Parwowiroza psów, czyli psi tyfus. Jak przebiega parwowiroza u szczeniaka i jakie daje rokowania?

parwowiroza

Parwowiroza może być bardzo niebezpieczna dla każdego psa. Najczęściej jednak słyszy się o tej chorobie w kontekście szczeniaków.

To właśnie zwierzęta, które jeszcze nie ukończyły szóstego miesiąca życia, przechodzą ją najciężej. Śmiertelność w tej grupie wiekowej jest bardzo duża, dlatego wszystkich opiekunów uczula się na wykonywanie profilaktycznych szczepień. 

Czym jest parwowiroza?

Tyfus u psa wywoływany jest przez wirusa Canine parvovirus type 2 z rodziny Parvoviridae, czyli CPV-2. Patogen przenoszą zazwyczaj dorosłe psy, które przechodzą zakażanie bezobjawowo. Wirus znajduje się w wydzielinach z ich ciała – moczu, kale, ślinie i wymiocinach. 

Jak większość patogenów ze swojej rodziny, parwowirus typu 2. jest wyjątkowo odporny na czynniki środowiskowe. Jest w stanie przetrwać poza organizmem żywiciela nawet przez sześć miesięcy. Bezpośrednim źródłem zakażenia może być praktycznie każda powierzchnia, z którą zetknął się nosiciel:

parwowiroza
  • posłanie;
  • smycz i obroża;
  • miska;
  • meble;
  • ubrania.

Na domiar złego parwowirusa mogą przynosić na sobie także ludzie i inne zwierzęta – na przykład koty

Młody pies jest najbardziej narażony na zachorowanie w momencie, kiedy przestaje żywić się mlekiem matki. Nie otrzymuje już od niej przeciwciał, a swoje własne będzie mógł wytworzyć dopiero po jakimś czasie od otrzymania szczepionki. W tym okresie należy zwracać szczególną uwagę na to, aby młode zwierzęta nie były wystawione na czynniki ryzyka. 

Parwowiroza – objawy u szczeniąt i dorosłych psów

Rozwój choroby następuje zazwyczaj w okresie od jednego do dwóch tygodni od kontaktu z wirusem. Dostaje się on do krwi i stopniowo atakuje szpik kostny oraz komórki nabłonka jelit. Właśnie dlatego parwowiroza najczęściej daje objawy ze strony układu pokarmowego. 

Parwowiroza u psów dorosłych

Parwowiroza psów dorosłych przebiega zazwyczaj całkowicie bezobjawowo, dlatego jej zauważenie jest dla opiekuna bardzo trudne. Chorobę najłatwiej zaobserwować w momencie, kiedy konsystencja czy barwa kału się zmieniają. Przez pierwszych dziesięć dni zwierzę wydala wirusa z odchodami, dlatego każda niepokojąca zmiana powinna być pretekstem do wizyty u lekarza weterynarii. 

parwowiroza1

Parwowiroza u szczeniaka

Parwowiroza nie omija również szczeniąt. U młodych psów ma ciężki przebieg i zazwyczaj postępuje bardzo szybko. Przez to wymaga natychmiastowej reakcji. W postaci jelitowej choroba objawia się najczęściej poprzez:

  • zmiany w temperaturze ciała – zazwyczaj występuje gorączka, jednak temperatura może być także dużo niższa od przeciętnej;
  • obfitą, wodnistą i często krwawą biegunkę;
  • wymioty;
  • spadek masy ciała;
  • osłabienie;
  • charakterystyczny zapach kału;
  • niechęć do picia i jedzenia;
  • słyszalne przelewanie się płynów w brzuchu;
  • płytki i przyspieszony oddech.

Charakterystycznym objawem parwowirozy u psów w młodym wieku jest podciągnięcie brzucha ku górze. Dodatkowo pojawia się obniżona kurczliwość mięśni. Należy szybko na nią reagować, bo zarażenie się nią przez szczeniaka często wiąże się z przebiegiem śmiertelnym.

Sercowa parwowiroza u psa

Oprócz najczęstszego, jelitowego wariantu parwowirozy, istnieje też postać sercowa. Choroba ta dotyka głównie szczenięta w pierwszych dwóch tygodniach życia, chociaż czasami dopada także psy w podeszłym wieku. Objawia się sinieniem błon śluzowych oraz duszeniem się zwierzęcia. Taka parwowiroza zdarza się rzadko, ale przebieg choroby jest bardzo ciężki, szybki i zazwyczaj kończy się śmiercią psa. 

Diagnostyka zakażenia wirusem parwowirozy

Parwowiroza jest jedną z najczęstszych chorób, na które zapadają szczenięta. Z tego powodu większość weterynarzy jest w stanie rozpoznać ją tylko na podstawie objawów. Szczególnie charakterystyczny jest zapach kału. Schorzenie to łatwo jednak pomylić z innymi chorobami, w których pojawiają się podobne symptomy. Należą do nich nosówka czy zapalenie jelit. Właśnie dlatego niekiedy potrzebne jest potwierdzenie diagnozy.

Dokładna diagnostyka polega na przeprowadzeniu badań na obecność wirusa parwowirozy we krwi. Najskuteczniejszy jest test PCR, czasami wykonuje się także modele ELISA. 

Leczenie parwowirozy

Warto wiedzieć, że parwowiroza jest chorobą uleczalną, jeśli wie się, czym leczyć konkretny przypadek. Dróg postępowania jest kilka, zależnie od stanu zwierzęcia.

Parwowiroza – początkowe leczenie 

Leczenie nie jest łatwe. Na początku należy ustabilizować stan zwierzęcia, a co za tym idzie, zahamować objawy choroby. Często konieczne jest pozbycie się objawów wstrząsu. Zwierzę otrzymuje kroplówki nawadniające, w których podawane są leki:

  • przeciwwstrząsowe;
  • przeciwwymiotne;
  • osłonowe.
parwowiroza2

W pierwszych dniach leczenia stosuje się radykalną głodówkę. Wszystkie potrzebne witaminy i mikroelementy dostarczane są za pomocą kroplówek dożylnych. Niezbędne są także elektrolity, ponieważ chory maluch bezustannie ma biegunkę i wymiotuje. Przy jednoczesnym braku apetytu i niechęci do spożywania wody jest to niemal gwarancja odwodnienia, któremu trzeba koniecznie zapobiegać. 

Leczenie parwowirozy obejmuje również podanie surowicy. W niej znajdują się przeciwciała niezbędne do zwalczenia wirusa. Niestety, surowica jest często niedostępna.

Parwowiroza u psów – dalsza terapia

Kiedy wymioty ustają, głodówka zostaje powoli zastąpiona specjalnie dobranymi karmami ratunkowymi, które podawane są mechanicznie przez lekarza lub technika weterynarii. To specjalistyczne preparaty w płynnej formie, które zawierają dużą liczbę kalorii i wszystkie potrzebne składniki odżywcze. W ten sposób organizm psa chorującego na parwowirozę zostaje wzmocniony w sposób nieobciążający układu pokarmowego.

Tyfus psi to choroba wirusowa, dlatego jego leczenie jest przede wszystkim objawowe. Czasem konieczne jest podawanie leków osłonowych oraz antybiotyków, które zmniejszają ryzyko wtórnej infekcji bakteryjnej. W skrajnych przypadkach stosuje się transfuzję krwi, zwłaszcza od ozdrowieńca.

Leczenie tej choroby zazwyczaj odbywa się w szpitalu weterynaryjnym. To konieczne, bo w warunkach domowych opiekun zazwyczaj nie posiada odpowiedniego sprzętu i przeszkolenia. Przez to nie jest w stanie uratować życia zwierzęcia. 

parwowizora - chory pies

Psi tyfus w domu – o co zadbać?

Parwowiroza psia wymaga intensywnego i szybko wdrożonego leczenia. Poza tym musisz wykonać jeszcze szereg czynności, które zmniejszą ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa. 

Parwowiroza – izolacja chorego psa

Konieczne jest zupełne odizolowanie chorego zwierzęcia nie tylko od innych psów, ale także od wszystkich przebywających w domu zwierząt. Wirus CPV2 jest niezwykle zaraźliwy, a jego zdolności przetrwania w warunkach zewnętrznych bardzo wysokie. Szacuje się, że może on pozostać aktywny poza organizmem żywiciela nawet przez sześć miesięcy.

Odkażanie sprzętu a parwowiroza

Wszystkie akcesoria, z którymi miał kontakt chory na parwowirozę pies, powinny być bezwzględnie wyrzucone. Wirus może przetrwać na posłaniach, zabawkach, a nawet miskach. Całe mieszkanie należy dokładnie odkazić za pomocą odpowiedniego środka. W praktyce weterynaryjnej najczęściej stosuje się Virkon, który ma odpowiednio szerokie spektrum działania. Wirus może przetrwać praktycznie na wszystkich powierzchniach – na szczególną uwagę zasługują łączenia materiałów, między innymi fugi.

Parwowiroza u psów a kolejny czworonóg

Leczenie parwowirozy u psa bywa skuteczne, jednak niestety w wielu przypadkach młodych psów nie udaje się uratować. Wiele osób decyduje się wówczas na adopcję lub kupno nowego psa. Jeżeli jednak planujesz przygarnąć pod swój dach małego czworonoga, który jeszcze nie otrzymał kompletu szczepień i nie ma rozwiniętej odporności, poczekaj przynajmniej pół roku. W innym przypadku wirus parwowirozy może zaatakować również nowego lokatora.

Tyfus psi – jak mu zapobiegać? 

Parwowiroza u psa jest trudna w leczeniu, dlatego lepiej jej zapobiegać. Co więc należy zrobić, aby nie dopuścić do zachorowania szczeniaka? 

Przede wszystkim bardzo ważne są regularne i terminowe szczepienia ochronne. Szczepionka na parwowirozę znajduje się wśród szczepień podstawowych, dlatego nie trzeba się o nią upominać. Kiedy szczepić? Najlepiej między szóstym a ósmym tygodniem życia. Kolejne dwie lub trzy dawki podaje się w trzytygodniowych odstępach. 

parwowizora - chory pies

Dorosły pies powinien otrzymywać szczepienia przypominające co trzy lata. Wyjątkiem są zwierzęta przebywające w dużych skupiskach, np. w schroniskach, oraz suki hodowlane. W takich przypadku szczepienie przeciwko CPV2 powinno być powtarzane co roku. 

Pamiętaj, że w okresie między pierwszą a ostatnią dawką szczepienia szczeniak ciągle jest podatny na zachorowanie na parwowirozę. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest wówczas ograniczenie kontaktu z innymi psami do minimum. Koniecznie należy także zachowywać wszelkie zasady higieny i dbać o odpowiednią dietę psa. 

Parwowiroza – szczepionka, czyli lepiej zapobiegać niż leczyć

Parwowiroza u psów niesie zagrożenie nie tylko dla zdrowia, ale i życia. Jej leczenie jest możliwe, chociaż uznaje się je za niezwykle trudne. Właśnie dlatego warto pamiętać o tym, by zaszczepić pupila na czas. W ten sposób zapewnisz swojemu psu najlepszą ochronę. Przed wyrobieniem odporności zadbaj o minimalny kontakt szczenięcia z innymi psami i ich wydzielinami.

Szczekanie psa – co oznacza? Czy można oduczyć psa szczekania?

szczekanie

Każde dziecko wie, że pies szczeka. W niektórych sytuacjach może być to uciążliwe, szczególnie kiedy szczekanie jest kompulsywne i trwa bardzo długo. Jest to jednak naturalna i nierozerwalna część psiej natury, której nie da się całkowicie pozbyć. Warto zrozumieć, skąd bierze się nadmierna wokalizacja, i na tej podstawie pracować nad rozwiązaniem problemów.

Czy wszystkie psy szczekają?

Każdy pies szczeka, jednak nie wszystkie są tak samo wokalne. Dlaczego tak się dzieje? Wiele zależy od tego, w jakim celu wyhodowana została dana rasa. Głośne z natury są psy myśliwskie, których zadaniem było doprowadzać myśliwego do zwierzyny albo ją wypłoszyć. Do bardzo głośnych psów należą często teriery, co idzie w parze z temperamentem.

W inny sposób wokalne są rasy takie jak husky syberyjski czy alaskan malamute. Zazwyczaj wydają one dźwięki bardziej zbliżone do wycia. Bardzo ciche są z kolei buldogi angielskie, mopsy czy – z większych ras – dogi niemieckie. Molosy oraz psy stróżujące z dobrych linii hodowlanych są zwykle oszczędne w wydawaniu dźwięków.

szczekanie psa - szczekający pies

Przed zakupem psa konkretnej rasy najlepiej dowiedzieć się, czy należy ona do bardziej, czy mniej wokalnych. W ten sposób unikniesz niepotrzebnej irytacji. 

Co oznacza szczekanie psa?

Szczekanie psa to podstawowy sposób komunikowania się zwierzęcia ze światem. Niestety, często niezrozumiały dla ludzi. Wielu opiekunów zarzeka się, że ich pies szczeka bez powodu. Prawda jest taka, że przyczyna jest zawsze – tyle że niekiedy nie tak oczywista, jak chciałby człowiek. Szczekanie jest reakcją na określone bodźce zewnętrzne lub wewnętrzne, czyli również emocje, które zwierzę odczuwa. 

Jaka jest przyczyna ostrzegającego szczekania psa?

W początkach współistnienia psa i człowieka najważniejszą rolą czworonoga było ostrzeganie przed nadchodzącym niebezpieczeństwem. Nic dziwnego, że przez wieki właśnie ta cecha była bardzo pożądana, a co za tym idzie – rozwijana. Obecnie nadal psy szczekaniem informują nas o tym, że w otoczeniu coś się zmieniło. 

Informowanie o zmianach nie oznacza jeszcze, że pies ma emocjonalny stosunek do tego, co się dzieje. Jeżeli jednak zachodzą okoliczności, które go niepokoją lub przerażają, szczekanie może zyskać charakter ostrzeżenia. Często zdarza się to przed atakiem psa na intruza – sierść zwierzęcia jest wówczas najeżona, a jego ciało napięte. Takie szczekanie psa może być także objawem pilnowania zasobów. Są nimi jedzenie, zabawka lub dowolnie wybrana przez psa rzecz, którą uznaje za swoją. 

Radosne i napięciowe szczekanie psa

Co jeszcze oznacza szczekanie psa? Bardzo często… radość lub ekscytację! W przypadku psów, które często i łatwo się emocjonują, wokalizacja bywa szczególnie głośna. 

szczekanie psa - szczekający pies

Psy szczekają także w sytuacjach, które są dla nich stresujące i frustrujące. Często sąsiedzi skarżą się na uporczywe szczekanie zwierzęcia, które zostaje samo w domu. Wówczas bywa ono wyrazem samotności, znudzenia lub stresu. 

Mój pies szczeka na ludzi – co robić? 

Wielu opiekunów czuje się niepewnie, kiedy ich pupil obszczekuje mijane po drodze osoby lub domowych gości. Starają się wówczas znaleźć informacje o tym, jak oduczyć psa szczekania. Tymczasem ważniejsze jest określenie przyczyny takiego zachowania, a ta zwykle zależy od kontekstu.

Dlaczego pies szczeka na ludzi?

Wiele zwierząt będzie chciało poinformować opiekuna o nowym człowieku w domu albo na podwórku. Lubiany gość może wzbudzać w czworonogu pozytywne emocje – wówczas szczekanie psa jest wyrazem ekscytacji. Reaktywne zwierzęta szczekają w reakcji na bodźce, które wzbudzają w nich silne emocje, takie jak nowa osoba na horyzoncie.

Psy odczuwające lęk, źle socjalizowane lub po prostu takie, w których napotkany człowiek budzi złe wspomnienia, mogą szczekać ze strachu. Wokalizacja może być także wyrazem chęci obrony swojego pana przed potencjalnym niebezpieczeństwem. 

Jak reagować na nieustające szczekanie psa?

Jak reagować, kiedy pies szczeka na ludzi? W momencie, kiedy zwierzak ma problemy z emocjami lub uwidacznia lęk, najlepiej skonsultować się z behawiorystą. Bardzo ważne jest to, aby nie wzmacniać niepożądanego zachowania. Często w dobrej wierze opiekunowie starają się uspokoić psa – głaszczą go i mówią do niego spokojnym głosem. Zwierzę traktuje to jako nagrodę, więc efekt działania człowieka jest ostatecznie odwrotny od zamierzonego. 

Mój pies ciągle szczeka na inne psy – co robić?

Spacery przestają być miłym sposobem na spędzanie czasu, kiedy pies przy każdym kontakcie z innym przedstawicielem swojego gatunku uruchamia tryb wściekłego jazgotu. Nic dziwnego, że wielu opiekunów czuje z tego powodu ogromną frustrację. Niestety, bardzo często taka reakcja zwierzaka jest konsekwencją błędów wychowawczych. 

Dlaczego pies ciągle szczeka na psy?

Szczekanie na inne psy najczęściej wynika z braków w socjalizacji. Bardzo ważnym elementem tego procesu jest kontakt z innymi psami. Jeżeli zwierzak jest jedynym zwierzęciem w domu i nie odbywa spacerów równoległych z przedstawicielami swojego gatunku, zwyczajnie nie wie, jak zachowywać się w ich towarzystwie. Obecność innego psa budzi w nim niepokój, nerwowość, a nawet strach, co z kolei skutkuje głośną wokalizacją.

W niektórych przypadkach szczekanie psa na inne czworonogi może być przejawem agresji, lękliwości lub obu tych kwestii na raz. Określenie dokładnej przyczyny jest niemożliwe bez indywidualnej obserwacji zwierzęcia, dlatego w trudnych przypadkach najlepiej zgłosić się po pomoc do behawiorysty.

Jak reagować, gdy pies szczeka na inne czworonogi?

W takich sytuacjach powinieneś działać dwutorowo. Przede wszystkim zaproponuj psu alternatywę, czyli naucz go, w jaki sposób ma się zachowywać, widząc inne zwierzęta. Na początku omijaj inne psy z daleka i stopniowo zmniejszaj dystans. Równolegle możesz zaaranżować spotkanie ze spokojnym i dobrze socjalizowanym psem.

szczekanie psa - szczekający pies

Pies ujada w domu pod nieobecność właściciela

Gdy pies głośno i długo szczeka w domu, wywołuje często niechęć sąsiadów. Bardzo ważne jest to, aby jak najwcześniej przyzwyczajać czworonoga do zostawania samemu. 

Szczekanie pod nieobecność opiekuna to często wyraz frustracji i nudy. Dobrym rozwiązaniem będzie więc zapewnienie psu zajęcia. W tym wypadku sprawdzą się:

  • zabawki takie jak kong dla psa;
  • maty węchowe;
  • miski spowalniające jedzenie;
  • gryzaki.

Czasem to jednak nie wystarcza. Dzieje się tak w sytuacji, gdy pies ciągle szczeka i ignoruje zabawki, a jednocześnie dyszy, biega i załatwia się w domu. To może oznaczać zaburzenia separacyjne. Ich terapia jest długotrwała i często wymaga pomocy specjalisty.

Jak oduczyć psa szczekania? 

Wielu opiekunów frustruje się, wychodząc z założenia, że ich pies szczeka na wszystko. Zanim zaczniesz zastanawiać się nad sposobem skorygowania niechcianego zachowania, powinieneś zdać sobie sprawę z jednej, bardzo istotnej kwestii. Pies nigdy nie szczeka bez powodu. Bez dokładnej analizy przypadku nie da się przeciwdziałać wokalizacji.

Szczekanie psa a jego potrzeby

Na tobie, jako na opiekunie, spoczywa odpowiedzialność za zaspokojenie potrzeb psa. Niestety, bardzo często szczytem aktywności przeciętnego czworonoga jest fizjologiczny spacer dookoła bloku. Aby zredukować nadmierne szczekanie, powinno się aktywnie pracować z psem, a co za tym idzie: 

  • szkolić go z podstaw posłuszeństwa;
  • organizować zróżnicowane spacery;
  • zapewniać dostęp do angażujących zabawek;
  • rozwijać zwierzę intelektualnie.
szczekanie psa - szczekający pies

Najtrudniejsza jest oczywiście praca z psem, który ma za sobą trudną przeszłość. Konsekwencja i cierpliwość, a także otwartość na porady specjalisty z pewnością pozwolą wyeliminować lub przynajmniej złagodzić nawet najtrudniejszy problem. 

Czy da się nauczyć psa, by nie szczekał?

Warto pamiętać, że szczekanie jest dla psa naturalnym sposobem komunikacji. Nie da się, a nawet nie powinno się go eliminować całkowicie. Zwłaszcza gdy świadomie wziąłeś przedstawiciela rasy, która od wieków używała wokalizacji podczas wykonywania zadań. Najważniejsze są nauka posłuszeństwa, jasna komunikacja ze zwierzęciem oraz praca nad problemami behawioralnymi.

Wirus FIV u kota – diagnostyka, objawy i opieka nad kotem. Jak zwierzę może zarazić się kocim AIDS?

fiv

Często w ogłoszeniu kota do adopcji możesz znaleźć informację, że jest on „FIV pozytywny” lub „FIV negatywny”. Większości nowych opiekunów taka informacja nic nie mówi, jednak ma kluczowe znaczenie. Wirus FIV wpływa bowiem nie tylko na sposób opieki nad kotem-nosicielem, ale także na to, jak będzie on funkcjonował z innymi przedstawicielami swojego gatunku. Dowiedz się wszystkiego o kocim HIV. 

Wirus FIV u kota – czym jest? 

fiv kot

Choroba często określana jako koci HIV powodowana jest przez jeden z retrowirusów – Feline Immunodeficienty Virus, czyli wirus nabytego niedoboru immunologicznego. Działanie wirusa polega przede wszystkim na upośledzeniu odporności zwierzęcia. Komórki, które odpowiadają za tworzenie się odporności nieswoistej i swoistej u kotów zostają zaatakowane, a ich działanie – upośledzone. Wirus FIV w żaden sposób nie zagraża ludziom ani innym gatunkom zwierząt. 

Wirus FIV – jak kot się nim zaraża?

Do zakażenia wirusem FIV zachodzi podczas kontaktu zwierzęcia z płynami ustrojowymi chorego osobnika. Mowa tu o:

  • ślinie;
  • moczu;
  • krwi;
  • nasieniu;
  • mleku matki.

Na infekcję najbardziej narażone są koty wolnożyjące, niekastrowane oraz te, które bez nadzoru przebywają na dworze. Wirus kociego AIDS ma bardzo słabą przeżywalność w środowisku. To oznacza, że do zarażenia najczęściej dochodzi podczas bezpośredniego kontaktu z nosicielem.

Koty zarażają się FIV najczęściej podczas kopulacji albo walki. Wirus szerzy się w koloniach kotów wolnożyjących, które rozmnażają się między sobą i walczą o samice lub terytorium. 

Koty wychodzące także nie są bezpieczne. Nie mając kontroli nad tym, gdzie przebywają i z kim się stykają, nie możesz chronić ich przed ranami zadanymi przez inne koty. Wbrew pozorom nie tylko niewykastrowane samce stają ze sobą w szranki. Nierzadko wykastrowane samice potrafią bardzo agresywnie bronić dostępu do swojego terytorium, nawet jeżeli jest to tylko niewielki ogródek.

Istnieje także możliwość zarażenia śródmacicznego. Oznacza to, że HIV u kotki przechodzi na kocięta w okresie życia płodowego, poprzez łożysko. Są to jednak relatywnie rzadkie przypadki.

Koci wirus FIV – diagnostyka

fiv kot1

Aby sprawdzić, czy kot jest zarażony FIV, należy wykonać test na obecność przeciwciał we krwi. Organizm wytwarza je w momencie, kiedy zwierzę ma kontakt z wirusem. U kota zdrowego nie będą one obecne. 

