana niż opieka nad psem. Jednocześnie kot nie jest zwierzęciem bezobsługowym. Koty reagują na imię, przywiązują się do ludzi, wykazują w stosunku do nich empatię i dużą uczuciowość. Cechy takie jak nadmierna izolacja czy agresja powinny być pretekstem do wycieczki do lekarza weterynarii. W razie potrzeby można także zwrócić się do behawiorysty.