Najważniejsza wiedza o babeszjozie? Objawy, które wywołuje. Szczególnie że wbrew panującej opinii czas zarażeń nie przypada jedynie na letnie miesiące. Ze względu na zmiany klimatu odnotowuje się coraz to więcej przypadków w okresie zimowym, w związku z czym jako odpowiedzialni opiekunowie musimy zachowywać czujność przez cały rok. Sprawdź, co powinieneś wiedzieć o babeszjozie u psa.

Czym jest babeszjoza u psa?

Babeszjoza psów to pasożytnicza choroba zakaźna, którą wywołują pierwotniaki z gatunku Babesia canis lub Babesia gibsoni. Żyją one w gruczołach ślinowych kleszczy – w Europie chorobę najczęściej roznoszą kleszcze łąkowe. Babesia canis atakują krwinki czerwone, doprowadzając czworonoga do anemii i innych bolesnych skutków ubocznych.

Kiedy trzeba uważać na kleszcze?

Kleszcze to pajęczaki, którym udało się zamieszkać w niemalże wszystkich możliwych warunkach. Żyją już nie tylko w dzikich lasach, na wysoko trawiastych łąkach i ogrodach, ale i na przystrzyżonych osiedlowych trawnikach czy w wypielęgnowanych, przydomowych ogródkach.

Kiedyś babeszjoza u psa była chorobą, która występowała zwykle w okresie od kwietnia do października. Niestety w związku z ociepleniem klimatu sezon się wydłużył i obecnie nasi czworonożni przyjaciele są narażeni na zakażenie się niemalże przez cały rok. Wystarczy kilka dni temperatury powietrza na poziomie przynajmniej 5–7 ℃, by te niepozorne pasożyty zaczęły stanowić ogromne niebezpieczeństwo dla twojego psa.

Jak dochodzi do zakażenia zwierzęcia?

Psy są o wiele łatwiejszą ofiarą dla kleszcza niż ludzie. W wielu przypadkach całe ich ciało jest bardzo blisko podłoża i traw, w których bytują te pajęczaki. Kiedy kleszcz-nosiciel Babesia ukąsi zwierzaka, rozpocznie pobieranie jego krwi, a do organizmu żywiciela zacznie wnikać ślina wraz z pierwotniakami. Tam babeszje zaczną namnażać się w erytrocytach, w efekcie czego doprowadzą do rozpadu czerwonych krwinek, a w konsekwencji silnej anemii.

Kliknij!
Szczepienie przeciw wściekliźnie – dlaczego jest obowiązkowe? Jak często szczepić psa przeciwko wściekliźnie?

Warto zauważyć, że nie każdy nosiciel babeszji od razu ją przechoruje. Może się zdarzyć, że nasz pupil zostanie zainfekowany pasożytem, ale nie zachoruje na babeszjozę od razu. Babesia canis może przebywać w jego ciele nawet kilka miesięcy i nie dawać żadnych objawów klinicznych, by w momencie np. silnego stresu ujawnić się i zaatakować krew i narządy wewnętrzne.

Aby doszło do wystąpienia babeszjozy u psa, musi zostać spełniony przynajmniej jeden z trzech warunków:

  • kleszcz żeruje na psie przynajmniej 24 godziny;
  • doszło do nieprawidłowego usunięcia kleszcza, wskutek którego ten wtłoczył ślinę i treść jelit do krwi psa;
  • ukąszenie psa nastąpiło tuż po oderwaniu od zwierzęcia chorego na babeszjozę.

Ponadto do zarażenia może dojść w wyniku pogryzienia przez chorego psa lub transfuzji krwi. Możliwe jest również transmisja pasożyta z ciężarnej matki na szczenięta.

Jakie są objawy babeszjozy u psa?

Pierwsze objawy choroby pojawiają się zwykle dopiero po 10 lub nawet 21 dniach od momentu zakażenia. Wymienia się wśród nich apatię, ospałość, brak apetytu oraz zmianę koloru moczu na czerwony. Dalszy przebieg choroby jest zależny od tego, czy pies trafi do lekarza weterynarii i czy pojawią się powikłania.

Gdy mamy do czynienia z formą bez komplikacji do wyżej wymienionych objawów dołączą:

  • gorączka;
  • żółtaczka;
  • powiększona śledziona;
  • blade błony śluzowe.