Kiedy badać kota na FIV?

Kiedy najlepiej wykonać badanie? Przeciwciała są wykrywalne już po upływie dwóch do czterech tygodni po zakażeniu. Lekarze weterynarii zalecają jednak wykonanie testu przynajmniej dwa miesiące po tym, jak mogło dojść do potencjalnego kontaktu z wirusem. 

W przypadku bardzo małych kociąt badanie przeciwciał nie ma sensu, ponieważ otrzymują je one od matki wraz z wypitym mlekiem. Zaleca się wykonanie testu na FIV po ukończeniu przez kota czwartego miesiąca życia.

Rodzaje testów na FIV

Najczęściej wykonywany jest tak zwany test płytkowy, którego wyniki są dostępne bardzo szybko, bo zaledwie w kilkanaście minut po wykonaniu badania. Zwraca się jednak uwagę na to, że może on dać wynik fałszywie ujemny. Z tego powodu zaleca się weryfikowanie wyników negatywnych pełnymi badaniami laboratoryjnymi. 

Diagnostyka FIV a nowy kot

Ważne jest to, aby przebadać pod kątem chorób zakaźnych, w tym także FIV, każdego kota, którego chcemy połączyć z tymi mieszkającymi już w naszym domu. Koty z fundacji, dobrych hodowli i większości schronisk, zanim trafią do nowego domu, mają już zwykle aktualny wynik. Jeżeli bierzesz kota z ulicy lub od osoby prywatnej, koniecznie poproś lekarza weterynarii o testy. 

Koci HIV – objawy

Zdarza się, że koci HIV przez wiele lat nie daje objawów. Właśnie dlatego tak ważne jest wykonywanie profilaktycznych testów. Do zakażenia zazwyczaj dochodzi w młodym wieku, jednak pierwsze objawy pojawiają się, kiedy kot zaczyna się starzeć – zwykle po dziesiątym roku życia. 

Sam niedobór immunologiczny nie daje takich objawów, które byłyby specyficzne właśnie dla tej choroby. Dlatego tak ważna jest komunikacja z lekarzem weterynarii. Jeżeli twój kot jest wychodzący lub jego przeszłość nie jest znana, wskazaniem do wykonania testu na FIV są:

  • przewlekłe infekcje, których leczenie nie daje rezultatów;
  • osłabienie organizmu;
  • zmiany w obrębie jamy ustnej;
  • problemy z układem oddechowym i pokarmowym;
  • długotrwale powiększone węzły chłonne.

FIV – jak przebiega zakażenie?

fiv kot2

Pierwszym objawem, który pojawia się w okresie ok. dwóch miesięcy od zakażenia, jest infekcja. Nie różni się ona niczym od delikatnego przeziębienia. Może przebiegać też praktycznie bezobjawowo. Kiedy mija, wirus przenosi się do jednego z układów – nerwowego, oddechowego lub limfatycznego. Tam przechodzi w fazę uśpienia, która trwa od kilku miesięcy do nawet kilku lat.

Kiedy koci wirus FIV się uaktywnia, kot staje się osłabiony i apatyczny. Węzły chłonne powiększają się, a zwierzę zaczyna cierpieć na coraz większą liczbę infekcji i pozornie niepowiązanych ze sobą problemów zdrowotnych. Bardzo często jest to zrzucane na karb mijających lat i wieku zwierzęcia. Ono jednak z czasem chudnie i czuje się coraz gorzej. Zazwyczaj wtedy stawiana jest diagnoza. 

Zbyt późna diagnostyka FIV

Jeżeli nie odwiedzisz weterynarza odpowiednio wcześnie, będziesz musiał zmierzyć się z fazą terminalną choroby. Wówczas FIV do tego stopnia upośledza odporność zwierzęcia, że organizm nie jest w stanie poradzić sobie z czynnikami zewnętrznymi. Następuje stopniowa niewydolność kolejnych organów wewnętrznych. Zazwyczaj w takich przypadkach zalecana jest eutanazja. Okres terminalny nazywany jest kocim AIDS lub FAIDS. 

Koci AIDS – rokowania

FIV u kota jest nieuleczalny – nie ma skutecznych metod jego terapii. Warto jednak pamiętać, że diagnoza ta nie oznacza wyroku, szczególnie jeżeli kot jest młody i w dobrym stanie ogólnym. Nie można jednoznacznie określić średniej długości życia kota zarażonego FIV. Wiele zależy od tego w jaki sposób się nim opiekujemy oraz na jakie infekcje wtórne jest zarażony. 

Wiadomo jednak, że kot z FIV może żyć tyle, co zdrowe zwierzę. Wpływają na to takie czynniki, jak wczesna diagnoza oraz komfortowe warunki życia i stała opieka weterynaryjna. Nie zaleca się jednak trzymania na jednej powierzchni kotów zdrowych z tymi zakażonymi. 

Koci HIV – jak chronić kota przed zarażeniem? 

fiv kot3

Czy jest coś, co możesz zrobić, aby uchronić swojego pupila przed zarażeniem wirusem FIV? Kluczowe jest zerwanie z kulturą wypuszczania kotów na dwór bez nadzoru. To kwestia, która do znudzenia powtarzana jest przez lekarzy weterynarii oraz członków stowarzyszeń zajmujących się kotami. Koty niewychodzące, które nie są narażone na walki z innymi zwierzętami, nie zarażą się FIV.

Jeżeli jednak nie chcesz zmieniać stylu życia swojego kota, zadbaj o to, aby był wykastrowany. Dotyczy to zarówno samic, jak i samców. Takie działanie eliminuje możliwość zakażenia przez kopulację. Zmniejsza też u kota potrzebę odbywania długich wędrówek i wchodzenia w konflikty z innymi kotami. 

W przypadku kotów wychodzących nigdy nie masz pewności, że będą one bezpieczne. Zawsze istnieje szansa, że zarażą się FIV lub inną chorobą zakaźną. Warto podkreślać to tak często, jak to możliwe. 

Wirus FIV – jak opiekować się zarażonym kotem?

Wiemy już, że FIV jest nieuleczalny. Koty zakażone wirusem wymagają jednak bardzo troskliwej opieki i zapewnienia komfortu życia. 

FIV – wskazanie do zaprzestania wypuszczania kota

Kot ze zdiagnozowanym zakażeniem powinien zostać bezwzględnie kotem niewychodzącym. Przede wszystkim może zarazić inne zwierzęta w okolicy. Dodatkowo samotne przebywanie na dworze generuje mnóstwo sytuacji potencjalnie stresowych. W przypadku kotów z FIV stres, szczególnie przewlekły, jest największym wrogiem. Narażanie zakażonego kota na infekcje znacznie zwiększa ryzyko pogorszenia się jego stanu, a nawet śmierci. 

Dieta kota z FIV

Bardzo ważnym elementem opieki nad kotem z FIV jest zapewnienie mu odpowiedniej diety. Podawana karma powinna być pełnowartościowa, mokra i pozbawiona zbóż. Warto skonsultować jadłospis kota z zoodietetykiem. Styl żywienia powinien służyć przede wszystkim wzmacnianiu odporności. Zaleca się dodawanie do karmy olejów z kwasami omega–3, na przykład dobrej jakości oleju z łososia. Dawka musi być jednak dobrana indywidualnie.

Kot z FIV a inne koty

Warto wspomnieć także o tym, że kot zarażony FIV powinien być jedynym kotem w domu. Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy przygarniamy dwa koty „plusowe”, czyli z dodatnim wynikiem. Wirus FIV ma niewielką przeżywalność w środowisku i jest podatny na większość środków odkażających. Nie ma więc niebezpieczeństwa, że po odpowiednim oczyszczeniu powierzchni zdrowy kot zarazi się od przebywającego tam wcześniej, chorego zwierzęcia. 

Koci wirus FIV a opieka weterynaryjna

Kot zakażony FIV powinien być pod ciągłą opieką lekarza weterynarii. Konieczne jest regularne odrobaczanie. Nie wolno także przeoczyć żadnej dawki szczepienia, ponieważ choroby zakaźne są w przypadku kotów z upośledzoną odpornością groźniejsze niż w przypadku zdrowych zwierząt. 

Należy także pamiętać o kontrolnych badaniach krwi, które bezwzględnie należy powtarzać co sześć miesięcy. Wszelkie potencjalne schorzenia powinny być wykrywane jak najwcześniej. Nawet z pozoru drobne infekcje stomatologiczne mogą mieć zgubny wpływ na koty z syndromem upośledzonej odporności. 

Kot z FIV w domu

fiv kot 3

FIV to wirus, który powoduje nieuleczalne upośledzenie odporności. Badanie pod kątem nosicielstwa powinno się wykonać u każdego kota, którego przeszłości nie da się zweryfikować. Warto jednak pamiętać, że nawet kiedy wynik okaże się pozytywny, to nie jest dla kota wyrokiem. 

Dodatnie koty, czyli te ze zdiagnozowanym FIV, świetnie odnajdą się w roli jedynaków. Mogą także zamieszkać w domach, w których przebywają inni nosiciele wirusa. Dobre warunki, komfort życia i opieka weterynaryjna to przepustki do długiego życia kota z FIV.

Kocimiętka, czyli wabik na koty. Czym jest i na czym polega jej sekretne działanie na naszych pupili?

kocimiętka

Kocimiętka to stosowany od wieków wabik na koty. Roślina rośnie dziko na trawnikach, łąkach i w ogrodach. Od kiedy ludzie udomowili koty, zaczęli także dostrzegać, że są one bardzo wrażliwe na działanie niektórych ziół, w tym właśnie kocimiętki. Obecnie stała się ona nieodłącznym elementem przemysłu zoologicznego. Niemal każdy właściciel kota ma w domu jakąś zabawkę z jej dodatkiem. A na czym dokładnie polega jej specyficzne działanie? 

Kocimiętka – co to jest?

Zarówno polska, jak i angielska nazwa nawiązują do specyficznego wpływu kocimiętki na koty domowe. Nepeta L., bo tak brzmi łaciński termin określający tę roślinę, to w istocie wiele gatunków bylin z rodziny jasnotowatych. Obrastają one rozległe tereny od Ameryki Północnej przez Europę aż po Północną Afrykę i Azję. 

Wiesz, co to jest kocimiętka, ale jak wygląda ta roślina? Jest niewielka, o uroczych listkach w kształcie serca. W okresie kwitnienia mieni się kolorami – białym, fioletowym lub żółtym. Wbrew pozorom występuje bardzo powszechnie. Jej nasiona można nabyć w sklepach ogrodniczych. Stosunkowo łatwo się rozprzestrzenia i jest odporna na niekorzystne czynniki, dlatego możesz spotkać ją na łąkach, w parkach i na skwerach.

Co ciekawe, kocimiętkę stosuje się także w ziołolecznictwie. To roślina miododajna, która wykorzystywana jest jako odstraszacz na owady. Zupełnie inaczej działa na koty, z którymi jest kojarzona.

Kocimiętka – jak działa na koty?

Naukowcy nie są całkowicie zgodni co do tego, dlaczego to właśnie koty w tak intensywny sposób reagują na kocimiętkę. Wiadomo jednak, że sekretem jej działania jest organiczny związek chemiczny – nepetalakton. Występuje on w olejkach eterycznych, które wydziela roślina. To właśnie on odpowiada za odstraszanie owadów i przyciąganie kotów. 

Jak kocimiętka działa na koty? Kiedy kot styka się z rośliną, za pomocą swojego zmysłu powonienia wyczuwa nepetalakton. Naukowcy są zdania, że uruchamia on w mózgu zwierzęcia receptory, które mogą być odpowiedzialne za jakiś obszar instynktu płciowego. Są to jednak jedynie niepotwierdzone hipotezy. 

Z uwagi na wpływ rośliny na zwierzęta często bywa ona stosowana w sytuacjach stresowych. W takim przypadku zastosowanie kocimiętki skutkuje rozluźnieniem kota i obniżeniem poziomu kortyzolu w jego krwi. To pomocne na przykład podczas procesu oswajania zwierzęcia.

Koty po kocimiętce

Warto zaznaczyć, że nie każdy kot jest podatny na działanie kocimiętki. Szacuje się, że jest ona w stanie wpłynąć na nie więcej niż siedemdziesiąt procent całej kociej populacji. Naukowcy zakładają, że skłonność ta jest przekazywana genetycznie. 

Jak sprawdzić, czy kocimiętka działa na twojego kota? Wystarczy dać mu zabawkę, która jest nią nasączona albo ma wewnątrz susz rośliny. Jeżeli zwierzę jest podatne na jej wpływ, na pewno to zauważysz. Koty po kocimiętce zachowują się w bardzo charakterystyczny sposób, bo mogą:

  • głośno mruczeć;
  • tarzać się w zabawce lub po prostu w podłodze;
  • wokalizować;
  • intensywnie domagać się pieszczot;
  • biegać;
  • skakać;
  • polować na widzianą tylko przez siebie ofiarę;
  • leżeć na plecach i przesuwać się po podłodze .

Wpływ, jaki roślina wywiera na kota, może być bardziej albo mniej zauważalny. Niektóre zwierzęta reagują silniej niż inne. Regułą jest jednak to, że efekt działania kocimiętki nie utrzymuje się długo. Zwykle euforia trwa około dziesięciu minut. Co ciekawe, zazwyczaj koty na pewien czas całkowicie tracą zainteresowanie rośliną i wracają do niej dopiero po jakimś czasie. 

Kocimiętka świeża i suszona – działanie

Niektóre domowe mruczki mają skłonność do zjadania kocimiętki. Jeżeli jest ona podana w formie suszu, nic im nie grozi. Zdarza się jednak, że podgryzają liście rosnącej dziko rośliny. Wówczas jej działanie jest znacznie inne. Koty stają się rozluźnione i nieco spowolnione. Mogą przysypiać lub wpatrywać się w jeden punkt. Ten efekt jednak bardzo szybko mija. 

Kocimiętka – cena

Cena kocimiętki zależy w dużej mierze od tego, w jakiej formie chcesz ją zakupić. Susz kosztuje od pięciu do dwudziestu złotych za opakowania o różnej pojemności. Popularne firmy zoologiczne oferują także roztwór wodny w butelkach z atomizerami, za który zapłacisz około dwudziestu złotych.

Cały sektor zabawek dla kota – od pluszowych myszek aż po ogromne drapaki – jest dostępny w wersjach z kocimiętką. Zabawki i akcesoria różnią się rozmiarem, wyglądem i sposobem wykończenia, co wpływa na cenę. Najprostsze pluszowe myszki lub piłeczki z suszem kosztują mniej niż dziesięć złotych.

Kocimiętka – gdzie kupić? Jaką formę wybrać? 

Kocimiętka jako dodatek do zabawek i akcesoriów jest dostępna w internetowych i stacjonarnych sklepach zoologicznych. Warto jednak mieć świadomość, że nie każdy reklamowany produkt zostanie zaakceptowany przez kota. W wielu przypadkach stężenie nepetalaktonu w suszu jest tak niewielkie, że nawet podatnym na niego kotom nie robi żadnej różnicy. Podczas zakupu wybierz raczej zabawkę zapakowaną w folię, bo masz gwarancję, że zapach zioła nie wywietrzał podczas przechowywania.

Gdzie kupić kocimiętkę, którą posadzisz w ogrodzie? Sadzonki z łatwością znajdziesz w większości sklepów ogrodniczych. Roślina pojawia się także na aukcjach internetowych, gdzie reklamowana jest przede wszystkim jako odstraszacz komarów i kleszczy. W sklepach zielarskich dostępny jest susz, który można zaparzać w formie herbaty.

Kocimiętka – kiedy warto ją wybrać?

Kocimiętka dla kota jest częstym dodatkiem do akcesoriów zoologicznych. Działanie rośliny zostało naukowo udowodnione, chociaż specjaliści wciąż jeszcze nie wiedzą, w jaki dokładnie sposób pobudza ona receptory w kocim mózgu. Jeżeli zastanawiasz się, czy twój pupil jest podatny na tę roślinę, wystarczy, że podsuniesz mu niewielką ilość suszu. W ten sposób szybko uzyskasz odpowiedź.

Kaszak u psa – jak go rozpoznać i jak najskuteczniej z nim walczyć?

kaszak u psa

Kaszaki to łagodne guzy nowotworowe, które pojawiają się u wielu gatunków ssaków, w tym także u ludzi. Taka torbiel u psa zazwyczaj nie jest niebezpieczna, jednak powinna być odpowiednio zdiagnozowana i poddana kontroli weterynaryjnej. Dowiedz się, jak różnicuje się kaszaki oraz jakie są metody ich leczenia.

Kaszaki u psów – co to jest i jak wygląda?

Kaszak u psa to nic innego jak łagodny nowotwór skóry. Często nazywany jest także torbielą naskórkową lub łojową. Z wyglądu przypomina guz, który z początku jest bardzo mały, jednak z czasem może urosnąć nawet do kilku centymetrów.

Kaszaki u psa zazwyczaj mają kolor identyczny z odcieniem skóry. Dotykając guzka, poczujesz, że może się on delikatnie przesunąć. Zazwyczaj jest miękki. Kaszak składa się w różnych proporcjach z łoju, fragmentów mieszków włosowych oraz złuszczonego naskórka. Znajduje się pod skórą lub w obszarze śródskórnym.

Kaszak – przyczyny

Jakie są przyczyny powstawania kaszaków u psów? Do ich wzrostu dochodzi wówczas, kiedy płaskonabłonkowe komórki skóry nie złuszczają się prawidłowo, a zamiast tego wnikają w głąb skóry. W najczęstszych przypadkach ma to miejsce tam, gdzie mieszki włosowe są niewielkie, a gruczoły łojowe dosyć duże.

Wnikające w skórę komórki blokują drożność gruczołu łojowego. Nie zaburzają jednak jego pracy – płyn łojowy cały czas jest produkowany. Gruczoł nie może się prawidłowo opróżniać, a pozostająca wewnątrz wydzielina rozpycha go. Największe kaszaki u psów mogą mieć rozmiar orzecha włoskiego.

Kaszaki u psów a predyspozycje

Kaszak może powstać praktycznie u każdego psa niezależnie od rasy, wieku czy rozmiaru. Istnieją pewne predyspozycje genetyczne. Tego typu zmiany częściej pojawiają się na przykład u amstaffów czy cocker spanieli. Prawdopodobieństwo powstania kaszaka zwiększają także różnego rodzaju urazy czy otarcia, które uszkadzają mieszki włosowe.

Kaszaki u psów – czy są bolesne?

kaszak u psa - bolesne

Wielu opiekunów zastanawia się, czy kaszak u psa jest bolesny. Niezależnie od wielkości guza perspektywa tego, że mógłby sprawiać zwierzęciu dyskomfort, jest bardzo niepokojąca. W istocie wyróżnia się dwa rodzaje kaszaków – bolesne i bezbolesne. Bezbolesne kaszaki mogą pozostać niezauważone, szczególnie jeżeli mają niewielkie rozmiary. Pies raczej nie sygnalizuje ich obecności.

Bolesne kaszaki u psów

Kaszaki bolą w momencie, kiedy wdaje się w nie zakażenie. Wówczas dotknięcie miejsca, w którym znajduje się zmiana, wywołuje ból. Zazwyczaj w takich przypadkach można też zaobserwować wypływającą z guza wydzielinę o nieprzyjemnym zapachu. Skóra wokół zmiany staje się czerwona i swędząca. To pretekst, aby kaszaka u psa obejrzał lekarz weterynarii.

Kaszaki u psa – leczenie

kaszak u psa - leczenie

Na początku warto zaznaczyć, że każda zmiana na skórze zwierzęcia powinna być zdiagnozowana przez specjalistę. Kaszaki u psów są dosyć charakterystyczne. Niekiedy jednak trudno odróżnić je od na przykład od tłuszczaków, ropni czy innych guzów nowotworowych.

Kaszak u psa – diagnostyka

Weterynarz diagnozuje kaszaka poprzez dokładne obejrzenie zmiany i badanie palpacyjne. Doświadczony lekarz zazwyczaj nie zleca żadnych dodatkowych badań. Zmianę potrafi rozpoznać na pierwszy rzut oka.

Kaszaki u psów – leczenie zmian

Leczenie kaszaków u psa polega przede wszystkim na nakłuciu zmiany i drenowaniu jej zawartości. Zwierzę zawsze otrzymuje znieczulenie miejscowe, a w niektórych przypadkach lekarz stosuje krótkie znieczulenie ogólne w formie narkozy wziewnej. Zabieg jest szybki i całkowicie bezbolesny.

Warto zaznaczyć, że kaszaki mają tendencję do powracania w tym samym miejscu. Jak leczyć nawracające kaszaki? W takim przypadku lekarz weterynarii często decyduje się na usunięcie guza wraz z marginesem skóry. W wielu przypadkach może zlecić badanie histopatologiczne wyciętej zmiany.

Kaszak u psa – czy jest niebezpieczny?

kaszak u psa - niebezpieczny

Kaszak u psa sam w sobie nie stanowi żadnego zagrożenia dla życia lub zdrowia zwierzęcia. Bardzo często nie jest w ogóle zauważony przez opiekunów, szczególnie jeżeli jego rozmiar jest niewielki.

Warto jednak udać się do lekarza weterynarii tuż po wykryciu zmiany. Po pierwsze, nigdy nie masz pewności, czy guz faktycznie jest kaszakiem, czy jednak inną – potencjalnie bardziej niebezpieczną – zmianą. Po drugie, nierzadko dochodzi do zakażeń wtórnych, które sprawiają, że skóra staje się bolesna, a w okoliczne tkanki wdaje się stan zapalny. Wywołuje to u psa duży dyskomfort.

Dodatkowo nieleczony kaszak u psa może prowadzić do powstania w tym samym miejscu zmiany nowotworowej o charakterze złośliwym. Między innymi dlatego po usunięciu guza często jego pozostałości są wysyłane na badanie histopatologiczne.

Kaszak u psa – o czym należy pamiętać?

Bardzo ważne jest to, aby kaszaka nie próbować wyciskać samodzielnie. W internecie można znaleźć kilka poradników na ten temat, jednak takie działanie jest wysoce niezalecane. 

Kaszak u psa, który sam w sobie nie boli, podczas nieumiejętnego wyciskania może sprawić zwierzęciu wiele dyskomfortu. W warunkach domowych nie masz możliwości zaaplikować psu znieczulenia. Dodatkowo niecałkowite usunięcie zmiany może spowodować rozwój infekcji. Wówczas potrzebna jest antybiotykoterapia, więc wizyty u weterynarza i tak nie unikniesz.

Kaszak u psa – podsumowanie

kaszak u psa - podsumowanie

Kaszak u psa jest łagodną zmianą nowotworową, która zazwyczaj nie boli i nie stanowi większego zagrożenia. Nieleczony może jednak spowodować zakażenie. W skrajnym wypadku jest w stanie zmienić się w nowotwór złośliwy, którego wyleczalność jest zależna od zaawansowania rozwoju choroby.

Każda zmiana na skórze psa powinna być skonsultowana z lekarzem weterynarii. Nalegaj na usunięcie jej oraz wysłanie pozostałości na badanie histopatologiczne. To ważne, aby potwierdzić, czy guz faktycznie jest kaszakiem. Istnieje możliwość, że masz do czynienia z niewinnym ugryzieniem owada, jednak w skrajnych przypadkach może być to też nowotwór.

