Choroba kociego pazura to choroba przenoszona przez koty. Jej nazwa wzięła się stąd, że najczęściej zapadają na nią osoby, które zostały wcześniej podrapane przez mruczka. Dlaczego niektórych dotyka ta choroba? Czym się objawia i jak ją leczyć? Czy kotów należy się bać? Wszystkie odpowiedzi na te pytania znajdziesz poniżej. 

Choroba od kota – czym jest?

Choroba kociego pazura jest bartonelozą, czyli chorobą wywoływaną przez bakterię zwaną Bartonellą. To zakaźne schorzenie odzwierzęce, które powoduje miejscowe zapalenie węzłów chłonnych. 

Bakterie mogą być przenoszone nawet przez 80% populacji wszystkich kotów. Większość z nich jest jednak nosicielami bezobjawowymi, dlatego stworzenie faktycznych statystyk jest bardzo trudne. 

Jak zarażamy się tym schorzeniem? Jest to choroba przenoszona przez koty. Bakterie najczęściej występują właśnie w pazurach, ale zdarzają się także w ślinie. Do zakażenia dochodzi więc w wyniku zadrapania, ugryzienia lub nawet obślinienia przez kota. Bakterie przenoszone są na kota przez pasożyty takie jak kleszcze lub pchły.

Chorobą kociego pazura nie możemy zarazić się od innego człowieka. Najczęściej zapadają na nią dzieci, które nie ukończyły jeszcze piętnastego roku życia. 

Choroba kociego pazura – objawy

Po zadrapaniu przez kota bakterie wnikają do ciała, a w miejscu rany tworzy się plamka, która po jakimś czasie zamienia się w strup. To jednak nie wszystko. Chorobie kociego pazura towarzyszą także objawy ogólnoustrojowe, takie jak na przykład:

  • gorączka lub stan podgorączkowy,
  • dreszcze,
  • wymioty,
  • nudności,
  • bóle głowy,
  • bóle brzucha,
  • powiększenie węzłów chłonnych.
Zobacz też:
Kocie oczy – co mogą nam przekazać?

Jak widać, objawy są naprawdę bardzo ogólne. Właśnie dlatego choroba jest w naszym kraju stosunkowo rzadko diagnozowana. Bardzo często w ogóle nie łączymy rany, która utworzyła się na miejscu zadrapania, z „przeziębieniem”, które nas dopadło.

Choroba kociego pazura – leczenie

Jak zdiagnozować chorobę kociego pazura? Przede wszystkim warto zaznaczyć, że profesjonalna diagnostyka odbywa się w przypadku tej choroby stosunkowo rzadko. Obawy zazwyczaj znikają samoistnie po kilku tygodniach. 

Jeżeli węzły chłonne pozostają powiększone dłużej niż trzy tygodnie, konieczne jest postawienie prawidłowej diagnozy, ponieważ może to świadczyć o różnych, także bardzo poważnych problemach zdrowotnych. Podstawowa diagnostyka to oczywiście badanie krwi. Aby jednak potwierdzić ewentualną chorobę kociego pazura, warto wykonać badanie serologiczne w celu identyfikacji przeciwciał IgM oraz IgG. 

Choroba kociego pazura zazwyczaj przebiega łagodnie, jednak może powodować bardzo poważne powikłania. Właśnie dlatego konieczne jest odpowiednie leczenie. Na czym ono polega? W ciężkim przebiegu choroby stosowana jest antybiotykoterapia, która zazwyczaj nie trwa dłużej niż dziesięć dni. Dodatkowo stosowane jest leczenie objawowe, które polega przede wszystkim na zbijaniu gorączki. 

Choroba kociego pazura – powikłania

Choroba kociego pazura rzadko daje powikłania, jednak jeżeli już tak się dzieje, mogą one być naprawdę trudne i poważne. Spośród najpowszechniejszych, chociaż i tak pojawiających się rzadko, wymienić można: 

  • zapalenie płuc,
  • zapalenie opłucnej,
  • bóle stawów,
  • rumień guzowaty,
  • encefalopatię.

Ostatni objaw jest wyjątkowo niebezpieczny i nieprzyjemny. Polega on bowiem na objawach ze strony układu nerwowego. Są to drgawki, zaburzenia świadomości, a nawet śpiączka. W ekstremalnie rzadkich przypadkach może wystąpić zapalenie mózgu oraz czasowa lub stała ślepota. 

Choroba kociego pazura – jak jej unikać? 

Unikanie choroby kociego pazura nie oznacza bynajmniej unikania samych kotów. Warto jednak zachować szczególną ostrożność w przypadku napotkanych na ulicy obcych bezdomnych lub wychodzących samodzielnie zwierzaków. Nie mamy wiedzy na temat tego, czy są one regularnie odrobaczane oraz czy są pod regularną kontrolą lekarza weterynarii. 

