Naukowcy z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii w Australii odkryli w rejonach Oceanu Indyjskiego nową populację wielorybów karłowatych – najmniejszego podgatunku płetwali błękitnych. Co ciekawe badacze namierzyli ssaki przypadkowo, dzięki nagraniom z podwodnych detektorów bomb. Sprzęt zarejestrował nawoływania wielorybów, zwane śpiewem.

Namierzenie wielorybów było możliwe dzięki danym z Organizacji Traktatu o Całkowitym Zakazie Prób Jądrowych (CTBTO). Stowarzyszenie korzysta z zaawansowanych mikrofonów podwodnych (tzw. hydrofony), które rejestrują wiele dźwięków. Nagrania te są dostępne dla naukowców, którzy następnie stosują je do różnych badań i analiz.

Tak było chociażby tym razem, kiedy zespół UNSW zlokalizował bardzo silny sygnał. Okazało się, że były to dźwięki charakterystyczne dla rzadko spotykanego gatunku wielorybów karłowatych. O tym niebywałym odkryciu mówi profesor Tracey Rogers, ekolog morski i starszy autor badania:

„Znaleźliśmy zupełnie nową grupę wielorybów karłowatych na środku Oceanu Indyjskiego. Nie wiemy, ile wielorybów jest w tej grupie, ale podejrzewamy, że dużo, biorąc pod uwagę ogromną liczbę wezwań, które słyszymy na nagraniu”.

Prof. Rogers podkreśla również o skali trudności tego odkrycia:

„Płetwale błękitne na półkuli południowej są trudne do zbadania, ponieważ żyją na otwartych wodach i nie skaczą pokazowo, jak humbaki. Bez tych nagrań dźwiękowych nie mielibyśmy pojęcia, że na środku równikowego Oceanu Indyjskiego istnieje ogromna populacja płetwali błękitnych”.

Płetwale karłowate należą do przedstawicieli płetwali błękitnych. Ssaki te mogą osiągnąć nawet 24 metry długości.

Zobacz też:
Plastik w oceanach śmiertelnym zagrożeniem dla żółwi morskich. Zanieczyszczone akweny poważnym problemem