Zamrożone przez 24 tysiące lat zwierzę wróciło do życia

lod

Ta informacja z pewnością spędzi sen z powiek wszystkim fanom literatury czy filmów z gatunku science-fiction. Po 24 tysiącach lat spędzonych w wiecznej zmarzlinie na Syberii do życia powróciło mikroskopijne zwierzę. Chodzi o wrotka Bdelloidea.

Przełomowe odkrycie naukowców

Stas Malavin, badacz z Laboratorium Kriologii Gleby w Naukowym Centrum Biologicznym Puschino poinformował, że jest to niewielki, ale wielokomórkowy organizm. Podkreślił, że tego typu zwierzę da się zamrozić i przywrócić do życia po tysiącach lat.

Cytowany przez CNN naukowiec podkreślił, że raport badaczy to dowód na to, że zwierzęta wielokomórkowe mogą wytrzymać dziesiątki tysięcy lat w stanie niemal całkowitego zatrzymania metabolizmu.

Wspomniane zwierzę zostało odkryte w rdzeniu zamarzniętej gleby, którą wydobyto przy pomocy platformy wiertniczej.

Co z odmrażaniem większych organizmów?

Jak dodał badacz, wspomniany proces nie powiódłby się raczej w przypadku bardziej złożonych organizmów. Obecnie jest to niemożliwe chociażby dla ssaków.

Aby ustalić wiek zwierzęcia, badacze wykorzystali datowanie radiowęglowe. Dzięki temu dowiedzieli się, że stworzenie przetrwało pod lodem 24 tysiące lat. Ożyło po tym, jak uległo rozmrożeniu.

To jednak nie koniec rewelacji. Okazuje się, że zwierzę potrafi rozmnażać się i żerować.

Choć doniesienia te są niezwykle interesujące, nie jest to pierwszy taki przypadek. Wcześniej udało się już na przykład odrodzić mech antarktyczny, którego łodygi urosły z próbki mającej 1000 lat.

Za: Polsatnews.pl

Samsung i Africam łączą siły w celu ratowania zwierząt

Nosorozec

Według danych organizacji World Wildlife Fund for Nature (WWF) od 1970 roku wyginęło niemal 70% dzikich zwierząt na naszej planecie. Aby uratować najbardziej zagrożone gatunki naukowcy korzystają z nowoczesnych technologii. Rezerwat Przyrody Balule w RPA we współpracy z Samsungiem i Africam opracował właśnie najnowsze rozwiązanie, dzięki któremu my wszyscy możemy zaangażować się w ratowanie zwierząt.

Raport WWF przedstawia dane, z których wynika, że od 1970 roku na Ziemi wyginęło aż 68% populacji dzikich zwierząt. Głównym powodem takiego stanu rzeczy jest ocieplenie klimatu oraz ludzka ingerencja w naturę w postaci niszczenia naturalnych siedlisk oraz kłusownictwa. Aby zatrzymać ten niepokojący trend Rezerwat Przyrody Balule wraz z firmą Samsung i Africam wymyślili pilotażowy projekt o nazwie Wildlife Watch, którego głównym zadaniem jest zwalczanie kłusownictwa w Afryce.

Każdy z nas może pomóc

Pomysł jest o tyle innowacyjny, gdyż użytkownicy Wildlife Watch mogą zostać strażnikami bez wychodzenia z domu. W jaki sposób? Osoby oglądające przekaz na żywo mają możliwość zgłoszenia władzom rezerwatu o wszelkich niebezpieczeństwach czy podejrzanych sytuacjach jak np.: dobiegające strzały czy przecięte ogrodzenia. Tym sposobem strażnicy mogą bardzo szybko przystąpić do działania.

Wildlife Watch to nie jedyna nowość mająca na celu ratowanie zagrożonych gatunków. Wśród nich jest program Wild Labs, z którego korzysta grupa ochrony przyrody Fauna & Flora International (FFI). Dzięki tej opcji pracownicy organizacji monitorują zwierzęta i wiedzą dokąd migrują. Ponadto należy dodać, że dzięki rozwojowi technologii badacze mogą obserwować zwierzęta nie tylko na lądzie, ale również pod wodą.

Wiemy już, co mówią do siebie słonie. Powstał niesamowity słownik

slon

Powstał pierwszy słownik, który tłumaczy komunikację między afrykańskimi słoniami. To dzieło niemal 50 lat zbierania informacji na temat zachowań tych zwierząt.

Praca życia Joyce Poole

Jak informuje na swojej stronie internetowej National Geographic Polska, słownik to dzieło głównie jednej kobiety. Chodzi o Joyce Poole, która większość życia poświęciła właśnie słoniom.

Poprawnie ów słownik należy nazwać etogramem, a więc opisem i klasyfikacją zachowań, w tym przypadku na temat komunikacji słoni. Chodzi tu bowiem nie tylko o wydawane przez te zwierzęta dźwięki.

Praca powstała dzięki analizie danych i nagrań wideo, które przez dziesięciolecia były gromadzone w Parku Narodowym Amboseli i rezerwacie Masai Mara w Kenii oraz Parku Narodowym Gorongosa w Mozambiku.

Poznaj mowę słoni

Pomysł pojawił się w głowie Joyce Poole w 1982 roku. Wtedy to swoje obserwacje zawarła w pracy doktorskiej. Doradca naukowy kobiety poradził jej, aby stworzyła opisowy spis całej gamy zachowań słoni. Wraz ze specjalistką od bioakustyki Katy Payne odkryła wiele niesamowitych faktów na temat sposobu komunikowania się przez słonie.

Okazuje się na przykład, że zwierzęta te potrafią komunikować się wydając dźwięki poniżej poziomu ludzkiego słuchu. Prace nad etogramem słonia afrykańskiego rozpoczęły się w 2017 roku. Teraz efekt można podziwiać na stronie Elephant Voices.

za: national-geographic.pl

Mastercard bierze udział w ratowaniu zagrożonych gatunków. Wizerunki zwierząt znajdą się na kartach płatniczych

Wari czarno bialy

Tematy związane z ekologią i środowiskiem nie są już związane wyłącznie z dedykowanymi stowarzyszeniami. Spółka Mastercard w celu podniesienia świadomości wobec zjawiska problemu wśród użytkowników, wyemituje do końca 2021 roku limitowaną serię kart podarunkowych z wizerunkami zwierząt, które są na wyginięciu.

W proekologiczne działania udział biorą już nie tylko odpowiednie organizacje. Sprawy w swoje ręce postanowił wziąć Mastercard, który wyprodukował zestaw kart, gdzie widnieją gatunki zagrożone wymarciem. Na kartach znajdziemy wizerunki takich zwierząt jak: łuskowiec jawajski, słoń leśny czy czarno-biały wari. Oprócz tego widoczna będzie data ważności karty. Oznaczony termin będzie symbolizować szacowany czas na uratowanie danego gatunku.

Globalne ocieplenie i ingerencja ludzi głównymi czynnikami panującego problemu

Problem wymierania zwierząt jest powszechnym zjawiskiem, a skutki te możemy odczuć jeszcze w tej dekadzie. Bagatelizowanie sprawy może doprowadzić do katastrofalnych następstw, które szacuje się na 2050 rok. Ponadto prognozuje się, że wiele gatunków może bezpowrotnie zniknąć z powierzchni ziemi już w 2027 roku. Wpływ na to ma nie tylko ocieplenie klimatu, ale przede wszystkim ingerencja człowieka w postaci niszczenia naturalnych siedlisk oraz wszelkiego rodzaju kłusownictwa.

Mastercard ustalił, że 1 USD z każdej sprzedanej karty zostanie przeznaczony na stowarzyszenie Conservation International, które zajmuje się ochroną dzikiej przyrody oraz naturalnych siedlisk. Karty płatnicze zostaną wykonane z materiałów pochodzących z recyklingu.

Rosyjska szczepionka przeciw Covid-19 dla zwierząt coraz bardziej popularna

weterynarz

Powstała już pierwsza szczepionka przeciwko koronawirusowi, która jest przeznaczona dla zwierząt. O jej rejestracji informowała w marcu Rosyjska Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego. Teraz zainteresowanie preparatem jest coraz większe.

Pierwsza taka szczepionka na świecie

Szczepionka przeciwko wirusowi SARS-CoV-2 dla zwierząt futerkowych, a także psów i kotów jest pierwszym tego rodzaju preparatem na świecie – informował Konstantin Sawienkow, wiceszef wspomnianej Federalnej Służby Nazdoru.

Szczepionka nosi nazwę CarniVacCov i jak informuje Tomasz Nowak na łamach internetowego wydania „Rzeczpospolitej”, zainteresowanie preparatem wyraża już Unia Europejska, a także Japonia czy Argentyna.

Według najnowszych doniesień, kilka regionów Rosji zaczęło już szczepienia. Okres odporności po zastosowaniu szczepionki ma wynosić około pół roku. Nad podobnym preparatem pracuje amerykańska weterynaryjna firma farmaceutyczna Zoetis.

Czy rzeczywiście szczepienia są potrzebne?

Obecnie zdaniem naukowców nie ma dowodu na to, aby zwierzęta miały odgrywać istotną rolę jeśli chodzi o rozprzestrzenianie się koronawirusa na świecie. Potwierdzono jednak przypadki zakażenia zmutowanym koronawirusem u człowieka, którego przeniosły norki. Z tego powodu w Danii wybito miliony zwierząt, całkowicie likwidując przemysł futrzarski do 2022 roku.

Wcześniej informowaliśmy już o badaniach brazylijskich naukowców, którzy sprawdzili, jak często wirus przenosi się na zwierzęta domowe. Testy przeprowadzono na 29 psach i 10 kotach z 21 domów, których mieszkały zainfekowane osoby. Okazało się, że wirus przeniósł się na 9 psów i 4 koty. Łącznie do zakażenia doszło w 10 domostwach. To dowodzi, że szczepienie zwierząt domowych, przynajmniej w przyszłości, może się okazać słusznym kierunkiem.

Za: rp.pl

Stado słoni podróżujące przez prowincję Junnan postanowiło uciąć sobie drzemkę [ZOBACZ]

slonie 1

W ubiegłym tygodniu informowaliśmy na naszym portalu o zagadkowej podróży słoni, które wędrują przez Chiny w prowincji Junnan. Zwierzęta śledzi wiele osób, a w sieci nie brakuje nagrań relacjonujących spacer. Internauci teraz zachwycają się drzemką słoni.

15 słoni maszeruje przez Chiny

Jak już informowaliśmy, słonie azjatyckie swoją podróż rozpoczęły w parku narodowym, który znajduje się w górzystej części wspomnianej prowincji Junnan. Stado, które wybrało się w podróż, liczy 15 osobników.

Do tej pory zwierzęta przeszły już 500 kilometrów. Cała trasa musi być dla nich naprawdę męcząca, bo postanowiły uciąć sobie drzemkę.

Nagranie pokazujące odpoczynek słoni robi furorę wśród internautów. Zostało udostępnione dzięki specjalnemu zespołowi, który z ziemi i powietrza śledzi je przez całą dobę. Zwierzęta zatrzymały się w lesie nieopodal miasteczka Xiyang.

Dlaczego słonie maszerują?

Nie wiadomo, jaki jest powód marszu stada, na które składa się sześć samic, trzy dojrzałe samce i trzy młode oraz trójka cieląt. Gdy zwierzęta zbliżyły się do miasta Kunming, konieczne okazało się nawet zablokowanie okolicznych dróg. Co więcej, władze zalecały mieszkańcom pozostanie w domach. To samo dotyczyło zwierząt domowych, które mogłyby ucierpieć w starciu ze słoniami.

Za: Interia.pl, PAP

„Pędzą konie po betonie” – nietypowy incydent w centrum Krakowa

Kon

Do niecodziennego zajścia doszło wczoraj na krakowskich ulicach. Dorożka bez woźnicy pędziła po centrum miasta. Zwierzęta zostały zatrzymane przez Straż Miejską na wysokości Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. Sprawą zajęła się już Komenda Miejska Policji.

Incydent miał miejsce w poniedziałek około godz. 10.00. Rozpędzone konie przemierzały ulice Szpitalną i Basztową stwarzając realne zagrożenie dla siebie i ludzi. Zwierzęta zostały zatrzymane przez Straż Miejską, która zainterweniowała w momencie gdy zauważyła, że nikt nie panuje nad dorożką. Po zakończeniu akcji na miejsce zdarzenia przybył zdenerwowany woźnica.

Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt domaga się zdecydowanych działań

Całe zajście skomentowała Agnieszka Wypych, prezes KSOZ:

„Jest to sytuacja absolutnie skandaliczna i niedopuszczalna, potwierdzająca, że serce wielkiego miasta nie jest właściwym miejscem do wykorzystywania koni dorożkarskich w celach rozrywkowych” – powiedziała Wypych, która podkreśliła jakie zagrożenie stwarzają dorożki:

„W przeszłości wielokrotnie zdarzało się, że wypadki z udziałem dorożek powodowały poważne obrażenia i urazy wśród przypadkowych mieszkańców i turystów, a konie dorożkarskie padają coraz częściej ofiarami wypadków komunikacyjnych na zatłoczonych ulicach Krakowa”.

Prezes organizacji przypomina, że organizacja od czterech lat domaga się wprowadzenia całkowitego zakazu wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek z turystami. Za przykład podaje Rzym i Barcelonę, które zrezygnowały z takiego typu atrakcji.

Krakowska Straż Miejska zapewniła, że nic nikomu się nie stało. Sprawą zajęła się policja, która próbuje ustalić okoliczności zdarzenia.

Krople walerianowe dla kota. Czy waleriana to dobra alternatywa dla kocimiętki?

waleriana kot

Być może nieraz już próbowałeś zainteresować swojego pupila kocimiętką – bez skutku. Nie oznacza to, że twój kot w ogóle nie jest podatny na działanie innych tego typu środków. Gdy kocimiętka nie daje efektów – sięgnij po krople walerianowe dla kota. Zwierzę może dzięki niej wejść w stan istnej euforii. Roślina ta działa też uspokajająco. 

Waleriana dla kota – lepsza niż kocimiętka?

Przyjmuje się, że kocimiętka to prawdziwy wabik na koty. Już sama nazwa na to wskazuje. Nie jest to jednak do końca prawda. Podekscytowany wizją łatwiejszego trenowania kota i euforycznej zabawy, możesz być rozczarowany efektem. Nie wszystkie futrzaki są podatne na działanie kocimiętki. Dlaczego? 

Wrażliwość na kocimiętkę jest uwarunkowana genetycznie. Według badań, około 75% kotów reaguje na jej zapach. Świetną alternatywą jest tutaj waleriana – kot może być na nią wrażliwy, nawet gdy kocimiętka na niego nie działa. Przyda się podczas stresujących sytuacji, takich jak przeprowadzka, podróż, fajerwerki czy nowe osoby.

Waleriana na koty – co to takiego?

Krople walerianowe dla kota pozyskuje się z kozłka lekarskiego. Jest to roślina bardzo popularna w Polsce. Można spotkać ją praktycznie na całym obszarze Europy i Azji. To dwuletnia bylina z charakterystycznym, drobnym, białym kwiatostanem. Wydziela słodki zapach, zbliżony do aromatu miodu. Ma także korzystne – łagodzące i uspokajające – działanie na ludzi.

Waleriana a kot – działanie

Krople walerianowe a koty – to relacja specyficzna. Mówi się, że jest to swego rodzaju afrodyzjak dla tych zwierząt. Waleriana wykazuje działanie na większy procent kotów niż kocimiętka. Dlaczego tak się dzieje? Substancja ta zawdzięcza swoją skuteczność kwasowi walerianowemu. Ma on działanie zbliżone do feromonów. Według badań, samice reagują na niego nieco silniej niż samce. 

Ze względu na charakter tej substancji, działanie waleriany na koty jest dość krótkie. Efekt pobudzenia jest widoczny przez około 15 minut. Gdy walerianowy szał mija, kot zwykle wraca do swoich normalnych zajęć i zachowuje się całkowicie normalnie. Oczywiście z tą różnicą, że jest znacznie bardziej odprężony. 

Przyjemny zapach sprawia, że kot chwilowo popada w stan błogiego odprężenia i lepszego humoru. Efekt ten szybko mija i nie pozostawia po sobie żadnych śladów w organizmie zwierzęcia. Co więcej – może mieć wyraźnie pozytywny wpływ na jego psychikę. Odprężony i szczęśliwy kot jest mniej podatny na stres. W związku z tym, krople walerianowe dla kota są często używane podczas terapii behawioralnej.

Nie działa ona na kocięta młodsze niż 2 miesiące. Natomiast sterylizacja nie ma tutaj większego znaczenia. Ciekawy jest fakt, że dorosły kot po zabawie walerianą nie będzie na nią zwracał uwagi przez co najmniej kilka godzin. 

Krople walerianowe a koty – możliwe skutki uboczne

Przy zastosowaniu waleriany, kot jest całkowicie bezpieczny. Nie oddziałuje ona na jego układ nerwowy, tylko na zmysły. Waleriana dla kota nie jest w żadnym stopniu szkodliwa ani uzależniająca. Nie jest to nic porównywalnego do narkotyków. Raczej zwykły środek uspokajający i odprężający.

Musisz jedynie uważać, aby rozróżnić krople walerianowe dla kota od tych dla ludzi. Te drugie mogą zawierać alkohol, który jest bardzo szkodliwy dla zwierząt. Aby zachować bezpieczeństwo, kup kotu gotową zabawkę z walerianą lub użyj świeżego kozłka lekarskiego. Ewentualnie możesz zakupić specjalne krople walerianowe na koty.

Krople walerianowe dla kota – cena

Zabawki z walerianą dla kota kupisz już za kilka złotych. Natomiast krople walerianowe dla kota możesz dostać w granicach 15-30 zł. Co prawda nie jest to zbyt wygórowana cena, ale najtaniej będzie, jeśli samodzielnie zbierzesz walerianę. Najlepiej, aby roślina nie rosła w miejscu zanieczyszczonym, gdzie przejeżdża duża liczba samochodów.

Świeżo zebraną walerianę możesz wrzucić do zabawki dla kota. Możesz też posmarować nią drapak, legowisko lub inne rzeczy w kocim otoczeniu. Warto też zasuszyć roślinę do użytku w późniejszym czasie. Jeśli natomiast nie masz ochoty na własnoręczne zbiory – gotowe krople walerianowe na koty w zupełności wystarczą.
Waleriana dla kota to świetna alternatywa dla kocimiętki. Nawet jeśli twój kot reaguje na tę drugą roślinę – warto urozmaicić mu wrażenia i wzbogacić zabawę także o walerianę. Działanie kozłka lekarskiego jest łagodne i całkowicie bezpieczne dla kotów. Dzięki właściwościom uspokajającym i poprawiającym humor można stosować go do wsparcia terapii behawioralnej. Wielu zwierzętom pozwolił już przezwyciężyć zalążki agresji i stresu. Kot po zabawie walerianą jest widocznie rozluźniony i odstresowany. Spróbuj i sprawdź, czy waleriana zadziała także na twoim pupilu!

Zwierzęta będą objęte jeszcze większą ochroną. Koalicja Obywatelska przedstawiła projekt ustawy

Owczarek niemiecki 1

Posłanka Koalicji Obywatelskiej i szefowa parlamentarnego zespołu przyjaciół zwierząt Katarzyna Piekarska stworzyła nowy projekt ustawy o ochronie zwierząt. W przepisach ujęto m.in.: zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach, zakaz trzymania psów na łańcuchach, zakaz sprzedaży żywych karpi, większe wymogi wobec schronisk, monitoring w rzeźniach.

Według autorki projektu, ustawa ma na celu m.in. zapewnić zwierzętom większą ochronę oraz ma ułatwić kontrolę wydatków przeznaczonych na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami. Oto co powiedziała na ten temat Katarzyna Piekarska:

„To jest trzecie podejście do ustawy o ochronie zwierząt. Mam nadzieję, że tym razem udane. Tym bardziej, że są to rzeczy ważne, ale niekontrowersyjne, które powinny być załatwione już od lat”.

Ustawa o ochronie zwierząt – o czym mówią nowe przepisy

W projekcie znajdziemy zapis o zakazie wykorzystywania zwierząt w cyrkach. Poniżej zamieszczamy treść uzasadnienia:

„W cyrkach wykorzystywane są głównie zwierzęta, które w naturze występują jako zwierzęta wolno żyjące (dzikie). Cyrki w warunkach wędrownych nie są w stanie zapewnić zwierzętom warunków adekwatnych do ich potrzeb. Te same zwierzęta w ogrodach zoologicznych mają zapewnione określonej wielkości wybiegi i pomieszczenia. Cyrki nie przestrzegają tych norm, a zwierzęta 10 miesięcy w roku spędzają w trasie w samochodach, gdzie nie mają możliwości realizowania swoich naturalnych zachowań”.

Oczywiście to nie jedyna dyrektywa. Regulacje przewidują również obowiązek zapewnienia godziwych warunków życia po zakończonej służbie zwierzętom, które były wykorzystywane do celów specjalnych (czyli np. psom policyjnym lub koniom). Projekt ustawy obejmuje też zakaz utrzymywania psów na łańcuchach czy wprowadzenie powszechnego obowiązku chipowania psów oraz stworzenie centralnego rejestru psów.

Nie można pominąć także rozszerzenia katalogu przestępstw w rozumieniu ustawy o ochronie zwierząt i przepisów, które zmuszają właścicieli rzeźni do zainstalowania monitoringu. Gminy natomiast będą miały obowiązek bardziej starannej selekcji schronisk, do których będą trafiać bezpańskie zwierzęta.

Zapalenie pęcherza u kota – objawy, diagnostyka i leczenie. Jak zadbać o chory pęcherz u kota?

zapalenie pęcherza u kota

Brudzenie podłogi i mebli to jeden z częstszych i bardziej nieprzyjemnych problemów, z jakim zmagają się właściciele kotów. Nie zawsze jest to jednak kwestia wychowania. Jedną z częstszych diagnoz jest też zapalenie pęcherza u kota. Problem ten bywa dość trudny w leczeniu. Życie z chorym kotem jest niewdzięczne i niewygodne. Jak radzić sobie z chorym pęcherzem u kota?

Układ moczowy kota – to musisz wiedzieć

Zastanawiasz się, jak działa koci organizm? Jakie zachowanie jest normalne, a co jest już powodem do obaw? 

Zdrowy układ moczowy kota produkuje około 30-50 ml moczu na dobę. Niektórym kotom wystarczają dziennie jedna lub dwie wizyty w toalecie. Inne załatwiają się częściej. Bardzo częste oddawanie moczu, miauczenie, napinanie się i inne nietypowe zachowania powinny zwrócić twoją uwagę. Dokładnie obserwuj swojego pupila i w razie potrzeby od razu udaj się do weterynarza.

Układ moczowy kota jest delikatną konstrukcją, której działanie łatwo mogą zaburzyć stres lub błędy dietetyczne. Zapalenie pęcherza u kota zdarza się dość często. Należy jak najszybciej rozpoznać wstępne objawy tej choroby, aby zapobiec jej rozwojowi. Nieleczony układ moczowy kota może okazać się groźny dla zdrowia zwierzęcia. Zwykle jednak trafna diagnoza i wdrożenie odpowiedniego leczenia umożliwiają sprawny powrót do zdrowia.

Choroby układu moczowego u kotów

Choroby pęcherza i układu moczowego u kotów są dość powszechne. Niektóre zwierzęta są na to bardziej podatne niż inne. Na większą zachorowalność wpływa kilka różnych czynników, w tym:

  • genetyka;
  • dieta;
  • nadwaga;
  • ilość ruchu w ciągu dnia;
  • poziom stresu;
  • infekcje bakteryjne. 

Choroby układu moczowego u kotów obejmują m.in. zapalenie pęcherza, krwiomocz, obecność kryształów i kamieni. 