Zobacz też:
Świerzb u kota – objawy, diagnostyka, leczenie. Czy możemy się nim zarazić?

W kontaktach z kotami warto zachować szacunek do ich cielesności. Co to oznacza? Nie dotyka, obcych kotów, jeżeli wyraźnie sobie tego nie życzą. Nie głaszcz ich na siłę, a już na pewno nie bierz na ręce. 

A co z naszymi kotami domowymi? Każdy opiekun mruczącego futrzaka wie, że zadrapanie czy ugryzienie nie zawsze jest efektem agresji lub obrony. Koty czasami drapią nad podczas zabawy. W takich wypadkach najlepszym rozwiązaniem jest zachowanie odpowiedniej higieny. 

Bakteria przenoszona jest przez pchły i kleszcze. To one infekują nią koty, które z kolei przekazują bakterię nam. Jest to więc kolejny argument ku temu, aby nie wypuszczać kotów na dwór samopas. Nawet zabezpieczenie w postaci odpowiedniej obroży przeciwpchelnej nie zawsze jest w stanie całkowicie ochronić zwierzaka. Istotne jest także regularne odrobaczanie kota. Nie warto tego zaniedbywać, nawet jeżeli nasz pupil nie wychodzi z domu samodzielnie. 

Statystycznie choroba kociego pazura najczęściej diagnozowana jest u bardzo młodych ludzi i dzieci. Warto więc odpowiednio edukować młodzież w temacie potrzeb kota i obchodzenia się z nim. Nawet jeżeli twoje dziecko jest ogromnym miłośnikiem kotów, daj mu wyraźnie do zrozumienia, aby napotkane na ulicy futrzaki traktował z sympatią, ale też z odpowiednim dystansem. 

Czy choroba kociego pazura zagraża samym kotom?

Choroba kociego pazura to schorzenie, które najczęściej u zwierząt przebiega całkowicie bezobjawowo. Najczęściej dzieje się tak w wyniku zakażenia bakterią B. henselae. Objawy i powikłania pojawiają się przy zakażeniu nieco rzadziej występującą Bartonella clarridgeiae. Wówczas u kota pojawiają się takie symptomy, jak: 

  • zapalenie dziąseł,
  • zapalenie jamy ustnej,
  • utrata apetytu,
  • spadek masy ciała,
  • powiększenie węzłów chłonnych,
  • agresja,
  • drgawki,
  • zapalenie wsierdzia,
  • zapalenie mięśnia sercowego.

Pierwsze uogólnione objawy, podobnie jak u ludzi, są bardzo trudne do zdiagnozowania. Najczęściej choroba zaczyna być brana pod uwagę dopiero w momencie, kiedy pojawiają się problemy z sercem. 

Zobacz też:
Kot egipski mau – kot ze skarabeuszem

Choroba kociego pazura a wzrok 

Jednym z najrzadszych, ale także najbardziej niebezpiecznych i trudnych powikłań po chorobie kociego pazura jest ślepota. Jaki właściwie związek ma ta choroba z narządem wzroku? Chodzi o samą bakterię B. henselae, która może mieć pewne powiązania z chorobami oczu. Może ona wpływać na:

  • zapalenie naczyń siatkówki,
  • zapalenie nerwu wzrokowego,
  • zapalenie błony naczyniowej oka.

Na ten moment nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy jest to wynikiem działania samego patogenu, czy może chodzi o pewną reakcję immunologiczną organizmu w wyniku kontaktu z bakterią. 

W przypadkach, kiedy pacjent zgłasza się do lekarza z gorączką, powiększeniem węzłów chłonnych oraz z pogorszeniem wzroku warto zbadać, czy nie został w ostatnim czasie podrapany przez kota. 

Czy koty są dla nas niebezpieczne? 

Choroba kociego pazura nie jest jedynym schorzeniem, którym możemy zarazić się od mruczącego przyjaciela. Inne choroby, którymi zwierzak może się z nami podzielić to między innymi:

Czy oznacza to, że posiadanie w domu kota jest niebezpieczna? W istocie nie bardziej niż posiadanie jakiegokolwiek zwierzęcia. Jeżeli twój kot jest regularnie odrobaczany i szczepiony, a na dodatek nie kręci się samodzielnie po dworze, w zasadzie nie ma się czego obawiać. Warto jednak obserwować swój organizm i, w przypadku podejrzanych objawów, dać lekarzowi znać, że razem z nami mieszka kot. 

Choroba kociego pazura zazwyczaj przechodzi sama i nie pozostawia żadnych ciężkich powikłań. Czasem jej przebieg może być jednak trudniejszy. Właśnie dlatego w przypadku powiększenia węzłów chłonnych, które trwa kilka tygodni, czy problemów z widzeniem, nie należy zwlekać z wizytą u lekarza. W najgorszym wypadku czeka cię kilka dni na antybiotyku.