Warto raz na jakiś czas badać mocz pupila, aby zapobiec powstawaniu poważnych problemów. Problemem może być pobranie płynu do badania. Stosunkowo skutecznym domowym sposobem jest opróżnienie kuwety ze żwirku, zdezynfekowanie jej i przelanie oddanego moczu do pojemniczka do badań. Ewentualnie możesz też poprosić o pomoc swojego weterynarza.

Czym objawia się chory pęcherz u kota?

Jeśli poświęcisz swojemu kotu wystarczająco dużo uwagi, powinieneś być w stanie rozpoznać objawy choroby. Początkowo może wydawać ci się to trudne. Dlaczego? Koty niestety nie należą do zwierząt, które okazują swój ból i dyskomfort w oczywisty sposób. 

Zapalenie pęcherza u kota objawia się następująco:

  • wyraźne zmiany zachowania, czyli na przykład apatia, niechęć do zabaw, chowanie się przed innymi domownikami – szczególnie, jeśli nie pasuje to do kociego charakteru;
  • brak apetytu;
  • zatrzymanie moczu u kota lub duże ograniczenie ilości oddawanego moczu – problem ten najczęściej dotyka kocurów. Gdy kot choruje, a mocz zostaje w jego organizmie, przekłada się to na kolejne problemy zdrowotne. Zwierzę ma gorszy apetyt, jest bardziej aspołeczne, pokłada się. Może też często wchodzić do kuwety, ale nie oddawać moczu lub robić to tylko w znikomych ilościach. Zatrzymanie moczu u kota jest dla zwierzęcia dość nieprzyjemne, a nawet bolesne. Dlatego też może powodować głośne i częste miauczenie;
  • ból przy oddawaniu moczu jest związany z zapaleniem pęcherza u kota. Jest to efekt pojawiania się w moczu małych kryształków. Podrażniają one ścianki pęcherza i cewkę moczową, przez co pojawia się zakażenie, zaczerwienienie, pieczenie i ból. Dyskomfort jest przy tym tak duży, że kot często będzie próbował wylizać swoje krocze, uda i brzuch. Może to nawet prowadzić do samookaleczeń, dlatego trzeba bardzo uważać;
  • krew w moczu – koniecznie zwróć uwagę, jeśli mocz twojego pupila jest choć trochę ciemniejszy niż zwykle. Początkowo krew może nie być widoczna, ale ciemniejsza barwa jest pierwszym sygnałem problemu;
  • załatwianie się poza kuwetą – dla właścicieli kotów jest to prawdopodobnie najbardziej uciążliwy objaw. Z czego to wynika? Zapalenie pęcherza u kota i ból związany z załatwianiem się sprawiają, że kuweta zaczyna się kotu po prostu źle kojarzyć. Wówczas zaczyna szukać sobie nowych, neutralnych miejsc na toaletę w nadziei, że może to przyniesie ulgę.

Zapalenie pęcherza u kota – przyczyny

Zapalenie pęcherza u kota to dość skomplikowane schorzenie, którego przyczyny nie zostały jeszcze do końca poznane. Wbrew pozorom, najczęściej dotyka ono zadbanych kotów, które nie wychodzą z domu. Naukowcy i weterynarze potrafią je rozpoznawać i leczyć, jednak jego podłoże nie jest do końca jasne. Badania sugerują, że schorzenie to może być spowodowane infekcjami wirusowymi lub bakteryjnymi. Szuka się tu też przyczyn w kamicy moczowej lub niedoborze glikozaminoglikanów – pełnią one funkcję ochronną dla śluzówki pęcherza. 

Układ moczowy kota, jak i cały jego organizm, jest bardzo podatny na wszelkie zmiany i nieprawidłowości. Powodem wielu różnych schorzeń może być po prostu stres. Psychika, charakter i uwarunkowania genetyczne kota odpowiadają za to, jak zwierzę będzie na niego reagować. Jeśli ma w swoim życiu jakieś czynniki stresogenne, a w dodatku ciężko mu zaspokajać swoje instynkty, mogą pojawić się różne schorzenia. 

Na zapalenia pęcherza u kota zdecydowanie bardziej podatne są kocury. Wynika to po prostu z anatomii ich cewki moczowej.

Jak leczyć chory pęcherz u kota?

Istnieje kilka domowych sposobów naturalnego wspierania terapii kota. Pamiętaj jednak, że nie zastąpią one profesjonalnego, weterynaryjnego leczenia. Najpierw skonsultuj się z weterynarzem, który zaleci ci prawidłową terapię. Do specjalistycznego leczenia możesz dołączyć następujące sposoby:

  • redukcja stresu – twój kot powinien mieć stały dostęp do czystej kuwety. Ważne, aby znajdowała się ona w cichym, spokojnym miejscu. Warto też zapewnić więcej niż jedną kuwetę i częściej sprzątać;
  • zapalenie pęcherza u kota dobrze jest zwalczyć większą ilością wody w diecie. Zmień karmę na mokrą, rozstaw w domu więcej czystych misek lub fontann z wodą, które zachęcają kota do częstszego picia;
  • zastosuj kocie feromony, zapewnij kotu zabawę, poświęcaj mu uwagę – zadbaj o to, aby wszystkie jego gatunkowe i indywidualne potrzeby zostały spełnione;
  • w przypadku kotów otyłych zwiększ poziom dziennej aktywności i zmodyfikuj dietę.

Niestety, zapalenie pęcherza u kota to schorzenie, które często nawraca. Leczenie wymaga od właściciela dużo wyrozumiałości, cierpliwości i systematycznego działania. Niekiedy potrzebny do tego będzie nie tylko weterynarz, lecz także behawiorysta.

Zapalenie dziąseł u kota – naucz się je wykrywać zanim rozwinie się na dobre!

zapalenie dziąseł u kota

Czy wiesz, że nawet około 80% kotów powyżej 2 roku życia cierpi na jakieś schorzenie jamy ustnej? Zapalenie dziąseł u kota występuje bardzo często. Nie bagatelizuj żadnych niepokojących objawów – choroby jamy ustnej u kotów mogą powodować zaburzenia układu pokarmowego lub problemy behawioralne. Ból, jaki im towarzyszy sprawia, że koty są rozdrażnione i agresywne. Jak radzić sobie z tym problemem?

Choroby jamy ustnej u kotów

Zaczerwienione dziąsła u kota powinny zwrócić na siebie twoją uwagę. Zęby i dziąsła są kotu absolutnie niezbędne do życia. W końcu to typowy drapieżnik i mięsożerca. Bez zdrowych zębów nie jest w stanie pogryźć swojego pokarmu. W efekcie może też cierpieć na różne niedobory.

Jakie choroby jamy ustnej u kotów zdarzają się najczęściej?

  • paradontoza u kotów – jest to stan zapalny dziąseł, który nie ma wpływu na stan tkanek przyzębia. Ból bywa jednak tak silny, że normalne jedzenie i funkcjonowanie są praktycznie niemożliwe;
  • zapalenie przyzębia – płytka i osad poddziąsłowy zaczyna się gromadzić i odkładać w jamie ustnej. Z czasem pojawiają się kieszonki dziąsłowe i kamień nazębny. Możliwy jest przy tym zanik dziąsła i wypadanie zębów.

Bolące, zaczerwienione dziąsła u kota mogą być konsekwencją problemów o różnym podłożu. Weterynarze wyróżniają wiele rodzajów zapalenia dziąseł. To, które spotka twojego kota, może zależeć od jego wieku, rasy lub innych czynników.

Stan zapalny dziąseł u kota – objawy

Zapalenie dziąseł u kota może dawać różne oznaki, w tym:

  • zmniejszony apetyt – kot mniej je, może za to więcej pić;
  • apatia, wydłużenie czasu snu – kot nie będzie miał ochoty na żadne zabawy;
  • charakterystyczny, nieprzyjemny zapach z jamy ustnej. Jest on związany ze stanem zapalnym i bakteriami. Warto tutaj zaznaczyć, że pyszczek kota nigdy nie powinien brzydko pachnieć. Jeśli tak się dzieje, istnieje ryzyko choroby nerek, wątroby lub układu pokarmowego;
  • nienaturalne ślinienie się zwierzęcia;
  • jedzenie tylko jedną stroną, jeśli stan zapalny dziąseł u kota dotknął tylko niewielkiego obszaru jamy ustnej; 
  • czerwone dziąsła u kota – intensywny kolor mogą mieć tylko obszary znajdujące się tuż przy zębach lub całe dziąsła.
  • zaczerwienienie dziąsła u kota to nie koniec zmian w tym miejscu – możliwe są też opuchlizna, a nawet krwawienie. Stan zapalny może rozprzestrzenić się też na łuki podniebienia i błonę śluzową;
  • silny ból, który uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Możliwe, że twój pupil stanie się bardziej agresywny, apatyczny i aspołeczny. 

Jeśli zauważysz u swojego zwierzaka zaburzenia zachowania i odżywiania, koniecznie udaj się do weterynarza w celu ustalenia przyczyny problemu.

Choroby dziąseł u kotów – leczenie

Zapalenie dziąseł u kota to poważny problem, który należy leczyć różnymi metodami. Najważniejsza jest odpowiednia higiena jamy ustnej. Ważne jest też jednak leczenie farmakologiczne prowadzone według zaleceń weterynarza. Po dokładnym wywiadzie i oględzinach zwierzęcia lekarz dobierze odpowiednią terapię. Najczęściej jest nią stosowanie antybiotyków. W poważniejszych przypadkach mogą być też wykonane zabiegi chirurgiczne. Zapalenie dziąseł u kota czasem wymaga weterynaryjnego usuwania kamienia. W skrajnych przypadkach potrzebne jest też wyrwanie jednego lub kilku zębów.

Nie zawsze konieczne jest mycie jamy ustnej kota, ale musisz być przygotowany na taką ewentualność. Jeśli twój zwierzak ma tendencję do odkładania się kamienia nazębnego, będziesz musiał mu pomóc z higieną jamy ustnej. W tym celu warto użyć specjalnych chusteczek z cynkiem, które rozpuszczają kamień. Alternatywą są tu też pasty do zębów. Nie używaj produktów dla ludzi, bo mogą one kotu zaszkodzić. 

Paradontoza u kotów a dieta

Jak możesz wspomóc proces leczenia? Paradontoza u kotów jest przeważnie spowodowana nieprawidłową dietą. Ważne więc, aby zapewnić swojemu zwierzakowi zbilansowany jadłospis dostosowany do jego potrzeb. Przy zapaleniu dziąseł u kota oznacza to wspieranie jego odporności. Oprócz tego, warto wybierać produkty, które będą ścierać osad i przeciwdziałać odkładaniu się kamienia.

Czym więc karmić kota, który cierpi na zapalenie dziąseł? Bezwzględnie najlepsza będzie tu domowa dieta, czyli duże ilości surowego mięsa. Kości masują dziąsła i mechanicznie usuwają płytkę nazębną. Świetnie sprawdzą się większe kawałki mięsa, który kot będzie zmuszony dokładnie pogryźć. Możesz podawać zwierzakowi mięso suszone – tylko koniecznie takie bez przypraw. Powyższe produkty są naturalne i sprzyjają samoczynnemu oczyszczaniu jamy ustnej.

Przed zmianą jadłospisu swojego kota porozmawiaj z lekarzem. Upewnij się, że kot da radę pogryźć pokarm, który mu dajesz.
Zapalenie dziąseł u kota i inne choroby jamy ustnej to poważne problemy zdrowotne, które dotykają dużego odsetka kotów domowych. Przyczyny mogą być różne – tak samo jak rozwój i charakterystyka choroby. W każdym przypadku potrzeba indywidualnego podejścia i zrozumienia potrzeb futrzaka. Leczenie paradontozy u kotów nie należy do zadań łatwych ani przyjemnych. Dlatego warto rozpoznać ten problem jak najwcześniej i szybko wdrożyć odpowiednią terapię. Udaj się w tym celu do sprawdzonego, doświadczonego lekarza weterynarii.

Cukrzyca u kota – jak ją rozpoznać i leczyć? Poradnik dla właścicieli kotów cukrzycowych

cukrzyca u kota

Cukrzyca jest dość powszechna wśród ludzi. Ale czy wiesz, że może też dotknąć twojego pupila? Cukrzyca u kota zmienia praktycznie całe życie chorego. Proces leczenia jest niestety dość trudny. Nie oznacza to jednak, że nie da się zapanować nad tą chorobą. Cukrzyca u kotów wpływa na ich dietę, aktywność i zachowanie. Jednak z odpowiednim podejściem twoje zwierzę może cieszyć się długim życiem. Dowiedz się, jak troszczyć się o kota, aby zapewnić mu jak najlepszą perspektywę na przyszłość.

Cukrzyca u kotów – specyfika choroby

Cukrzycę diagnozuje się, gdy poziom cukru u kota jest stale podniesiony. Glukoza jest bardzo ważnym składnikiem w diecie każdego ssaka. Jest to łatwe do przetworzenia i szybko trawione źródło energii. Jakaś jej ilość praktycznie zawsze znajduje się we krwi. Reszta spożywanej glukozy magazynowana jest w wątrobie i innych narządach. To właśnie przenikanie glukozy do poszczególnych komórek gwarantuje ich normalne funkcjonowanie. Gdy ten proces jest zaburzony, powstają poważne powikłania.

Aby glukoza mogła prawidłowo przenikać do komórek, muszą współdziałać ze sobą różne procesy. Zaburzenia na jakimkolwiek etapie powodują choroby. Cukrzyca u kota diagnozowana jest, gdy poziom glukozy we krwi pozostaje podwyższony przez dłuższy czas. Niestety, nie tylko krwiobieg na tym cierpi. Na skutek tego zjawiska negatywne zmiany zachodzą w całym ciele zwierzaka. 

Co reguluje poziom cukru u kota?

Transport glukozy to bardzo skomplikowany proces. Składa się na niego wiele czynników – wszystkie z nich muszą współgrać ze sobą, aby odbywało się to prawidłowo. Od czego zależny jest poziom cukru u kota? Odpowiadają za niego następujące elementy:

  • insulina – to właśnie ona reguluje przenikanie glukozy z krwi do komórek i wykorzystanie jej jako źródła energii. Jeżeli jest jej za mało, cukier nie może przedostać się przez błony komórkowe i pozostaje w krwiobiegu;
  • receptory wiążące insulinę w komórkach – jeśli nie działają prawidłowo, nie otworzą się kanały przepuszczające glukozę do komórek;
  • białka – umożliwiają one transport glukozy przez błonę komórkową;
  • wątroba – w tym organie funkcjonują mechanizmy magazynujące glukozę i umożliwiające jej przemianę. Wątroba magazynuje glukozę w postaci glikogenu, a w niektórych przypadkach może ją stworzyć nawet z innych związków.

Cukrzyca u kota – przyczyny

Dlaczego właściwie ta choroba w ogóle się pojawia? Weterynarze wyróżniają 3 główne przyczyny cukrzycy u kotów:

  • zaburzona produkcja insuliny przez trzustkę – jeżeli ten narząd jest w jakikolwiek sposób osłabiony lub uszkodzony, nie jest w stanie produkować wystarczającej ilości insuliny. Konsekwentnie, więcej glukozy pozostaje we krwi i powoduje hiperglikemię;
  • insulinooporność – jest to zjawisko, w którym nie działają receptory dla insuliny w komórkach. W takim przypadku, nawet gdy w kocim organizmie jest odpowiednia ilość insuliny, glukoza nie może być transportowana do komórek. Wówczas pozostaje w krwiobiegu i cukrzyca u kota jest praktycznie gwarantowana;
  • glukoneogeneza wątrobowa – to sytuacja, w której wątroba wytwarza za dużo glukozy ze związków niecukrowych. Oznacza to ryzyko wystąpienia cukrzycy u kotów, nawet jeśli poziom i przenikanie insuliny są prawidłowe.

Cukrzyca u kota występuje częściej wśród kotów otyłych. Jeśli dochodzi do tego nieprawidłowa dieta i brak aktywności – ryzyko choroby znacznie się zwiększa. Weterynarze zauważają większy odsetek chorujących kocurów niż kotek. Szczególnie podatne są zwierzęta po kastracji. Nie bez znaczenia są też czynniki genetyczne. 

Nigdy nie bagatelizuj wczesnych oznak obecności cukrzycy. Koty cukrzycowe są zdecydowanie bardziej podatne na rozwój innych groźnych chorób – infekcji, nowotworów, niewydolności. Jak więc rozpoznać cukrzycę u swojego pupila?

Cukrzyca u kota – objawy

Objawy cukrzycy u kota są na początku dość niepozorne. Z pewnością jednak je zauważysz, jeśli będziesz bacznie obserwować swojego pupila. Wszelkie odchyły od normalnego zachowania powinny zwrócić twoją uwagę. Co zalicza się do wstępnych objawów cukrzycy u kota? Może to być szereg następujących czynników:

  • koty cukrzycowe mają tendencję do częstszego oddawania większych ilości moczu. Może to być częste posikiwanie lub jednorazowe oddanie bardzo dużych ilości płynu. Zdarzają się też przypadki nietrzymania moczu;
  • jeśli zwróciło to twoją uwagę i zacząłeś obserwować kocią kuwetę, możliwe że zauważysz cukier w moczu. Jest to tak zwana glukozuria, choć nie zawsze jest łatwo wykrywalna;
  • cukrzyca u kota może powodować dwa skrajne podejścia – wzmożony apetyt lub jego całkowity brak. Zauważysz więc, że twój kot albo szybko przybiera na wadze, albo niepokojąco chudnie;
  • zaparcia i odwodnienie – koty cukrzycowe piją więcej wody, ponieważ cukier wysusza organizm. Możesz zauważyć bardziej suchy i zbity kał lub odwrotnie – biegunki. Często spotykane są też wymioty;
  • pojawi się różnica w sierści twojego pupila. Przez odwodnienie i wycieńczenie organizmu może stać się ona bardziej sucha i matowa, a także skłonna do wypadania;
  • zmieni się zachowanie twojego zwierzaka. Cukrzyca u kota powoduje apatię oraz pogorszenie zdolności i chęci do skakania. Możliwe, że miednica i kończyny będą mocno osłabione.

Cukrzyca u kota – leczenie

Jeśli podejrzewasz cukrzycę u kota, jak najszybciej udaj się do lekarza weterynarii po diagnozę. Specjalista przeprowadzi wywiad i podstawowe badania kliniczne. Następnie przejdzie do badań dodatkowych, takich jak analiza krwi i moczu. Czasem pojawiają się trudności w odpowiedniej diagnostyce. Dlaczego? Cukrzyca u kotów może przypominać inne choroby. Na tym etapie trzeba też wykluczyć czynniki takie jak stres lub infekcje, które powodują chwilową hiperglikemię.

Koty cukrzycowe – dieta

Po diagnozie cukrzycy u kota, leczenie jest następnym krokiem. Najważniejsza jest oczywiście odpowiednia dieta. Koty cukrzycowe nie mogą dostawać nadmiaru węglowodanów. Najlepiej sprawdzi się domowe żywienie dostosowane do aktualnych potrzeb zwierzaka. Możesz zdecydować się na gotowe karmy, muszą być one jednak lepszej jakości. Pamiętaj też, aby kontrolować ich skład. Najlepsze będą puszki z dużą zawartością mięsa – bez warzyw i zbóż.

Zadbaj o to, aby kot jadł we w miarę stałych porach. Lepiej, jeśli będziesz podawać mu kilka posiłków dziennie, poprzedzonych krótką zabawą lub inną aktywnością. Nie pozostawiaj zwierzęciu pełnej miski z jedzeniem.

Cukrzyca u kota – leczenie specjalistyczne

Lekarz może oczywiście zalecić twojemu kotu różnego rodzaju leki. Leczenie cukrzycy u kota w wielu przypadkach wiąże się z regularnym podawaniem insuliny. Nie jest to jednak szczególnie pewna i skuteczna metoda. Musisz regularnie monitorować stan zdrowia pupila. Oznacza to rutynowe badania krwi w celu obserwacji poprawy lub pogorszenia sytuacji.

Cukrzyca u kota może też być leczona preparatami podawanymi doustnie. Są to w większości substancje pobudzające trzustkę do prawidłowego działania. Inne pożądane działania takich leków to zwiększenie wrażliwości tkanek na działanie insuliny lub spowolnienie wchłaniania glukozy. Niestety, właściwie wszystkie metody leczenia mogą powodować skutki uboczne.
Podobnie jak u ludzi, cukrzyca u kota to choroba nieuleczalna. Oznacza to, że będzie mu towarzyszyć przez całe życie. Samo leczenie jest procesem trudnym i bywa dość problematyczne. Choroba nie jest jednak żadnym wyrokiem dla zwierzaka. Z odpowiednią dietą i leczeniem, możesz zapewnić mu długie i szczęśliwe życie.

Feromony dla kota – rozwiązanie wszystkich problemów behawioralnych?

feromony dla kota

Koci węch jest zdecydowanie bardziej czuły niż ludzki. Z tego powodu wiele substancji niewyczuwalny dla człowieka ma intensywny zapach dla zwierzęcia. Feromony dla kota pełnią niesamowicie ważną rolę – zarówno w życiu społecznym, jak i osobistym. Ze względu na to, jak koty na nie reagują, są one często używane w terapii behawioralnej. Co to właściwie jest i w jakich sytuacjach się przydaje? Dowiesz się wszystkiego na ten temat z poniższego artykułu.

Kocie feromony – coś więcej niż perfumy

Ludziom często trudno jest wyobrazić sobie, jak istotny jest dla naszych futrzaków świat zapachów. Koci węch jest niesamowicie czuły. Nos twojego pupila odbiera znacznie więcej bodźców niż twój. Przykładem tego są feromony – zapachy o bardzo złożonym składzie chemicznym, wytwarzane przez zwierzęta i rośliny. Ich głównym przeznaczeniem jest komunikacja międzygatunkowa.

Kocie feromony wytwarzane są przez specjalne gruczoły umiejscowione chociażby na policzkach, pod łapami, przy odbycie i ujściach moczowo-płciowych oraz w okolicy ogona. Służą one do komunikacji wewnątrz- i międzygatunkowej. Z kolei syntetyczne feromony dla kota służą do terapii różnych zaburzeń behawioralnych.

Kocie feromony uspokajające, płciowe i terytorialne – rodzaje

Czy wiesz, że znaczna część komunikacji wśród kotów odbywa się właśnie za pośrednictwem zapachów? Istnieje wiele różnych hormonów i feromonów wydzielanych przez koty. Oto niektóre z nich:

  • kocie feromony w moczu – służą do oznaczenia własnego miejsca. Zapach ten jest najbardziej wyczuwalny wśród niekastrowanych samców, lecz nie tylko. Zyskuje on na intensywności, gdy kot czuje się zagrożony;
  • oznaczanie swojego terenu odbywa się też poprzez drapanie i ocieranie – a więc bardzo ważne feromony wydzielane są przez gruczoły na łapach i policzkach;
  • feromony policzkowe są najbardziej skomplikowanym rodzajem – potrafią łagodzić agresję i działać uspokajająco.

Feromony uspokajające dla kotów

Gotowe feromony dla kota nie zostały wyprodukowane przez żadne zwierzę. Są to związki syntetyczne, stworzone od początku do końca w laboratorium. Odpowiadają one kocim feromonom policzkowym. Są to tak zwane kocie feromony szczęścia, które wykazują działanie uspokajające. Warto używać ich jako wsparcia przy stresujących sytuacjach, takich jak przeprowadzki czy inne poważne zmiany.

Nie są to jedyne feromony dla kota, jakie możesz kupić. W zoologicznych sklepach stacjonarnych i internetowych znajdziesz też substancje:

  • łagodzące agresję – przydatne wśród kotów skłonnych do konfliktów, szczególnie gdy w jednym miejscu mieszka kilka zwierzaków;
  • zachęcające do korzystania z drapaka;
  • rozwiązujące problem nadmiernego znakowania terenu moczem;
  • pomagające budować zaufanie pomiędzy rezydentem a nowymi zwierzętami lub ludźmi.

Czy feromony dla kota faktycznie działają?

Kocie feromony uspokajające, wzbudzające zaufanie lub poczucie bezpieczeństwa pobudzają konkretne strefy mózgu. Syntetyczne produkty działają tu bardzo podobnie do substancji naturalnych. Pobudzenie tych obszarów sprawia, że niektóre zachowania zostają zahamowane, a inne są wspierane. Przykładowo, kot, który czuje się bezpiecznie w swoim domu, nie czuje szczególnej potrzeby znakowania terenu moczem.

W Internecie możesz spotkać się z różnymi opiniami na temat feromonów dla kota. Niektórzy właściciele zarzekają się, że działają one bardzo skutecznie, a poprawa zachowania na lepsze jest zauważalna od razu. Inni twierdzą, że jest to strata pieniędzy, bo w ogóle nie widać efektów. W rzeczywistości wszystko zależy od predyspozycji twojego kota i natury problemu. Kocie feromony mają potwierdzone naukowo działanie, lecz nie można traktować ich jako rozwiązanie każdej sytuacji.
Feromony dla kota od dobrego producenta działają silnie i skutecznie. Pamiętaj jednak, że nie wszystkie koty są tak samo na nie podatne. Jeśli borykasz się z jakimś zaburzeniem behawioralnym u kota, warto wypróbować to rozwiązanie.

Ogon kota – cenne narzędzie komunikacji i wspomagania równowagi. Po co kotu ogon?

ogon kota

Czy wiesz, do czego służy twojemu pupilowi jego okazała kita? Ogon kota to przedłużenie kręgosłupa – niezbędna część jego ciała. Wbrew pozorom, koci ogon to nie tylko ozdoba. Pełni wiele różnych funkcji związanych ze sprawnym poruszaniem się i komunikacją. Jeśli chcesz wiedzieć, co takiego oznaczają wszystkie jego ruchy i drgania – czytaj dalej. Dzięki tej wiedzy będziesz w stanie lepiej zrozumieć zachowanie i potrzeby swojego pupila. 

Po co kotu ogon?

Zastanawiasz się, po co kotu ogon? Jego główną i podstawową funkcją jest utrzymywanie równowagi. Anatomia kota w trakcie ewolucji dostosowała się do trybu życia zwierzęcia. Ogon kota pozwala mu doskonale radzić sobie w każdej sytuacji. Jest to cenne narzędzie podczas wspinaczki po drzewach, chodzenia po wąskim murku lub przysłowiowego spadania na cztery łapy. Bez ogona to wszystko byłoby niemożliwe! 

Oczywiście, są od tego wyjątki. Rasowe koty z krótkim ogonem także radzą sobie w życiu. To dlatego, że koty mają jeszcze precyzyjnie działające ucho wewnętrzne. Narząd ten pozwala nawet zwierzakom bez ogonów utrzymać balans ciała. Nie jest to jednak naturalna forma kociego organizmu, co przekłada się na sprawność.

Ogon kota jest też niezwykle przydatny w trakcie polowania. Widać to szczególnie wśród większych drapieżników, takich jak pantery. Nie mają one żadnego problemu z upolowaniem zwierzyny z drzewa. Z kolei gepard dzięki swojemu ogonowi nie musi zwalniać, gdy wykonuje ostry skręt podczas polowania na antylopę. Podobne, choć mniej widowiskowe zachowania można zauważyć też wśród naszych domowych pupili.

Ogon kota i jego niezliczone funkcje

Czy wiesz, że ogon kota to też jego własny przenośny grzejniczek? Gdy owija się nim podczas snu, kumuluje ciepło. Można porównać tę czynność do przykrywania się w nocy kołdrą. 

Istnieje jeszcze jedna ważna funkcja tej części ciała. Ogon kota stanowi w pewnym sensie jego wizytówkę. Znajdują się na nim liczne gruczoły zapachowe. Ocierając się ogonem o przedmioty, kot oznacza swój teren.

Ogon kota – zachowanie

Musisz zapamiętać jedno – kot to nie pies! Gdy kot trzęsie ogonem, wcale nie oznacza to ekscytacji i gotowości do zabawy. Język ciała kota bardzo skomplikowany. Naucz się go czytać i rozpoznawać, na jakie zachowanie wskazuje ogon kota:

  • podniesiony do góry – wskazuje na przyjazne nastawienie;
  • prosty, ale trzymany pod kątem – kot niepewny otoczenia lub podejścia innych, ale raczej swobodny i nie wyczuwający żadnego zagrożenia;
  • poruszanie podniesionym do góry ogonem – oznacza to, że twój kot po prostu chce się z tobą bawić;
  • ogon kota uniesiony do góry, lecz zgięty na czubku – tak wygląda zwierzę nastawione przyjacielsko, lecz trochę niepewne otoczenia lub zamiaru innych;
  • układ ogona zbliżony to poziomej linii wskazuje na neutralne nastawienie – kot nie jest przestraszony ani wrogo nastawiony, lecz nie oznacza to też szczególnie dobrego nastroju;
  • ogon opuszczony w dół, lecz uniesiony u nasady – agresywne nastawienie, gotowość do walki lub obrony;
  • ogon kota wyprostowany i nastroszony, w pozycji pionowej – kot jest mocno zdenerwowany i agresywny, może zaatakować;
  • wyprostowany ogon opuszczony w dół – może oznaczać agresywne zamiary;
  • podkulony pod siebie, schowany między nogami – oznacza uległość i pokorę;
  • kot trzęsie ogonem, który jest wyprostowany i uniesiony – jest bardzo ucieszony na twój widok, być może się stęsknił lub chce pokazać ci, jak mu na tobie zależy;
  • jeśli kot stuka ogonem o podłogę jest to oznaka irytacji, złości lub ekscytacji i ogólnego pobudzenia – lecz raczej wyraża w ten sposób negatywne uczucia;
  • leżący ogon i lekkie drganie jego czubka – kot jest zaciekawiony, zainteresowany i gotowy do akcji;
  • gdy ogon kota jest zawinięty wokół jego ciała, oznacza to chęć zwiększenia dystansu i wyznaczenia swojej strefy prywatnej – zwierzę w tej pozycji nie ma ochoty na bliższy kontakt lub się go boi;
  • odwrócona litera “U” – wskazuje to na agresję obronną, często spotykana wśród młodych kotów podczas zabawy;
  • wygięty łuk nad grzbietem – oznacza postawę defensywną, a jeśli ciało nie jest spięte ani napuszone, może wskazywać też na zwykłe podniecenie lub zainteresowanie.

Ogon kota to nie jedyna rzecz, którą musisz nauczyć się czytać, aby zrozumieć zachowanie swojego pupila. Oczywiście, jest to bardzo ważne narzędzie do komunikacji, ale warto odczytywać wszystkie sygnały płynące z kociego ciała naraz! Ważne są też wszystkie inne części ciała: uszy, oczy, sierść, wąsy, a także wydawane przez kota dźwięki.
Na pierwszy rzut oka ogon kota jest wielką zagadką. Wystarczy jednak baczna obserwacja i nieco wprawy, aby nauczyć się go czytać. Gdy zrozumiesz kocią mowę ciała, zyskasz lepszą więź ze swoim pupilem. Z pewnością przyniesie to wam obojgu mnóstwo satysfakcji.

Czipowanie kota – czy to bezpieczne? Do czego potrzebny jest chip dla kota?

czipowanie kota

Czipowanie kota może kojarzyć się z czymś nieprzyjemnym lub niepożądanym. W końcu jest to ciało obce, które umieszcza się w ukochanym czworonogu. Nikt z nas nie chciałby być stale namierzany. Wśród kotów sprawa się ma całkiem inaczej. W rzeczywistości w czipowaniu nie ma nic złego. Jeśli twój kot wychodzi z domu, warto go zaczipować, aby zapewnić mu należyte bezpieczeństwo. Po co właściwie jest to potrzebne? Czytaj dalej, aby się dowiedzieć.

Czipowanie kotów – na czym to właściwie polega?

Czipowanie kota to umieszczenie pod jego skórą malutkiego mikroprocesora. Wszczepia się go w kark, pomiędzy łopatkami. Raz wszczepiony chip dla kota pozostaje w ciele zwierzęcia przez całe jego życie. Jest to urządzenie malutkie i sterylne, które w niczym nie przeszkadza i nie powoduje dyskomfortu.

Zabieg czipowania kota jest bardzo prosty i szybki. Weterynarz używa do tego specjalnej strzykawki, która fabrycznie została wyposażona w jeden chip. Wystarczy tylko wbić igłę pod skórę i nacisnąć tłok, dokładnie jak przy wykonywaniu zwykłego zastrzyku. Na pierwszy rzut oka wielkość igły może wydawać ci się przerażająca. Bez obaw – czipowanie nie jest wcale bardziej bolesne od standardowego szczepienia kota

Przed przystąpieniem do zabiegu warto wiedzieć, że istnieją różne rodzaje mikroprocesorów. Jeśli masz w planie podróże ze swoim pupilem, warto zainwestować w chip, który spełnia normy ISO. Chodzi tu przede wszystkim o to, aby wybrać sprzęt, który będzie kompatybilny ze skanerami używanymi przez służby graniczne. 

Chip dla kota – budowa

Budowa mikroprocesora jest stosunkowo prosta – układ scalony i antena. Warstwa zewnętrzna to specjalna kapsuła ochronna. Jest ona oczywiście biologicznie zgodna z organizmem zwierzęcia i nie wpływa w żaden sposób na stan jego zdrowia. Wewnątrz tego nowoczesnego urządzenia znajduje się numer identyfikacyjny składający się z 15 cyfr. Aby go odczytać, potrzebny jest specjalny skaner. Chip dla kota jest malutki – zbliżony kształtem i wielkością do pojedynczego ziarna ryżu.

Urządzenie aktywowane jest przez fale radiowe emitowane przez skaner. Czipy dla kotów nie potrzebują żadnych zewnętrznych źródeł zasilania. Działają sprawnie i nieprzerwanie przez kilkanaście lat, a więc do końca życia twojego kota. 

Jako zatroskany właściciel czworonoga na pewno zadajesz sobie pytanie – czy czipowanie kota jest bezpieczne? Zewnętrzna powłoka mikroczipa to hipoalergiczne, biokompatybilne szkło. Warstwa antymigracyjna Parylene C zabezpiecza urządzenie przed wszelkimi substancjami znajdującymi się wewnątrz ciała zwierzęcia. Dzięki niej żadne płyny ani mikroorganizmy nie są w stanie dostać się do wnętrza czipa i odwrotnie – nic z tego urządzenia nie przeniknie do ciała kota. Służy to nie tylko bezpieczeństwu, ale też niezawodności działania. 

Chipy dla kotów – działanie

Czipowanie kota wcale nie wiąże się z wyposażeniem go w lokalizator GPS. Jest to błędne wyobrażenie wielu osób. GPS potrzebuje do działania własnego źródła zasilania, a bateria – regularnego ładowania. Nie da się pomniejszyć i usprawnić tego systemu na tyle, aby miał praktyczne zastosowanie pod skórą zwierzęcia. Niemniej jednak czipowanie kota jest bardzo praktyczne, nawet u kotów typowo domowych.

Chipy dla kotów nie zawierają żadnych konkretnych informacji o zwierzęciu ani jego właścicielach. Na mikroprocesorze znajduje się jedynie wspomniany wcześniej 15-cyfrowy numer. Należy wprowadzić go do rejestru – internetowej bazy danych zaczipowanych zwierząt i ich właścicieli. Istnieje ich kilka, ale najlepszą będzie tzw. EPN, czyli European Pet Network.

EPN to największa międzynarodowa baza danych. W razie potrzeby można dzięki niej odnaleźć właściciela nawet gdy zwierzę zostało znalezione poza krajem swojego zamieszkania. Możesz zarejestrować się tam samemu, nawet jeśli twój weterynarz tego nie zrobił. Numer identyfikacyjny twojego zwierzaka warto wpisać do książeczki zdrowia kota, jego paszportu i rodowodu.

Numeryczny kod identyfikacyjny

15-cyfrowy kod identyfikacyjny to już międzynarodowy standard oznaczania kotów. Jest to niepowtarzalna kombinacja, z którą związany jest tylko i wyłącznie twój zwierzak. Konstrukcja tego kodu jest następująca:

  • pierwsze 3 cyfry – kod współdzielony (900), kod kraju (np. 616) lub kod producenta (9XX);
  • następne 3 cyfry – kod producenta lub początek puli numerów;
  • ostatnie 9 – unikalny numer danego mikroczipa.

Niestety, Polska nie ma swojego unikalnego kodu kraju.

Czipowanie kotów – dlaczego jest potrzebne?

Tak często bagatelizowane czipowanie kota jest często jedynym sposobem na odnalezienie zaginionego zwierzaka. W przeciwieństwie do obroży czipa nie da się zgubić ani ściągnąć. Zwierzę możesz zidentyfikować bez względu na okoliczności – kradzież, zagubienie. Czipowanie kotów wychodzących jest szczególnie ważne. 

Jest to jednak niemniej istotne w przypadku kotów domowych. Zawsze istnieje ryzyko wymknięcia się przez otwarte okno, balkon lub drzwi. Nawet typowo niewychodzący kot opuszcza czasem mieszkanie – na spacer z właścicielem lub do weterynarza. Zwykle nic się nie dzieje i właściciele bagatelizują potrzebę czipowania. Wystarczy jednak chwila nieuwagi, by kot zaginął bezpowrotnie.

Schroniska przepełnione są zwierzętami, które zgubiły się właścicielom. Powody tego mogą być różne. Czasem są one zabierane przez przechodniów w dobrej wierze i przekonaniu, że ratują z ulicy bezpańskiego kota. Czipowanie kota jest ważnym elementem walki z bezdomnością i porzucaniem niechcianych zwierząt. Jest to najlepszy sposób na identyfikację zarówno samego kota, jak i jego właściciela.

Czipowanie kota – cena

W Polsce czipowanie kota nie jest obowiązkowe. Wielu właścicieli decyduje się na ten zabieg na własną rękę, szczególnie w przypadku kotów rasowych. Jest to jednak nadal dość mało popularny zwyczaj wśród Polaków – a niesłusznie. Chip dla kota niesie za sobą ogromne korzyści i warto zainwestować w niego od razu po nabyciu zwierzaka.

Jaka jest cena czipowania kota? Jest to zabieg jednorazowy, który kosztuje kilkadziesiąt złotych – dokładny koszt zależy od konkretnej przychodni i jej lokalizacji. Cena czipowania kota wynosi zwykle około 40-80 zł. W niektórych miastach możesz spotkać się z akcjami bezpłatnego czipowania zwierząt. Warto się tym zainteresować.

Czipowanie kota – o tym musisz pamiętać

Sam chip to nie wszystko. W Polsce brakuje ujednoliconego systemu identyfikacji zwierząt domowych. Istnieje kilka różnych baz ogólnopolskich i lokalnych. Jeśli zarejestrujesz swojego pupila w niewielkiej bazie, może pojawić się niespodziewany problem – odnalezienie go w innym obszarze Polski lub poza granicami kraju okaże się niemożliwe. 

Koniecznie zapytaj weterynarza, który wykonuje czipowanie kota, do jakich baz danych wprowadza twoje dane kontaktowe. Domagaj się wpisania do systemów ogólnopolskich lub najlepiej do Europetnet. Rejestracja w niektórych przypadkach jest co prawda odpłatna, ale koszt jest niewielki i często jednorazowy. W końcu chodzi tu o bezpieczeństwo twojego kota.

Ważnym aspektem jest też regularne sprawdzanie sprawności chipa. Lekarz weterynarii powinien odczytać chipa od razu po jego wszczepieniu. Wówczas, w przypadku uszkodzenia lub nieprawidłowego umiejscowienia urządzenia, można od razu zareagować. Podczas kolejnych wizyt kontrolnych lub szczepień poproś weterynarza o sprawdzenie działania chipa. Istnieje niewielka możliwość uszkodzenia, przemieszczenia lub utracenia urządzenia. Warto jednak regularnie sprawdzać, że wszystko w tej kwestii jest w porządku.
Czipowanie kota to zabieg całkowicie bezpieczny i praktycznie bezbolesny. Nie ma żadnych przeciwwskazań zdrowotnych co do jego wykonania. Najlepiej podjąć się tego od razu po zaadoptowaniu zwierzaka. Pamiętaj, że sam chip dla kota to nie wszystko – musisz zadbać o umieszczenie danych w ogólnopolskiej lub europejskiej bazie danych. Tylko w ten sposób będziesz mógł zlokalizować swojego pupila z każdego miejsca. Czipowanie kotów to najskuteczniejszy sposób na walkę z bezdomnością zwierząt.

Ugryzienie kota – groźniejsze niż ci się wydaje. Jak uniknąć zakażenia?

ugryzienie kota

„Ugryzł mnie kot, co mam teraz zrobić?” – jeśli zadajesz sobie to pytanie, dobrze trafiłeś. Choć koty to zazwyczaj potulne futrzaki, które chętnie się przytulają, potrafią czasem zachować się agresywnie lub po prostu nieprzewidywalnie.

Według badań naukowych aż jedna na trzy osoby pogryzione przez kota wymaga hospitalizacji. Ugryzienie, choć niewielkie, bywa głębokie i grozi zakażeniem. Jak uniknąć tej nieprzyjemnej niespodzianki? I jak się zachować, jeśli już ci się przytrafiła? Odpowiemy na wszystkie twoje pytania.

Ugryzienie przez kota – dlaczego kot to robi?

Niektóre koty są źle wychowane, inne żyją dziko i po prostu nie znają człowieka. Nieprawidłowo socjalizowane koty nie znają odpowiednich podstaw behawioralnych.

Mogą mieć problemy z wytyczaniem granic osobistych, a przy tym nie rozumieć potrzeb innych ludzi lub zwierząt. Takie ugryzienie przez kota przeważnie nie jest bolesne ani groźne.

Ugryzienie kota nie zawsze jest wynikiem agresji

Niektóre zwierzęta są po prostu przyzwyczajone do łapania wszystkiego zębami. Takie zachowanie jest najczęściej spotykane u kociąt, które zostały zbyt szybko odebrane matce. Nie zdążyły one nauczyć się prawidłowych zachowań w młodości.

Kot może być też nauczony takiej formy zabawy przez opiekuna. W starszym wieku znacznie trudniej jest mu zmienić nawyki.

Ugryzienie jako wynik agresji

Całkiem inaczej wygląda sytuacja, w której ugryzienie przez kota jest wynikiem agresywnego zachowania. Zwierzę może też poważnie ugryźć, gdy jest zestresowane lub przestraszone. Bywa, że kot gryzie w akcie własnej obrony – nawet własnego właściciela. Zdarza się też gryzienie podczas zabawy, która wymknęła się spod kontroli.

Wówczas, według zwierzęcia, jest to uzasadnione zachowanie. Dlatego, podchodząc do obcego kota, powinieneś zawsze zachować ostrożność. Nawet twój własny zwierzak może zachować się w sposób niespodziewany. Jak się zachować przy ugryzieniu kota?

Ugryzł mnie kot – czy coś mi grozi?

Szczególnie niebezpieczne może okazać się ugryzienie kota dzikiego lub obcego. Ogólnie rzecz biorąc, kocia ślina ma właściwości antybakteryjne, ale tylko dla ciała zwierzęcia. Ugryzienie przez kota domowego wydaje się całkowicie niegroźne, ponieważ znasz jego stan zdrowia. To wszystko nie oznacza jednak, że nic ci nie grozi.

Kocia ślina

W kociej ślinie obecne są różne bakterie, które mogą wywoływać niebezpieczne dla ludzi choroby. Najgroźniejsza jest Pasteurella multocida, a jej nosicielami jest aż 90% kotów domowych. Szczepienie przeciwko wściekliźnie i dobry stan zdrowia kota wcale cię tu nie zabezpieczają.

Jeśli ugryzienie jest płytkie i nie pozostawia długotrwałego śladu, prawdopodobnie nic ci nie grozi. Jednak, gdy po ugryzieniu przez kota widać głębokie rany i krew – jest to już sytuacja dość niebezpieczna. 

Rany po ugryzieniu kota

Koty mają cienkie i ostre zęby, które nie powodują rozległych ran otwartych. Mogą jednak wbić się dosyć głęboko. Oczyszczanie takich ran jest bardzo problematyczne. Powierzchowna dezynfekcja może nie być wystarczająca.

Bakterie ze śliny kota i z powierzchni twojej skóry przedostają się do głębokich tkanek. Szczególnie niebezpieczne jest ugryzienie przez kota w nadgarstek lub dłoń – wszystkie miejsca, gdzie stawy, kości i ścięgna są blisko powierzchni. Zakażenie tych tkanek może być bardzo bolesne i trudne do wyleczenia.

Ugryzienie przez kota – co zrobić?

W przypadku ugryzienia przez kota koniecznie zachowaj spokój. Szczególnie jeśli nadal jesteś w pobliżu zwierzaka – nie panikuj i nie szarp się. Sytuacja, w której kot cię ugryzł, jest prawdopodobnie stresująca również dla niego.

Twoja nagła reakcja potęguje te negatywne emocje. W rezultacie kot ugryzie mocniej, a rana może być głębsza lub rozleglejsza.

Jak reagować na gryzienie przez kota?

W sytuacji ugryzienia przez kota domowego lub dzikiego najlepiej jest się poddać, czyli rozluźnić rękę i poczekać, aż kot rozluźni nacisk. Ewentualnie możesz wsunąć swoją rękę głębiej do kociego pyszczka. Być może brzmi to nielogicznie, lecz jest to bardzo nieprzyjemne dla kota – nie będzie w stanie wzmocnić na tobie uścisku zębami.

Dyskomfort dla zwierzęcia jest tak duży, że może samo się od ciebie odsunąć. Dopiero gdy poczujesz luz, wyciągnij rękę z jego szczęki i odsuń się na bezpieczną odległość, z której zwierzak cię nie dosięgnie. 

Ugryzienie przez kota domowego – pierwsza reakcja

Co zrobić po ugryzieniu przez kota w pierwszej kolejności? Przede wszystkim umyj i zdezynfekuj ranę. Nawet jeśli nie widzisz krwi, lepiej to zrobić – po prostu na wszelki wypadek.

Najpierw przemyj dane miejsce czystą wodą z szarym mydłem. Następnie użyj zwykłej soli fizjologicznej, wody utlenionej lub specjalistycznego płynu odkażającego kupionego w aptece.

Opatrz ranę i dbaj o higienę

Jeśli ugryzienie kota spowodowało widoczne krwawienie, pozwól krwi swobodnie płynąć, przynajmniej przez krótką chwilę. W ten sposób twój organizm sam pozbywa się szkodliwych drobnoustrojów.

Na koniec opatrz ranę jałowym opatrunkiem, a przez następne dni dbaj o odpowiednią higienę. To wszystko powinno wystarczyć w przypadku płytkich ran. Natomiast głębsze mogą wymagać zastosowania antybiotyku.

Maść z antybiotykiem

Warto, żeby w każdej domowej apteczce znalazły się maści z antybiotykiem. Dostępne są one w każdej aptece bez recepty. Używaj ich do regularnego smarowania rany, aby wspomagać gojenie i przeciwdziałać zakażeniu. Jeśli mimo tego po ugryzieniu przez kota pojawia się opuchlizna, potrzebna jest pomoc specjalisty.

Ugryzienie przez kota – opuchlizna

Ugryzienie kota spowodowało opuchliznę lub gorączkę? Koniecznie udaj się do lekarza. Taka sytuacja może nawet oznaczać konieczność leczenia chirurgicznego. Gdy szkodliwe bakterie dostaną się do krwiobiegu, ryzyko infekcji jest duże.

Jeśli do tego masz osłabioną odporność lub cierpisz inne choroby, jest to bardzo niebezpieczna sytuacja. Może nawet spowodować wstrząs septyczny ze śmiertelnymi skutkami.

Wścieklizna po ugryzieniu

Jeśli ugryzł cię nieznany kot, najlepiej od razu udaj się do lekarza. Specjalista obejrzy ugryzienie kota i zdecyduje, czy będą konieczne profilaktyczne zastrzyki przeciwko wściekliźnie. W przypadku tej choroby szybkie działanie jest szczególnie ważne, ponieważ po wystąpieniu pierwszych objawów jest ona nieuleczalna i śmiertelna. 

Choroba kociego pazura

Opuchlizna po ugryzieniu przez kota występuje też w przypadku zakażenia tzw. chorobą kociego pazura. Jednostka ta rozwija się na podłożu bakteryjnym i najczęściej ogranicza się do objawów widocznych na skórze.

W miejscu ugryzienia kota możesz zauważyć grudkę, pęcherz, a nawet obszerniejsze owrzodzenie. Zmiany skórne powinny samoczynnie ustąpić po maksymalnie 8 tygodniach. Zwykle nie trzeba jednak tak długo czekać – choroba po około 10 dniach zanika.

Ugryzienie kota – opuchlizna, gorączka i poważniejsze objawy

Możliwe, że w twoim przypadku infekcja od kociego ugryzienia okaże się bardzo poważna. Możesz zauważyć szereg objawów:

  • powiększone węzły chłonne;
  • gorączka;
  • ból głowy, brzucha, gardła;
  • ogólne osłabienie organizmu;
  • wzmożone uczucie zmęczenia;
  • powiększona wątroba lub śledziona.

Jeśli zwykłe ugryzienie kota powoduje takie objawy, koniecznie poinformuj o tym swojego lekarza. Prawdopodobnie będzie konieczna terapia antybiotykiem. Zwykle wystarczy około tygodniowe leczenie, lecz każdy przypadek może przebiegać inaczej.

Pogryzienie przez kota – jak tego uniknąć?

Najlepiej po prostu nie dopuścić do ugryzienia przez kota. Nie będziesz wówczas musiał zastanawiać się nad prawidłową reakcją. Jest to też jedyny stuprocentowo skuteczny sposób na uniknięcie niebezpiecznych chorób i powikłań. Naucz się obcować i bawić z kotami w sposób bezpieczny. Oto rady dotyczące prawidłowego postępowania:

  • Jeśli przygarniasz kota pod swój dach, poświęcaj mu dużo czasu i od małego ucz pożądanych zachowań. Nie dopuszczaj do sytuacji, w której gryzienie jest formą zabawy. Najlepiej nie używaj do zabawy własnych części ciała, tylko kocich zabawek.
  • Bacznie obserwuj mowę ciała i zachowanie zwierzęcia. Ugryzienie kota jest bardziej prawdopodobne, jeśli będziesz go dodatkowo drażnić w stresującej lub napiętej sytuacji. Nie podchodź i nie zaczepiaj zwierzaka, gdy widzisz, że jest on spięty.
  • Nigdy nie wchodź pomiędzy walczące koty. Jeśli chcesz zatrzymać agresję, zrób to na odległość – możesz rozdzielić zwierzęta kocem, poduszką, miotłą, kartonem, lecz nie własnym ciałem.
  • Nie zmuszaj swojego kota do niczego, czego nie chce robić. Powoduje to irytację i w efekcie – ugryzienie przez kota. Nigdy nie narzucaj się pupilowi. Nawet jeśli twój lub obcy kot dał się pogłaskać, a już chce odejść – pozwól mu na to. Te zwierzęta bardzo cenią sobie swoją swobodę i własną przestrzeń.
  • Jeśli uważasz, że twój kot zachowuje się bardziej agresywnie, niż powinien – udaj się po profesjonalną pomoc. Być może będzie tu konieczna terapia behawioralna i interwencja specjalisty.
  • Nie dotykaj obcych kotów. Szczególnie jeśli kot ewidentnie tego nie chce, wygląda na dzikiego lub nieoswojonego z głaskaniem. Jeśli jest to cudzy kot, najpierw zapytaj opiekuna, czy możesz dotknąć zwierzaka. Niektóre koty źle reagują na obcych ludzi – szczególnie gdy ci zachowują się nachalnie i chaotycznie.

Podsumowanie

Ugryzienie kota nie zawsze jest niebezpieczne. U oswojonego i wychowanego zwierzaka pierwsze złapanie zębami jest tylko ostrzegawcze lub stanowi część zabawy. Natomiast w przypadku kotów wyraźnie agresywnych lub dzikich najlepiej zachować ostrożność. Nigdy nie zbliżaj się do kota, który może być chory bądź takiego, którego zachowania nie jesteś w stanie przewidzieć.

Głębokie ugryzienie kota jest trudne do oczyszczenia i może powodować bardzo poważne powikłania. Dlatego najlepiej unikać sytuacji, w których kot może cię ugryźć. Gdy zauważysz opuchliznę lub inne niepokojące zmiany – od razu udaj się do lekarza.

Kocia wyspa – wszystko, co musisz wiedzieć, odwiedzając japońską kocią krainę

kocia wyspa

Czy słyszałeś kiedykolwiek o wyspie Tashirojima? Jeśli ta nazwa brzmi obco, zaraz ją poznasz. Jest to tak zwana kocia wyspa znajdująca się w prefekturze Miyagi w Japonii. Czemu zawdzięcza swoją nazwę? Co takiego jest w niej wyjątkowego i jak powstała? Odpowiedzi na te i więcej pytań znajdziesz w artykule. 

Tashirojima – koty w kulturze Japonii

Tashirojima to najbardziej znana, lecz wcale nie jedyna kocia wyspa w tym kraju. Jeśli szukasz tu podobnych atrakcji, warto odwiedzić też Aoshimę w prefekturze Ehime. Kotów jest tam mniej, bo około 150, a opiekuje się nimi jeszcze mniejsza populacja – około tuzina osób. Nasuwa się tu pytanie – dlaczego w ogóle istnieją takie miejsca? I czemu znajdują się one właśnie w Kraju Kwitnącej Wiśni?

Kot jako symbol szczęścia

Podczas gdy w Europie koty mają złą opinię, w Japonii są one symbolem szczęścia, powodzenia i dobrobytu. Przez wieki Europejczycy kojarzyli te zwierzęta raczej z czarną magią, złymi duchami i demonami. Zaczęło się to zmieniać całkiem niedawno, gdy koty zaczęły powszechnie mieszkać w domach. Z kolei Japończycy od zawsze są im zdecydowanie bardziej przychylni. 

Być może kojarzysz słynne figurki Maneki-Neko? Jest to odwzorowanie japońskiej rasy bobtail w pozie siedzącej, z podniesioną łapką. Pierwszy człon oznacza „zapraszać” a drugi „kot”. Dlatego często znajdują się przy wejściach do budynków. Swoją obecnością przyciągają bogactwo i szczęście oraz chronią przed złymi duchami. W zależności od koloru i miejsca ustawienia, mogą oznaczać różne rzeczy. Na kociej wyspie też nie brakuje figurek.

Kot jako święte zwierzę

Koty są silnie zakorzenione w japońskiej kulturze. Uznaje się je wręcz za święte zwierzęta. Były związane z wierzeniami i tradycją japońską już około X wieku. Według licznych legend, futrzaki te mają przynosić szczęście i dobrobyt. Dlatego też tak często można spotkać figurki siedzących kotów w sklepach, restauracjach, domach, a nawet świątyniach. Na kocich wyspach, ale nie tylko, krążą też legendy o kobietach-kotach żerujących na świeżych rybach w wioskach rybackich.

Kocia wyspa w Japonii

To prawdziwie magiczne miejsce. Ta malutka wysepka co prawda jest zamieszkała – ale przez zaledwie 80 osób (dane z 2015 roku). Jest to ogromny spadek w porównaniu z liczbą mieszkańców z połowy XX wieku – wówczas około tysiąca ludzi. Społeczność wyspy Tashirojima jest prawdopodobnie skazana na wymarcie. 83% populacji to osoby starsze – 50% mieszkańców ma powyżej 65 lat. Większość z nich zajmuje się wędkarstwem lub agroturystyką.

Nie sposób jednak dziwić się tym danym. Kocia wyspa ma powierzchnię zaledwie 3,14 km2 i w pewnym sensie nieco dziki charakter. Podzielona jest na dwie małe wioski – Oodomari i Nitoda. Cała wyspa należy do miasta Ishinomaki, choć jest nieco oddalona od jego głównej, lądowej części. Wszystkie te czynniki nie dają dużej szansy na rozwój, dlatego też ciężko zachęcić kogoś do stałego osiedlenia się. Młodzi chętnie wyjeżdżają, a starsze osoby zostają z przyzwyczajenia.

Głównym powodem, dla którego na kociej wyspie obecnie żyje tak mało ludzi, jest tsunami z 2011 roku. Podczas katastrofy port uległ destrukcji, a wioski zostały mocno zniszczone. Wywołało to też wybuch epidemii parwowirusów, które dotykały zarówno ludzi, jak i zwierzęta. Do 2015 roku znaczna część dobytku wyspy została odbudowana, lecz to nie przywróciło jej dawnej, rybackiej świetności.

Po co więc właściwie odwiedzać tę maleńką, prawie zapomnianą wysepkę na Oceanie Spokojnym, z dala od cywilizacji i turystycznych atrakcji? Możesz domyślić się tego z nazwy. Kocia wyspa to miejsce, w którym populacja tych zwierząt jest kilkakrotnie większa niż ludzi. O jakiej liczbie kotów tu mowa? Żyje tu już ponad 600 mruczków – a wszystkie otoczone są troską i ciepłą opieką. To właśnie dzięki tym zwierzętom istnieje jeszcze jakaś szansa na uratowanie życia tej miejscowości.

Tashirojima – historia kociego raju

Zastanawiasz się, skąd właściwie wzięła się ta kocia wyspa? Dlaczego mieszka tu tak wiele kotów? Ich obecność wiąże się z późnym okresem Edo w historii Japonii. W wiekach XVII-XIX hodowano tutaj jedwabniki na cenny, luksusowy materiał. Najprostszym, a zarazem skutecznym sposobem na ochronę kokonów przed gryzoniami było sprowadzenie kotów. Trzymano je na wolności, aby działały na rzecz zwalczania populacji szkodników.

Krąży też teoria, że pierwsze koty na Tashirojimę trafiły dzięki rybakom. Możliwe, że przywieźli je tam wierząc, że futrzaki przynoszą szczęście w połowach. Rybacy łowili w otaczających wodach, a na wyspę przyjeżdżali odpoczywać – koty więc z czasem mogły same się tu rozgościć.

Wyspa dla fanów mangi

Kocia wyspa w Japonii nazywana jest też Wyspą Manga. Dlaczego? Znajduje się tu ośrodek turystyczny złożony z kilku domów nawiązujących swoimi kształtami do kocich ciał. Projektowali je znani twórcy mangi – japońskiej sztuki komiksowej.

Mimo iż postęp cywilizacyjny i upływ czasu zmniejszyły nieco wagę, jaką poświęca się tradycyjnym wierzeniom – kult kotów w Japonii wcale nie zmalał. Karmienie tych zwierząt i opieka nad nimi uznawane są za czynności, które przynoszą ogromne szczęście. Wymierająca kocia wyspa mocno odżyła dzięki atrakcji, jaką stanowi. Nie sposób więc dziwić się temu, że mieszkańcy dopatrują się w niej źródła faktycznego szczęścia i opieki dobrych duchów.

Kocie kapliczki

Oprócz ciekawych domów, warto zobaczyć też koci grobowiec, który pełni tu funkcję kapliczki. Z tym obiektem wiąże się pewna niezwykła historia. Pewnego dnia jeden z kamieni zbieranych do obciążenia sieci spadł i zabił kota. Z tego powodu rybacy odczuwali poczucie winy i smutek. Przyzwyczaili się do kotów, które rzekomo mową swojego ciała przepowiadały im pogodę i zachowanie ryb. Z poczucia szacunku i obawy przed klątwą, rybacy pochowali kota i wybudowali na jego grobie sanktuarium. 

Od tego czasu na kociej wyspie powstało kilka kolejnych kapliczek. Jest ich tam 5, a na terenie całej prefektury Miyagi – przynajmniej 10. Znajduje się tam też aż 51 kamiennych posągów w kształcie kotów. Jest to ogromna liczba w porównaniu z innymi prefekturami Japonii. Najwięcej kapliczek i posągów położonych jest obecnie na południu kociej wyspy – czyli tam, gdzie niegdyś znajdowały się hodowle jedwabników.

Wędrując wśród lasów i kapliczek na wyspie, zauważysz wiele składowanych kamieni. Dlaczego? Według tradycji i wierzeń należy zostawić przy świątyni kamień lub posążek z kocim pyszczkiem. 

Co musisz wiedzieć udając się na Tashirojima?

Kocia wyspa to obowiązkowa pozycja na liście miejsc do odwiedzenia dla każdego miłośnika kotów. Zanim jednak się tam udasz, musisz pamiętać o kilku istotnych kwestiach:

  • koty żyjące na tej wyspie to nie domowe futrzaki – są przyjaźnie nastawione do ludzi, ponieważ ci je dokarmiają i dobrze traktują. Z pieszczotami i braniem na ręce lepiej jednak uważać. Nieprzyzwyczajone do tego koty mogą reagować agresywnie;
  • na wyspie obowiązuje zakaz wprowadzania psów – jeśli podróżujesz ze swoim czworonogiem, musisz znaleźć mu zastępczą opiekę na czas wizyty w tym miejscu;
  • na kocią wyspę warto zabrać ze sobą figurkę lub kamyk z narysowanym kocim pyszczkiem – zwyczaj nakazuje postawić go przed kapliczką, aby sprowadzić na siebie dobrobyt;
  • nigdy nie dokarmiaj tamtejszych kotów szkodliwymi dla nich produktami – słodycze i ludzkie przysmaki zatrzymaj dla siebie, a koty częstuj wyłącznie jedzeniem przeznaczonym dla nich;
  • ze względu na malutki rozmiar i unikalny charakter wyspy, zabierz ze sobą wszystkie śmieci. Sprzątanie po sobie nie powinno być dla ciebie niczym nowym, ale na wycieczkę w to miejsce warto zabrać ze sobą worek na śmieci;
  • jeśli planujesz wycieczkę do Japonii, wizytę w Tashirojima warto zarezerwować z jak największym wyprzedzeniem. Zainteresowanie turystów jest duże, zaś powierzchnia wyspy i liczba kwater – niewielkie.

Tylko uważaj – łatwo dać się ponieść emocjom i zakochać się w tym miejscu! Co roku przyjeżdżają tu setki turystów z całego świata, a dwoje z nich zdecydowało się przeprowadzić na stałe.

Kocia wyspa – wszędzie koty!

Większość czworonogów na kociej wyspie to po prostu lekko zdziczałe dachowce. Zdarzają się też jednak rasowe japońskie bobtaile – osobniki o spokojnym i łagodnym temperamencie. Rozpoznasz je przez charakterystyczny, krótki ogon i rysy pyszczka zbliżone do figurek Maneki-Neko. Najbardziej uwielbiane są koty o umaszczeniu trójbarwnym, biało-rudo-czarnym – uznawane za szczególnie szczęśliwe. Rudy gen jest dominujący i szybko rozprzestrzenia się wśród kolejnych pokoleń. Dlatego też prawdopodobnie takich kotów znajdziesz tu najwięcej.

Kocia wyspa to jedno z niewielu tego typu miejsc na Ziemi. Koty zdają się być ważniejsze od ludzi. Brak ingerencji w ich życie i lokalną naturę nadaje temu miejscu aurę dzikości i magii. Zdecydowanie warto odwiedzić tę wyspę podczas swojej wycieczki do Japonii – z pewnością jeszcze nigdy czegoś takiego nie widziałeś.

Ile śpi kot? Poznaj dobowy rytm życia kota i jego potrzeby związane ze snem

ile śpi kot

Każdy właściciel kota wie, że zwierzak ten wręcz uwielbia sen. Potrafi spać praktycznie w każdej sytuacji i pozycji. Spędza na tym całe godziny – może wydawać ci się, że nawet cały dzień. Być może nie raz już zastanawiałeś się, ile śpi kot. Jaka liczba godzin w ciągu doby jest normalna? Czy da się zmienić nawyki kota, aby spał wtedy, kiedy robi to reszta domowników? Dowiedz się wszystkiego o sennych potrzebach tych uroczych czworonogów.

Jak długo śpią koty?

ile śpi kot - jak długo

Każdy żywy organizm potrzebuje snu, tak samo jak pożywienia i powietrza. Człowiekowi wystarczy około 8 godzin snu na dobę. Jednakże to, co nam wydaje się normalne, niekoniecznie jest takie dla innych gatunków. Jeśli sam masz w domu zwierzaka, pewnie spoglądasz czasem na niego i zastanawiasz się, ile śpią koty? 

Rytm i ilość snu potrzebne kotu w ciągu doby różnią się w zależności od wieku, stylu życia, stanu zdrowia, a nawet samej osobowości zwierzęcia. To, ile śpi kot dorosły, który jest zdrowy i aktywny, będzie różnić się od ilości godzin spędzanych na śnie przez starszego, schorowanego pupila. Dowiedz się, jaka jest norma w jakim wieku. 

Ile śpią koty młode?

Młode kotki zdają się być istnymi kłębkami energii – oczywiście, dopóki nie padną ze zmęczenia, co dzieje się dość szybko. Kotki chcą biegać, skakać, polować i odkrywać. Potrzebują też jednak sporo czasu na regenerację. Ich organizm dopiero się kształtuje, a do tego niezbędny jest spory zapas siły i czasu na odnowę. Ile śpi kot na wczesnym etapie swojego życia? Średnio aż 20 godzin w trakcie doby.

Ile śpi kot dorosły?

Dojrzały kocur lub kotka nie potrzebują już aż tak wiele czasu na regenerację. Dorosłemu osobnikowi wystarczy znacznie mniej snu. Jak długo śpią koty dorosłe, zdrowe, żyjące w normalnych warunkach? Nadal nie są to małe wartości, bo około 12-16 godzin. Konkretny czas snu może się wahać w zależności od samopoczucia, stanu zdrowia, warunków panujących w otoczeniu, a nawet tego, ile kot zjadł w ciągu dnia.

Ile śpią koty dzikie?

Sprawa wygląda nieco inaczej w przypadku kotów, które nie żyją z człowiekiem. Dzikie koty nie mogą sobie pozwolić na niezakłócony relaks. Na ich codzienność składają się praktycznie stale odczuwane poczucie zagrożenia, a także różne problemy. Walczą o pokarm i przeżycie, a więc nie mogą zapadać w tak długi sen. Jednocześnie muszą też odpowiednio się zregenerować po długich godzinach polowań.

Koty wolnożyjące szukają sobie na sen bezpiecznego miejsca, w którym będą mogły zmniejszyć swoją czujność. Jeśli takie znajdą, będą tam chętnie i często wracać, aż coś lub ktoś nie zakłóci ich spokoju. Ile śpi kot żyjący na wolności? Często około 12 godzin dziennie. Jeśli jego życie nie jest bardzo nieprzewidywalne i niebezpieczne, a żywność stosunkowo łatwa do znalezienia – czas ten może się wydłużyć. Podczas snu dziki kot jest zwykle bardzo czujny.

Jak długo śpią koty starsze?

Jeśli wydawało ci się, że na starość kot nie będzie potrzebował tak dużo snu – jesteś w sporym błędzie. Wraz z upływem życia koty śpią coraz więcej. Ile śpi kot w podeszłym wieku? Nawet 20 godzin w ciągu dnia. W tej kategorii może konkurować z młodymi kociakami. Wytwarzana podczas snu energia nie jest jednak potrzebna do kształtowania organizmu. Podobnie jak wśród innych gatunków – koci seniorzy nie mają po prostu już tak sprawnych ciał. Wolniej się regenerują, a więc potrzebują na to więcej czasu.

Jak i ile śpią koty – jak wygląda koci sen?

ile śpi kot - jak wygląda

Koci sen wcale nie przypomina tego ludzkiego. Domowe, jak i dzikie koty najczęściej po prostu drzemią i są gotowe zareagować na każdą sytuację. Koci sen odbywa się w kilku następujących po sobie fazach:

  • najpierw zwierzę zapada w drzemkę;
  • po tym następuje tzw. faza snu głębokiego;
  • na koniec – znowu drzemka. 

Sen głęboki podczas jednego cyklu nie trwa przeważnie dłużej niż około 5 minut. 

Dzięki temu kot cały czas pozostaje czujny. Niech to, ile śpi kot, cię nie zmyli! Te zwierzaki rzadko mają mocny sen i przeważnie wiedzą, co się dzieje dookoła nich.

Warunki do kociego snu

Mimo tego, koty bardzo cenią sobie dobre warunki do spania. Nie myślą tu jednak kryteriami ludzkimi. Być może nieraz zaobserwowałeś swojego pupila w dziwacznej, wykrzywionej pozycji. To dlatego, że niewygodne ułożenie ciała dla kota praktycznie nie istnieje. Natomiast miejsce do spania powinno być ciepłe, spokojne, wygodne – zapewniać futrzakowi poczucie bezpieczeństwa. Jest to bardzo ważne dla jego prawidłowego rozwoju, zdrowia i dobrego samopoczucia. Jeśli zrozumiesz te potrzeby, twoje relacje z kotem staną się znacznie lepsze.

Ile śpi kot i jaki wpływ ma na to rytm dobowy?

ile śpi kot - rytm

Mówi się, że koty to zwierzęta nocne. Nie oznacza to jednak wcale, że twój pupil śpi przez cały dzień po to, aby bez końca harcować w nocy. To, ile śpi kot i w jakich godzinach to robi, jest ściśle uwarunkowane jego ewolucją i naturalnym trybem życia. Koty są najbardziej aktywne o zmierzchu i świcie. Biologicznie są drapieżnikami, a to właśnie godziny ich polowania.

Oczywiście, domowe koty wcale nie muszą polować, aby dobrze zjeść. Właściciel zapewnia im dobrobyt, spokój i stale pełną miskę. Jednakże powyższy rytm dobowy jest z nich głęboko zakorzeniony. To właśnie dlatego twój kot nie daje ci rano pospać. Jego geny i natura podpowiadają, że świt i zmierzch to czas na zabawę, polowanie i gonitwy.

Czy da się wpłynąć na to, kiedy i ile śpi kot?

Być może wieczorno-poranny tryb życia kota bardzo ci przeszkadza? Niestety, taka już jego natura i, jako właściciel tego futrzastego drapieżnika, musisz ją zaakceptować. Wszelkie zmiany i ingerencje w jego nawyki mogą skutkować spięciem. To, ile śpią koty, jak to robią i kiedy wynika z ich naturalnych potrzeb. 

Jeśli w ciągu dnia zaczniesz wybudzać swojego pupila, aby sprawić, że będzie w ten sposób dłużej spał w nocy – nic tym nie wskórasz. Jedynym efektem będzie rozdrażnienie zwierzęcia. W dalszej perspektywie może być to dla niego niezwykle stresujące. Zwierzak będzie miał do ciebie znacznie mniejsze zaufanie. Możesz też przyczynić się tym do poważniejszych problemów behawioralnych, takich jak zwiększona agresja. 
Ile śpi kot? Te senne zwierzaki potrafią przespać aż 12-20 godzin w ciągu doby. Jako drapieżnik z natury, kot domowy śpi zarówno w dzień, jak i w nocy. Przeważnie jest to jednak płytki, czujny sen, który pozwala mu zareagować na każdą sytuację. To, jak długo śpią koty, zależy w dużej mierze od ich wieku, stylu życia, stanu zdrowia, poziomu aktywności fizycznej, charakteru, a nawet pogody lub humoru. Nie zakłócaj niepotrzebnie kociej drzemki. Śpiący kot to szczęśliwy kot – będzie ci wdzięczny, jeśli zapewnisz mu do tego jak najlepsze warunki.

Jak uspokoić kota w stresującej sytuacji? Czy popełniasz te częste błędy wychowawcze?

jak uspokoić kota

Być może wydaje ci się, że kot nie ma czym się stresować – że jego życie to nieustająca sielanka, wylegiwanie się, zabawy i drzemki. W rzeczywistości bywa jednak inaczej. Koty mocno przyzwyczajają się do swojego otoczenia i rytmu dnia. Nawet pozornie drobne i nieistotne zmiany mogą wytrącić zwierzaka z równowagi psychicznej. W reakcji na jakiekolwiek problematyczne zmiany lub zagrożenie, kot odczuwa strach. Jak uspokoić kota, gdy zachowuje się agresywnie lub nieswojo?

Przyczyny stresu u kotów

Powody, dla których koty odczuwają stres, mogą być różne. Zależy to od wielu czynników – wieku oddzielenia od matki, genetyki, rasy, przeszłych doświadczeń, wychowania, środowiska. Uspokajanie kota powinno odbywać się z uwzględnieniem tych wszystkich aspektów. Oto najpowszechniejsze przyczyny kociego stresu:

  • inny kot lub zwierzę w domu – choć koty z reguły lubią towarzystwo, to niektóre osobniki po prostu się nie dogadują. Bardzo ważna jest też odpowiednia socjalizacja – bez niej drugie zwierzę może być postrzegane jako rywal i konkurencja;
  • znaczne zmiany w codziennej rutynie – remont, nowi ludzie, nowe zwierzę, przeprowadzka, przemeblowanie, drażniące dźwięki, zapachy lub bodźce wizualne. Kot odbiera wszystkie te aspekty bardzo intensywnie. W zależności od charakteru, może się nimi przejmować lub nie. Zawsze jednak warto wprowadzać takie zmiany stopniowo i ostrożnie;
  • wizyta u weterynarza lub zabiegi pielęgnacyjne;
  • zamknięcie na małej przestrzeni, szczególnie z nielubianymi osobnikami – kot wymaga dużej powierzchni do życia. Według ekspertów powinno to być około 50m2 na jednego osobnika;
  • karcenie przez właściciela – krzyki w niczym nie pomagają. Kot nie zrozumie tak przekazywanych poleceń, może natomiast się przestraszyć albo stać agresywny. Twój pupil musi jasno wiedzieć, co mu wolno, a czego nie. W przeciwnym razie będzie zdezorientowany i zestresowany;
  • śmierć lub odejście domownika, w tym zaprzyjaźnionego zwierzęcia – wbrew pozorom, koty wcale nie są samotnikami. Mocno przywiązują się do innych ludzi i zwierząt, a utrata kogoś lubianego jest przez nie silnie odczuwana;
  • ograniczony dostęp do realizacji podstawowych potrzeb – jedzenia, możliwości załatwienia się, zabawy. Znudzony i zaniedbany kot jest bardziej podatny na załamania nerwowe i może wykazywać nieprzyjemne zachowania;
  • zaburzony rytm dobowy – tyczy się to jedzenia, odpoczynku i zabawy. Kot jest przyzwyczajony do własnego rytmu, którego właściciel nie powinien raczej zakłócać. Często uspokojenie kota to po prostu powrót do znanych mu nawyków.

Uspokajanie kota w różnych sytuacjach

Twoja reakcja powinna być uzależniona od przyczyny stresu lub lęku u twojego pupila. Inaczej postępuje się z młodym kotem, a inaczej z dorosłym. Trzeba też do tego wszystkiego wziąć pod uwagę charakter zwierzaka. Poniżej znajdziesz ogólne wskazówki dotyczące tego, jak uspokoić kota. Pamiętaj, żeby dostosować je do indywidualnych potrzeb twojego kotka.

Uspokajanie kota w młodym wieku

Małe kotki z reguły częściej się boją i są bardziej wystraszone niż dorosłe osobniki. Kocięta dopiero odkrywają świat wokół nich i każda drobnostka może wydawać się przerażająca. Duży stres wiąże się nie tylko z samym wiekiem, ale też z opuszczeniem matki, rodzeństwa i zmianą środowiska. Jak uspokoić kota, który panicznie boi się praktycznie wszystkiego, co go otacza? Kluczem do sukcesu jest cierpliwość. 

Musisz postępować z nim delikatnie i ostrożnie. Wiele zależy od indywidualnego charakteru kota – niektóre zwierzaki są bardziej odważne i otwarte na nowe doświadczenia, inne płochliwe i skryte. Uspokajanie kota sprowadza się jednak zawsze do zapewnienia mu przyjaznego, bezpiecznego środowiska, poświęceniu uwagi, czułości i zrozumienia. Jeśli twój pupil jest wyjątkowo strachliwy, staraj się wprowadzać nowe miejsca, rzeczy i osoby powoli i stopniowo, aby uniknąć szoku.

Jak uspokoić kota w pierwszych dniach w nowym domu? Oto kilka wskazówek:

  • zapewnij mu towarzystwo – im młodszy kotek, tym więcej uwagi potrzebuje. Koty zdecydowanie lepiej radzą sobie w parach. Byłoby idealnie, gdyby udało ci się zaadoptować dwa koty z jednego miotu – z rodzeństwem będzie im znacznie łatwiej. Jeśli nie jest to możliwe, wystarczy też po prostu twoje towarzystwo;
  • dotykaj i głaszcz – kontakt fizyczny działa na koty uspokajająco. Wystarczy tu zwykłe muśnięcie, głaskanie, branie na ręce. Po czasie sam zauważysz, co sprawia twojemu kotu przyjemność, a czego woli unikać. Jednak każdy potrzebuje jakiejś formy regularnych pieszczot do prawidłowego rozwoju. Tak samo ważne jest mówienie do kocięcia, aby przyzwyczaić je do swojego głosu;
  • często się baw – stymulujące bodźce odwracają uwagę kota od stresu. Podczas wspólnej zabawy twój kotek bardziej przyzwyczaja się do ciebie i przestaje myśleć o swoim lęku;
  • zachowuj spokój i opanowanie – małe koty najwięcej uczą się przez naśladownictwo. A więc, aby uspokoić kota, musisz sam pozostać zrelaksowany. Nie dawaj ponosić się emocjom – twój pupil to wszystko wyczuje i będzie jeszcze bardziej rozdrażniony. Nie warto też biec kotu z pomocą przy każdej drobnostce. Twoja reakcja nauczy go, jaki rodzaj reakcji jest uzasadniony w danej sytuacji. 

Uspokajanie kota dorosłego

Jak uspokoić kota, który wyraźnie się boi, ucieka lub zachowuje agresywnie? Częstym błędem jest wyciąganie zwierzaka na siłę z kryjówki, przytulanie na siłę lub ignorowanie jego potrzeb. Odosobnione schronienie jest kotu bardzo potrzebne dla równowagi psychicznej. Zamiast mu je zabierać, zastosuj inne metody.

Kocia nadpobudliwość

Ilość i rodzaj codziennej aktywności fizycznej jest wśród kotów kwestią bardzo indywidualną. Eksperci potwierdzają, że nic na wzór ADHD nie występuje wśród kotów. Jednakże możesz u swojego pupila zauważyć tzw. okresy silnie podwyższonej aktywności – określane angielskim skrótem FRAPs. Jest to zjawisko znacznie częściej spotykane wśród młodych kotków, które rozpiera nadmiar energii.

Jak uspokoić kota, gdy ten biega jak szalony po całym mieszkaniu, wskakuje na meble, niszczy wszystko na swojej drodze i nie reaguje na wołanie? Właściwie lepiej tego nie robić! Takie zachowanie jest całkowicie normalne i potrzebne. W ten sposób kot rozładowuje nagromadzoną w sobie energię – rozładowuje napięcie i po prostu się cieszy. Jeśli przeszkadzają ci pory, w których się to dzieje, być może warto poświęcić więcej czasu na zabawę. Jest to najlepsza metoda na kontrolowanie napadów szaleństwa.

Stres krótkotrwały u kota

Jak uspokoić kota w przypadku stresu krótkotrwałego? Taka reakcja pojawia się w sytuacjach, które pojawiają się nagle i szybko przemijają. Często kot potrafi sobie sam z tym poradzić – ale nie zawsze. Istotne są tu częstotliwość występowania takich momentów oraz czas ich trwania. Zadbaj o zminimalizowanie tego typu czynników w kocim otoczeniu. Jeśli to nie pomaga i kot stresuje się nawet po zniknięciu bodźca, czas zareagować. 

Uspokajanie kota cierpiącego na stres krótkotrwały powinno wyglądać następująco:

  • rozmawiaj ze swoim zwierzakiem – używaj cichego, łagodnego i możliwie naturalnego tonu, aby uświadomić kotu, że nie ma czego się bać;
  • głaszcz i delikatnie dotykaj kota – zachowaj przy tym ostrożność; rozdrażnione zwierzęta mogą zachowywać się agresywnie i nie powinieneś ich w takim przypadku za to karcić;
  • przekieruj jego uwagę na coś innego – może tu dobrze zadziałać ulubiony smakołyk lub zabawka;
  • przede wszystkim samemu zachowaj spokój i opanowanie – podniesiony głos i nerwowe zachowanie wzmagają poczucie niebezpieczeństwa i lęku u kota.

Koci stres chroniczny

Jest to nieco bardziej skomplikowana sytuacja, która wymaga poważniejszego reagowania. Stres chroniczny u kotów powstaje na skutek długotrwałego narażenia na stresujące bodźce. Może pojawić się w reakcji na traumę, jak i częsty i długotrwały lęk – podatność na to jest uwarunkowana genetycznie. Jak uspokoić kota, u którego zdiagnozowano stres chroniczny? Wymaga to od ciebie zaangażowania:

  • zlikwiduj źródło stresu – w cięższych przypadkach efekty zauważysz dopiero po dłuższym czasie lub po terapii behawioralnej;
  • jeśli powyższy punkt nie jest możliwy, postaraj się przewartościować negatywny bodziec. Nie należy to do łatwych zadań – może być tu niezbędna pomoc specjalisty. Pomogą ci też przysmaki, zabawki, czułe słowa, głaskanie i bardzo dużo czasu;
  • zmień aranżację domu pod kocie potrzeby. Być może będzie trzeba przestawić miski i kuwetę a także zmienić jej rozmiar lub wypełnienie. Zapewnij kotu dużo zabawek i kryjówek – szczególnie miejsc wysoko położonych, skąd będzie mógł bezpiecznie obserwować otoczenie;
  • poświęcaj kotu więcej czasu i zachęcaj do zabawy i ruchu;
  • jeśli to konieczne, wspieraj się gotowymi środkami. Uspokajanie kota bywa łatwiejsze z pomocą specjalnych, kocich feromonów. Możesz użyć produktów naturalnych lub sztucznych zamienników. Jest to niewyczuwalny dla ludzkiego nosa sposób na uspokojenie kota;
  • w skrajnych przypadkach możesz pokusić się o podanie środków uspokajających. Nawet naturalne, roślinne produkty mogą silnie działać na koci organizm. Dlatego zawsze postępuj zgodnie z zaleceniami behawiorysty oraz lekarza weterynarii – nie stosuj ich na własną rękę.

Wiesz już, jak uspokoić kota, który zachowuje się nieswojo? Czasem wymaga to tylko łagodnego podejścia i paru ciepłych słów. Innym razem może okazać się konieczna specjalistyczna terapia behawioralna z pomocą wykwalifikowanego specjalisty. Umiejętne uspokajanie kota to sztuka, która wymaga od ciebie czasu, cierpliwości, wyrozumiałości oraz zrozumienia charakteru i potrzeb twojego pupila. Brak jakiejkolwiek reakcji i nieumiejętne postępowanie mogą być tu tak samo groźne dla psychicznego zdrowia zwierzaka. Jeśli nie jesteś czegoś pewien, udaj się do weterynarza lub behawiorysty.

Co odstrasza koty? Te proste triki pomogą Ci skutecznie i bezpiecznie wytresować kota

co odstrasza koty

Opieka nad kotem może być bardzo satysfakcjonująca. Jak wszystko, ma też jednak swoje minusy. Koty nieraz wciskają się w miejsca, w które nie wolno im wchodzić. Częstym problemem jest też chociażby podgryzanie roślin lub drapanie kanapy. Zastanawiasz się, jak możesz temu zaradzić? Przeczytaj nasz artykuł i dowiedz się, co odstrasza koty.

Co odstrasza koty? Zapach!

Najskuteczniejszą metodą odstraszenia kota z danego miejsca jest użycie jakiegoś zapachu. Koty słyną ze swojego znakomitego węchu. Jest on im potrzebny do prawidłowego funkcjonowania. Na szczęście możesz zachować się podstępnie i użyć ich największego atutu przeciwko nim. Być może nie brzmi to zbyt sympatycznie, lecz wiedza o tym, co odstrasza koty, pomoże ci uniknąć wiele szkód i nieprzyjemności. Tresura kotów nie należy do łatwych – warto więc poznać wszelkie tajniki, jakie mogą ci ją ułatwić.

Zapach odstraszający koty

Jakiego zapachu nie lubią koty? Na szczęście dla ciebie – wielu. Niektórych bardziej, innych mniej. Z pewnością znajdziesz wśród nich takie, które odstraszą kota, a tobie przypadną do gustu. Znajdź swój ulubiony zapach, którego będziesz mógł użyć w mieszkaniu. Na liście są takie pozycje jak:

  • cytrusy – w szczególności cytryna. Jej kwaśny, intensywny zapach czuć już z daleka. Wystarczy skropić dane miejsce kilkoma kroplami soku z cytryny lub innego cytrusa. Możesz też zamiennie użyć do tego cytrusowych obierek;
  • geranium – wystarczy sam olejek lub cała roślina w doniczce lub ziemi. Jej zapach jest przyjemny dla ludzi, a bardzo odstraszający dla kotów. Ma też dodatkowy atut – można wykorzystywać ją w kuchni, do leczenia chorego gardła i sporządzania pysznych napojów;
  • eukaliptus, mentol, kamfora – olejki eteryczne tego typu skutecznie odstraszają koty, ponieważ działają drażniąco. Szybko się jednak ulatniają, a więc warto je łączyć z czymś innym, co odstrasza koty;
  • cynamon – zawarta w nim kapsaicyna jest toksyczna dla kotów. Jeśli więc chcesz użyć go do odstraszenia kota, musisz postępować bardzo ostrożnie, aby mu nie zaszkodzić;
  • papryka – koty starają się jej unikać, bo podobnie do powyższa pozycja, jest ona dla nich trująca. Powoduje podrażnienia układu trawiennego, więc spożyta jest bardzo groźna dla ich zdrowia;
  • niektóre detergenty, mydła, perfumy i dezodoranty – uważaj jednak, aby nie przesadzić z ich ilością. Chlor i duże stężenia zapachów mogą nawet otruć kota.

Mniej przyjemny zapach odstraszający koty

Powyżej przygotowaliśmy listę aromatów, które są przyjemne dla ludzi, a działają drażniąco tylko na koty. Lista niemiłych dla tych futrzaków zapachów jest jednak znacznie dłuższa. Co odstrasza koty, jeśli powyższe metody nie podziałały? Poniżej znajdziesz silniej działające zapachy. Mają jednak jedną wadę – mogą być nieprzyjemne dla ludzi.

Ta lista zapachów zawiera:

  • ocet – kwaśny i intensywny, z łatwością można go wyczuć nawet z dużej odległości. W domu może się nie sprawdzić, gdyż będzie mocno wyczuwalny. Natomiast w ogrodzie lub na balkonie nie jest to już problemem. Nasączona octem szmatka powinna w zupełności wystarczyć;
  • cebula – nie dość, że sam jej zapach jest dla większości kotów i ludzi dość nieprzyjemny, to jeszcze wykazuje właściwości drażniące. Uważaj, aby nie przesadzić z jej ilością, bo może to podrażnić delikatny wzrok i węch pupila.

Czego nie lubią koty? Odstraszające rośliny ogrodowe

Jeśli chcesz, aby twój kot przebywał tylko w wyznaczonych dla niego miejscach w ogrodzie, możesz zasadzić pewne rośliny o nieprzyjemnym dla niego zapachu. Co odstrasza koty i sprawi, że nie będą rozkopywać twoich grządek? 

Ruta zwyczajna

Ruta w ogrodzie może okazać się bardzo cennym dodatkiem. W swoich liściach zawiera olejki eteryczne, które pięknie pachną – dla kota jest to jednak zbyt intensywna woń. Roślinę tę można też stosować do gotowania i picia. Ma wiele leczniczych właściwości – uważaj jednak, aby z nią nie przesadzić. Duże ilości są niebezpieczne, szczególnie dla małych dzieci. Kotom jednak nie szkodzą – jedynie je odstraszają.

Lawenda

Co jeszcze odstrasza koty? Świetnie sprawdzi się do tego lawenda. Dla człowieka pachnie przepięknie, a do tego działa uspokajająco i relaksująco. Kotom ta woń wydaje się zdecydowanie zbyt intensywna, więc omijają tę roślinę szerokim łukiem. Jak najbardziej możesz też wnieść ją do domu w doniczce, aby oduczyć kota wskakiwania w niepożądane miejsca. Przy okazji – lawenda doskonale odstrasza też komary.

Co odstrasza koty? Inne domowe sposoby

Jeśli żadne odstraszające zapachy nie przynoszą ci pożądanych rezultatów, pewnie zadajesz sobie pytanie – co odstrasza koty naprawdę skutecznie? Istnieje jeszcze kilka sposobów, które powinny sprawnie odpędzić twojego futrzaka z danego miejsca:

  • zraszacz manualny lub na fotokomórkę – koty nie przepadają za wodą, możesz więc użyć zraszacza. W ogrodzie świetnym rozwiązaniem jest urządzenie na fotokomórkę, które działa automatycznie. W domu lepiej jednak użyć zwykłego zraszacza w butelce – na przykład takiego do kwiatków;
  • odstraszacz dźwiękowy i ultradźwiękowy – nieprzyjemny, intensywny hałas to z pewnością coś, czego nie lubią koty. Weź jednak pod uwagę, że są to często produkty drogie, a nieszczególnie skuteczne. Być może warto więc najpierw postawić na pewniejsze, naturalne sposoby;
  • ochronne maty z kolcami – mowa tu oczywiście o gumowych lub plastikowych matach, nie o ostrych kolcach. Używaj tylko takich produktów, które nie zranią kocich łap. Powinny być tylko na tyle nieprzyjemne, aby zniechęcić koty do wskakiwania na parapet, murek lub poręcz.

Wiesz już doskonale, co odstrasza koty. Pamiętaj jednak, że na równi z odstraszaniem kota z pewnych miejsc musisz zapewnić mu realizację potrzeb. To one mogą być przyczyną drapania mebli czy innych niepożądanych zachowań. Zapach odstraszający koty może okazać się jednym z najbardziej skutecznych sposobów do odpędzenia zwierzaka z danego miejsca. Używaj go równocześnie z pozytywnym wzmocnieniem tych zachowań, które są dla ciebie pożądane. W ten sposób nie zepsujesz swojej relacji z pupilem.

Kąpanie kota – czy można umyć swojego pupila? Jak przygotować bezpieczną kąpiel?

kąpanie kota

Koty zaliczają się do jednych z najczystszych zwierząt domowych. Dziennie spędzają dużo czasu na dokładnym myciu się i pielęgnowaniu swojej sierści. Znane są też z wrodzonej niechęci do wody – ale czy to oznacza, że nigdy nie wolno ich kąpać? Wcale nie! Kąpanie kota jest w niektórych przypadkach jak najbardziej wskazane. 

Czy kąpie się koty? Kocia anatomia

Każdy z pewnością nieraz widział, jak kot wykręca się i myje całe ciało – czasem nawet godzinami lub kilka razy w ciągu dnia. Wynika to z mechanizmów ewolucyjnych tych zwierząt. Kocie języki pokryte są specjalnymi haczykowatymi brodawkami. Dzięki temu zwierzęta mogą dokładnie przeczesać gęste futerko i rozprowadzić między kosmykami ślinę o właściwościach myjących. Kąpanie kota wydaje się więc zbędne. 

Samodzielną pielęgnację ułatwia kotom ich anatomia. Zwierzęta te bez problemu potrafią wyginać się tak, aby dostać się do każdego zakamarka. Do bardziej problematycznych fragmentów ciała sięgają swoimi zwilżonymi śliną łapkami. W codziennych sytuacjach kąpanie kota jest więc niepotrzebne – pupil sam pozbędzie się z siebie zabrudzeń, nieprzyjemnych zapachów, martwej sierści, itp. Są jednak sytuacje, w których staje się to niemożliwe.

Kiedy kąpanie kota jest wskazane?

Kąpanie kotów jest niewątpliwie sytuacją nieprzyjemną – zarówno dla właściciela, jak i dla pupila. Koty znane są z tego, że znakomicie same dbają o swoją higienę. Zdarzają się jednak różne sytuacje, na przykład zabrudzenia, w których pojawia się pytanie – czy kąpie się koty? Czy może mu to zaszkodzić lub go straumatyzować? Kąpanie kota jest normalnym zabiegiem pielęgnacyjnym, który nie powinien zaszkodzić twojemu pupilowi. Niektóre rasy kotów wręcz muszą być czasem kąpane. Grunt to odpowiednie przygotowanie się do tego.

Nie kąpać czy kąpać kota? Kiedy powinieneś to robić?

Psy znoszą kąpiele o wiele lepiej, niektóre z nich nawet lubią ten proces. Z kotami jest znacznie trudniej, choć zdarzają się wyjątki – kotki, które uwielbiają regularne kąpiele. Zastanawiasz się, jak często kąpać kota? W zasadzie nie powinno się robić tego zbyt często. Samodzielne mycie się jest częścią kociej natury i sprzyja zdrowiu zwierzęcia. Ciężko jednoznacznie stwierdzić, jak często kąpanie kotów jest potrzebne. Wszystko zależy od sytuacji i stanu zdrowia pupila.

Kiedy kąpanie kota jest niezbędne?

Skąd więc wiedzieć, czy kąpać kota? Istnieją pewne sytuacje, w których kąpanie kota jest wskazane, a nawet zalecane:

  • zabrudzenie sierści substancjami, których kot nie będzie w stanie samodzielnie usunąć lub takimi, które zaszkodziłyby jego zdrowiu – są to m.in. smar, farba, żywica, klej czy toksyczne substancje chemiczne. W takiej sytuacji kąpanie kota jest konieczne. Zrób to jak najszybciej, zanim zwierzak zdecyduje się samodzielnie zlizać z siebie szkodliwą substancję;
  • przygotowanie do wystawy – w przypadku kotów rasowych kąpiel jest niezbędna, choć nie na co dzień. Jeśli jednak wybierasz się z pupilem na wystawę, zdecydowanie należy dokładnie oczyścić jego skórę i sierść. Odpowiednio dobrany kosmetyk nada jego okrywie niesamowitą miękkość i puszystość. Jest to najbardziej zauważalne u kotów długowłosych. Kąpanie kotów białych jest szczególnie ważne – jasna sierść potrafi łatwo i mocno się brudzić;
  • podeszły wiek lub choroby – jeśli twój kot ma zdiagnozowaną poważną chorobę lub jest po prostu mocno otyły, będziesz musiał czasem go wyręczać w pielęgnacji. Szczególnie problematyczne mogą być choroby stawów i inne dolegliwości, które sprawiają, że kot nie jest w stanie dosięgnąć wszystkich miejsc na swoim ciele. Kąpanie kota w takiej sytuacji jest niezbędne, aby pomóc mu utrzymać czystość;
  • infekcja lub inwazja pasożytów takich jak pchły, wszy – jeśli zaatakowały twojego kota, koniecznie zainwestuj w odpowiedni preparat. Musi to być coś, co skutecznie zwalczy wszystkie dorosłe osobniki i larwy. Kiedy uda ci się już zażegnać inwazję, wyczesz dokładnie swojego kota grzebieniem. Następnie rozpocznij kąpanie kota, aby pozbyć się martwych osobników i ich pozostałości;
  • skołtuniona, brudna sierść – jest to problem szczególnie wśród kotów długowłosych. Podatne są one na częste kołtunienie i filcowanie się sierści. Do rozczesania będzie potrzebny ci specjalny filcak. Warto też przeciwdziałać powstawaniu tego zjawiska. W tym celu szczególnie skuteczne okazuje się kąpanie kota w specjalnym preparacie. Dobrze dobrany szampon skutecznie usuwa nadmiar łoju, martwych włosów, naskórka i zanieczyszczeń – czyli wszystkiego, z czego tworzą się kołtuny.

Kąpanie kotów – jak często tego potrzebują?

Twój kot spełnia jeden lub kilka z powyższych warunków? Oznacza to, że musisz poświęcić mu nieco więcej troski i nauczyć się go myć. Nie wolno jednak robić tego zbyt często – maksymalnie raz na miesiąc. Częstsze prysznice przyniosą więcej problemów niż korzyści – wysuszają naskórek i mogą prowadzić do problemów zdrowotnych związanych ze zmyciem warstwy ochronnej ze skóry.

Sprawa wygląda inaczej, jeśli twój kot cierpi na jakieś schorzenie. W takiej sytuacji lekarz weterynarii określa, kiedy i co ile będzie potrzebne kąpanie kota. Możliwe, że będziesz musiał robić to częściej, aż do zażegnania problemu. Natomiast w przypadku wystawy – wystarczy umyć pupila mniej więcej tydzień przed wydarzeniem. W każdym innym przypadku nie potrzeba więcej niż sporadycznej kąpieli przy ewentualnym zabrudzeniu.

Kąpanie kotów – jak się za to zabrać?

Twój zwierzak wcale nie musi czuć się podczas każdej kąpieli jak na torturach. Musisz go tylko do niej odpowiednio przygotować. W tym celu bardzo ważne jest oswojenie pupila z naczyniem, w którym będziesz go myć. Warto zrobić to znacznie wcześniej, zanim konieczna będzie kąpiel. Nie wsadzaj go tam na siłę – udostępnij mu pomieszczenie i niech sam wchodzi do suchej wanny, zlewu lub miski. Możesz umilić kotu to doświadczenie głaskaniem lub przysmakami.

Mamy dla ciebie jeszcze jedną cenną poradę – kilka dni przed kąpaniem kota skróć mu pazurki. Zmniejszysz w ten sposób ryzyko zadrapania. Nie rób tego jednak w ten sam dzień, w którym planujesz mycie. W ten sposób oszczędzisz kotu nagromadzenia niepotrzebnego stresu.

Kąpanie kotów – co będzie ci do tego potrzebne?

Jeśli kot czuje się swobodnie w łazience, mycie będzie dla niego mniej przerażające. W dniu kąpieli upewnij się, że w sierści nie ma kołtunów i sfilcowanych fragmentów. Jeśli jest taka potrzeba, rozczesz ją, usuwając też śmieci takie jak kawałki nitek czy gałązek. Pamiętaj, że kąpanie kota jest dla niego zazwyczaj niezwykle stresujące. Dlatego powinieneś zrobić wszystko, żeby czuł się bezpiecznie i swobodnie.

Kąpanie kotów powinno zawsze przebiegać możliwie szybko i sprawnie. Warto więc najpierw przynieść wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy. Zanim przyprowadzisz swojego kota do łazienki, przygotuj:

  • odpowiedni szampon, przystosowany do rodzaju futerka twojego kota. Zainwestuj więcej w naturalne składniki i sprawdzone substancje bezzapachowe, które nie będą uczulać, drażnić ani wysuszać skóry. Nigdy nie używaj w tym celu produktów przeznaczonych dla ludzi – zwierzęta mają inne potrzeby i pH skóry;
  • odżywkę – może się przydać, aby wzmocnić i nawilżyć skórę, a także ułatwić rozczesywanie puszystej sierści;
  • spory, delikatny ręcznik – przyda ci się do delikatnego osuszenia kota po kąpieli; w przypadku kotów długowłosych albo duży ras przygotuj kilka ręczników;
  • gumową lub silikonową podkładkę – dzięki niej śliskie i mokre nóżki twojego pupila nie będą rozjeżdżać się w wannie.

Pamiętaj, że miska lub brodzik prysznicowy sprawdzą się lepiej niż wanna. Kąpanie kota przebiegnie sprawniej, jeśli będziesz miał kogoś do pomocy. Dla przyjemniejszej atmosfery, możesz wrzucić do wody ulubione zabawki zwierzaka. Nie zapomnij też, aby cały czas mówić do niego spokojnym, kojącym tonem.

Czas na kąpanie kota!

Woda w brodziku powinna mieć temperaturę około 38 stopni. Nie lej jej zbyt dużo – wystarczy napełnić nią wybrane naczynie do wysokości około połowy kociej łapki. Najlepiej, jeśli kot przed kąpielą będzie zmęczony i zrelaksowany – na przykład po intensywnej zabawie. Wówczas, będzie miał mniej energii na utrudnianie ci mycia.

Kąpanie kota powinno przebiec tak szybko, jak to możliwe. Postępuj delikatnie, ale pewnie; bez pośpiechu, lecz sprawnie. 

  1. Weź kota na ręce i ostrożnie włóż go do wody, bez żadnych gwałtownych ruchów. Staraj się być przy tym stanowczy i spokojny. Zwierzęta z łatwością wyczują twój stres, co jeszcze bardziej je przestraszy.
  2. Jedną ręką przytrzymuj pupila, a drugą zmocz jego futerko, posuwając się od góry do dołu ciała.
  3. Nalej na ręce niewielką ilość szamponu i delikatnie spień go w dłoniach lub naczyniu. Dopiero potem rozprowadź kosmetyk na całym ciele pupila, bez szarpania. Cały ten proces powinien raczej wyglądać jak przyjemne pieszczoty niż walka.
  4. Postępuj ostrożnie i omijaj okolice pyszczka – przetrzyj go tylko wilgotnym ręcznikiem. 
  5. Po spłukaniu szamponu wmasuj w sierść odżywkę i pozostaw ją tak długo, jak zaleca producent.
  6. Każdy produkt spłukuj łagodnym strumieniem wody o niskim ciśnieniu i przyjemnej temperaturze.
  7. Gdy masz pewność, że sierść jest już czysta i dokładnie wypłukana, wyjmij zwierzaka z wanny i postaw na ręczniku. Suszenie też powinno odbywać się łagodnie i delikatnie – ugniataj sierść ręcznikiem i przytrzymuj, aż wchłonie nadmiar wody z każdego miejsca. Nie szarp ani nie pocieraj. Może przydać ci się do tego kilka ręczników – wymieniaj mokry na suchy i postępuj cały czas tak samo, aż ciało kota będzie już tylko lekko wilgotne.

Suszarki możesz użyć tylko wtedy, gdy masz pewność, że twój pupil się jej nie boi. Używaj tylko najłagodniejszego strumienia powietrza o niezbyt wysokiej temperaturze. Omijaj nos, oczy i uszy. Jeśli suszarka nie wchodzi w grę – kąpanie kota powinno zakończyć się pobytem w ciepłym pomieszczeniu do czasu całkowitego wyschnięcia sierści.
Choć koty z natury są czyścioszkami i same doskonale zachowują higienę – kąpanie kota czasem się przydaje. Twoim obowiązkiem jest zadbać o czystość kota podczas choroby lub w przypadku niepełnosprawności. Jednak nawet mniej drastyczne powody czasem wymagają ingerencji. Jeśli okaże się, że będziesz musiał przeprowadzić kąpiel swojego kota – nie obawiaj się i trzymaj naszych wskazówek, a wszystko pójdzie sprawnie i bezpiecznie.

Co jedzą koty? Zadbaj o zdrową i zrównoważoną dietę swojego pupila

co jedzą koty

Twoim obowiązkiem jest dbać o zdrowie i dobrobyt kota. Nie wystarczy jednak tylko zapewnienie mu świeżej wody, czystej kuwety i suchej karmy. Żywienie kotów jest znacznie bardziej skomplikowane. Pojawia się więc pytanie – co jedzą koty? 

Są to drapieżniki, a więc ich głównym pożywieniem jest oczywiście mięso. Jednak kot będzie jadł to, co poda mu właściciel. Dlatego tak ważne jest, abyś potraktował tę odpowiedzialność poważnie i zainteresował się właściwą kocią dietą – dostosowaną do płci, wieku i stanu zdrowia twojego zwierzaka.

Koty – co jedzą, a co powinny jeść?

Metabolizm kota jest całkowicie inny niż człowieka i psa. Co jedzą koty żyjące dziko? Widać to nawet po samym ich zachowaniu. Mają bardzo silne instynkty łowieckie. Podobnie jak ich przodkowie, koty na wsi bez problemu potrafią zabijać węże, szczury, myszy i mniejsze ptaki. Domowe koty nie mają raczej do tego okazji. Jeśli już polują, to dla zabawy i zaspokojenia instynktu łowieckiego.

Jeśli masz koty, to, co jedzą te domowe drapieżniki, powinno być dla ciebie oczywiste – podstawą ich diety jest mięso. To jednak nie wszystko. Jak każde zwierzę, kot potrzebuje zbilansowanej, urozmaiconej diety. Znacznie lepiej jednak zainwestować w dobrej jakości karmę niż podawać kotu produkty, które mogą mu zaszkodzić. Gotowe karmy z wyższej półki są wysokoenergetyczne i zapewniają kotu wszystkie niezbędne składniki odżywcze.

Co jedzą koty? Fakty i mity

Czy karmisz swojego kota czymś, czym nie powinieneś? W wielu przypadkach kot nie jest w stanie samodzielnie odróżnić, co jest dla niego zdrowe. Będzie jadł i pił to, co mu po prostu smakuje – niezależnie, czy jest to dla niego korzystne. Ludzkie zasady żywienia się tu nie sprawdzą.

Tłuszcz w kociej diecie

Co lubią jeść koty? Przede wszystkim tłuszcz – i jest on im potrzebny w bardzo dużych ilościach. Aż 15-40% dziennego zapotrzebowania energetycznego kota powinno pochodzić z tłuszczów zwierzęcych. 

Węglowodany w żywieniu kota

Węglowodany powinny stanowić zaledwie 5% kociej diety. Jednocześnie w kocim jadłospisie nie może zabraknąć celulozy i błonnika, które wspierają odpowiednią pracę układu trawiennego.

Co powinien pić kot?

Wbrew powszechnemu przekonaniu, koty nie powinny spożywać mleka. Krowie mleko może zaszkodzić twojemu pupilowi – powoduje u niego biegunkę i złe samopoczucie. Pozostań przy zwykłej wodzie. Na wyjątkowe okazje możesz kupić zwierzakowi mleko ze sklepu zoologicznego, specjalnie przeznaczone dla kotów.

Naturalne dodatki do diety

Stawiasz na naturalną dietę? Unikaj podawania kotu płuc, wymion, śledziony – nie mają dla niego praktycznie żadnych wartości odżywczych. Nie karm zwierzęcia serami, szczególnie żółtymi i pleśniowymi. Jeśli chodzi o owoce – niektóre koty bardzo je lubią. Przed podaniem sprawdź, czy dany owoc nie jest dla zwierzęcia trujący, jak na przykład truskawka czy awokado. Jeśli jest bezpieczny, możesz podać go w niewielkich ilościach; nadmiar owoców wywołuje u kotów problemy trawienne.

Co jedzą koty? Domowe potrawy

Zastanawiasz się, co jedzą koty, jeśli chodzi o produkty domowe? Jakie mięso można im podać? Według specjalistów najlepsze będą wołowina i drób. Wieprzowina i podroby wieprzowe niosą ryzyko zarażenia chorobą Aujeszky’ego, czyli wścieklizną rzekomą – lepiej ich unikać. 

Jeśli chcesz karmić kota naturalnymi produktami, dbaj o ich czystość i świeżość. Dobrze sprawdzi się mięso gotowane lub sparzone. Surowe warto najpierw zamrozić, aby w ten sposób pozbyć się szkodliwych bakterii i ewentualnych pasożytów. 

Koty jedzą też niektóre warzywa. Dobrym dodatkiem do domowej karmy mogą być marchew, ryż czy gotowane płatki owsiane. Muszą być one jednak przygotowane bez dodatku soli. Podawaj ich niewiele – zbyt duża porcja może spowodować poważne problemy z jelitami, a do tego zwyczajnie nie jest trawiona.

Czym uzupełnić kocią dietę?

Co jedzą koty? Dla uzupełnienia domowej diety możesz im podawać:

  • lekko podgotowaną wątrobę – jest cennym źródłem żelaza i witaminy A;
  • nerki, uprzednio namoczone przez kilka godzin w wodzie;
  • serca, najlepiej razem z cenną dla kotów warstwą tłuszczu;
  • obgotowane flaki – raczej dla starszych kotów;
  • szpik kostny i chrząstki;
  • ryby bez ości i wnętrzności;
  • naturalny jogurt bez dodatków smakowych ani słodzących – szczególnie dobrze sprawdzi się dla kotów z problemami żołądkowymi, gdyż jest lekkostrawny i wzmacnia florę bakteryjną jelit;
  • ugotowane płatki zbożowe.

Pamiętaj, aby nie podawać podrobów wieprzowych.

Koty – co jedzą? Lepsza karma sucha czy mokra?

Są to zdecydowanie dwa najpopularniejsze rozwiązania. W kupowaniu gotowej karmy nie ma nic złego – o ile dokonasz odpowiedniego wyboru. Wiele osób po prostu nie ma czasu, aby gotować dla rodziny i osobno dla swojego czworonoga. Często okazuje się też, że właściciele nie do końca znają odpowiedź na pytanie – co jedzą koty? W takiej sytuacji zdecydowanie lepiej kupić sprawdzoną karmę, która została opracowana w oparciu o potrzeby tych drapieżnych czworonogów.

Karma sucha

Najczęściej jest ona znacznie tańsza niż mokra. Jest też dłużej trawiona, co może być i wadą, i zaletą. Daje długotrwałe uczucie sytości, ale ze względu na niski poziom wilgotności może prowadzić do odwodnienia i problemów z nerkami. Zwracaj uwagę na jej skład – im mniej niezrozumiałych składników, tym lepiej. Białka, zwłaszcza pochodzenia zwierzęcego, powinno zawsze być więcej niż węglowodanów. Dla prawidłowego rozwoju kota ważne są też mikroelementy: wapń, fosfor, sód i magnez. Konieczny jest dodatek tauryny.

Karma mokra

Pomaga nawodnić koci organizm, który jest naturalnie podatny na odwodnienie. Tego typu produkty są znacznie mniej obciążające dla nerek. Jeśli wiesz, co jedzą koty – skład mokrej karmy może czasem wyglądać dość przerażająco. W tańszych i gorszych jakościowo karmach zaledwie niewielki procent to mięso. Takie produkty często zawierają ulepszacze, dużą ilość podrobów czy nieokreślone z nazwy dodatki. Dlatego warto uważnie czytać skład i wybierać produkty z górnej półki.

Co lubią jeść koty w ramach smacznej przekąski?

Zastanawiasz się, co lubią jeść koty, i dajesz im ludzkie przysmaki? Jest to dla nich bardzo niezdrowe. Zdecydowanie lepsza będzie dla kota nudna dieta oparta na samej suchej karmie. Jeśli już szukasz jakiejś przekąski do stosowania w ramach nagrody lub urozmaicenia – lepiej trzymaj się produktów specjalnie przeznaczonych dla kotów. Jednak i tu trzeba uważać na ulepszacze i zbędną chemię.

Co lubią jeść koty i co im nie zaszkodzi z naturalnych przysmaków? Raz na jakiś czas możesz zaserwować swojemu kotu:

  • gotowane lub surowe żółtko jaja kurzego – zawarta w białku awidyna niszczy witaminę B;
  • gotowaną lub sparzoną rybę;
  • niewielką ilość naturalnego twarogu lub śmietany;
  • ugotowane i drobno pokrojone kawałki mięsa lub podrobów.

Jak często należy karmić kota?

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Wszystko zależy od indywidualnych potrzeb kota – jego wieku, wagi i stanu zdrowia. Kocięta powinny mieć stały dostęp do karmy. Potrzebują one więcej energii do prawidłowego rozwoju i ciągłych zabaw. Takie podejście nie sprawdzi się jednak dla starszych osobników. Może skutkować problemami z nadwagą lub cukrzycą.

Bez względu na powyższe każdy kot powinien mieć stały dostęp do świeżej wody. Najlepiej sprawdzi się odstana, przefiltrowana lub butelkowana. Pamiętaj, że nie da się jej zastąpić żadnymi innymi płynami. Aby zachęcić kota do częstszego picia, miska z wodą powinna być stale czysta i pełna. Czasem dobrym wyborem są też specjalne fontanny dla kotów, które wprawiają wodę w ruch, a tym samym zachęcają kota do picia.
Wiesz już, co jedzą koty i jak stworzyć dla swojego pupila zdrową, zrównoważoną dietę. Jeśli nie masz czasu lub ochoty na gotowanie, możesz sięgnąć po gotowe suche lub mokre karmy. Pamiętaj jednak, aby sprawdzić ich skład i nigdy nie kierować się wyłącznie ceną. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości dietetycznych udaj się po poradę do zoodietetyka.

Atak niedźwiedzia na psy odparty przez… nastolatkę. To wideo mrozi krew w żyłach!

niedzwiedz

W sieci pojawiło się wideo pokazujące zaskakującą reakcję nastolatki, która stanęła oko w oko z niedźwiedziem. Wszystko mogło się zakończyć tragicznie, ale na szczęście w starciu nikt nie ucierpiał.

Nastolatka odparła atak niedźwiedzicy

Całe zdarzenie miało miejsce w Stanach Zjednoczonych, na przemieściach Bradbury nieopodal Los Angeles. Nagranie z monitoringu opublikowała stacja ABC7.

Na filmie, który podają sobie internauci, widać jak niedźwiedź spaceruje po murze, próbując dostać się na taras pewnego mieszkania. W pewnym momencie na wizytę nieproszonego gościa zareagowały psy, które zaczęły głośno szczekać i próbowały przegonić intruza.

W tym momencie uciekły przestraszone młode niedźwiedzicy, ale mama maluchów nie miała zamiaru łatwo odpuścić. Zaczęła odpędzać psy łapą. Wtedy jednak zareagowała właścicielka czworonogów.

Wideo robi furorę w sieci

Zaledwie 17-letna Hailey musiała zadziałać instynktownie. Nie bacząc na zagrożenie ze strony niedźwiedzia, podbiegła do niego i uderzając rękami, strąciła z muru.

Zaraz potem wzięła najmniejszego psa na ręce, a pozostałe zagoniła do domu.

Wideo z tego zdarzenia stało się niezwykle popularne w sieci. To po prostu trzeba zobaczyć:

Za: PAP

Eksperci: Stada żubrów w Polsce muszą być mniejsze

zubr

Polskie stada żubrów są zbyt duże – twierdzą naukowcy i uważają, że trzeba dążyć do zwiększenia liczby stad przy jednoczesnym zmniejszeniu liczby zwierząt w każdym z nich.

Duże stada są bardziej narażone na choroby

„Stada te są zbyt liczne” – twierdzi prof. Wanda Olech ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Żubrami zajmuje się naukowo od wielu lat. Podkreśliła, że tak duża liczba zwierząt w stadzie zwiększa ryzyko rozsiewania się wśród tych zwierząt chorób.

Jak się okazuje, zwierzęta te atakowane są chociażby przez nicienie, które mogą wywoływać telazjozę. Zwierzęta zakażone nim tracą wzrok.

Również Jan Tabor z Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych zgadza się z prof. Olech i podkreśla, że konieczne jest dążenie do utworzenia „metapopulacji żubrów”. Takie działanie – twierdzi ekspert – zmniejszy ryzyko rozprzestrzeniania się chorób.

Jednocześnie podkreślił, że dzięki temu możliwe będzie większe mieszanie się materiału genetycznego wśród zwierząt.

Powstały dwa nowe stada

Naukowcy razem z leśnikami w ostatnim czasie utworzyli dwa nowe stada – w lasach janowskich i Puszczy Romnickiej. Według leśników zwierzęta bardzo dobrze się zaaklimatyzowały w nowych miejscach.

Jednym ze sposobów radzenia sobie z tą sytuacją jest wywożenie zwierząt do innych państw. Polskie żubry trafiły już do Hiszpanii, Francji czy Czech.

Obecnie w naszym kraju liczebność tych zwierząt jest dosyć wysoka. Do 2030 roku może ich być nawet 3316, ale konieczne jest utworzenie nowych stad w nowych miejscach, a także działania edukacyjne, które pozwolą zaakceptować zwierzęta przez miejscową ludność.

Za: PAP

Słonie maszerują przez Chiny. Zarządzono blokadę dróg

slonie

Niezwykłe wydarzenie ma miejsce w Chinach. Grupa słoni wyruszyła w drogę z parku narodowego położonego w prowincji Junnan i dotarła już do przemieść Kunmingu. Konieczne było zablokowanie okolicznych dróg.

Ludziom zalecono, by zostali w domach

Agencja Xinhua informując o nietypowym marszu podaje, że prowincję przemierza grupa 15 słoni. Władze zaleciły ludziom pozostanie w domach, aby nie ucierpieli w trakcie ewentualnego spotkania ze słoniem. To samo dotyczy zwierząt domowych.

Jak informuje w swojej depeszy Polska Agencja Prasowa, słoniom udało się już przejść ponad 500 kilometrów. Maszeruje sześć samic, trzy dojrzałe samce i trzy młode, a także trójka cieląt – czytamy.

Marsz słoni relacjonowany w sieci

Przemarsz tych ogromnych zwierząt dokumentowana jest przez internautów. Kolejne filmy zamieszczane są w mediach społecznościowych. Do nagrywania wykorzystano nawet drony.

Według chińskiej agencji informacyjnej, nie wiadomo w jakim celu wędrują słonie. W czwartek dotarły już do gminy Jinning na przedmieściach wielkiego miasta Kunming, w którym mieszka 7 milionów osób.

Trudno ocenić, kiedy te pięciotonowe giganty powrócą do rezerwatu przyrody Xishuangbanna. Podkreślono, że nie ma mowy o ich przetransportowaniu z powrotem.

Za: PAP