Są to następstwa działania pasożytów, które atakując kolejne krwinki czerwone, doprowadzają do ich zniszczenia.

W przypadku babeszjozy u psa z komplikacjami może dojść do:

  • zaburzeń neurologicznych;
  • zaburzeń oddychania;
  • niewydolności nerek;
  • uszkodzenia wątroby;
  • zapalenia trzustki;
  • obniżenia ciśnienia krwi;
  • obrzęku kończyn.

Nieleczona choroba zawsze prowadzi do śmierci zwierzęcia.

Rozpoznanie i diagnostyka babeszjozy u psa

Rozpoznanie babeszjozy u psa nie należy do najtrudniejszych zadań dla weterynarza. Lekarz najpierw zacznie od zebrania dokładnego wywiadu. Dlatego oczekując na wizytę, zastanów się, kiedy pojawiły się wszystkie objawy i jak zmieniało się ich natężenie. Kolejny krokiem musi być badanie krwi.

Kliknij!
Zapalenie gardła u psa. Czy jest groźne? Jakie są objawy? Sprawdź, jak wyleczyć przeziębionego zwierzaka!

Wykonanie morfologii z rozmazem to podstawa przy podejrzeniu chorób odkleszczowych. W wynikach przeważnie wyjdzie małopłytkowość, czyli niska liczba płytek krwi, a także obniżenie ilości erytrocytów i hemoglobiny, a w rozmazie zwykle będzie można zauważyć obecność pasożytów. Dostępne są również szybkie testy płytkowe, których zadaniem jest szybkie wskazanie czy pies nie choruje na babeszjozę. Nie zaszkodzi ich wykonać, ale wynik negatywny z takiego testu nigdy nie powinien być brany za pewnik.

Pamiętaj, że badania muszą być wykonane w profesjonalnym laboratorium. Część klinik weterynaryjnych posiada własną aparaturę do przeprowadzania podstawowych pomiarów, jednak to rozwiązanie niepozbawione wad. Przede wszystkim z założenia jest to mniej dokładny sprzęt, który ma dać jedynie szybki pogląd sytuacji, gdy zwierzę jest w bardzo złym stanie. W dodatku, czyszczenie takiej aparatury jest kosztowne, co zmusza niewielkie kliniki do oszczędzania. W efekcie zanieczyszczony aparat może sfałszować wyniki badań. Dlatego pomiary z klinik nigdy nie powinny stanowić podstawy do diagnozy.

Leczenie, rokowania i powikłania po chorobie

Leczenie w głównej mierze polega na dożylnym podawaniu leków przeciw pierwotniakom, antybiotyków oraz sterydów. W przypadkach ostrej anemii zdarza się, że zwierze musi zostać poddane zabiegowi transfuzji krwi. W czasie terapii podaje się również witaminy, płyny odżywcze i leki przeciwbólowe, które mają za zadanie wzmocnić zwierzaka. Rokowania zależą od tego, na jakim etapie doszło do diagnozy. Im szybciej zaczniemy leczenie, tym większe szanse mamy na ocalenie naszej pociechy. Dlatego, jeśli pies jest apatyczny, od razu powinniśmy pędzić z nim do weterynarza.

Jak zapobiegać zarażeniu? Najlepsze sposoby zabezpieczenia psa przed pasożytami

Babeszjoza u psa jest wyjątkowo szybko postępującą chorobą, dlatego profilaktyka ma ogromne znaczenie. Co prawda istnieje szczepionka na tę dolegliwość, ale jej zadaniem jest jedynie ochrona przed ciężkim przebiegiem, a nie samym zachorowaniem. W dodatku ich skuteczność i bezpieczeństwo są dyskusyjne. Obecnie najlepszą profilaktyką jest unikanie kleszczy. W jaki sposób?

Kliknij!
Kaszel kenelowy – pozornie niegroźna choroba, której nie należy lekceważyć

Obroże i krople przeciwkleszczowe

Tego typu środki cieszą się największą popularnością wśród psów. Z czasem niektóre kleszcze w rejonie mogą uodparniać się na działanie danego środka odstraszającego. Najlepiej dobrać preparat po rozmowie z miejscowym weterynarzem i sąsiadami psiarzami, mogą oni podpowiedzieć które produkty się sprawdziły, a które zawiodły. Niestety część substancji może być szkodliwa dla kotów, więc miejmy to na uwadze podczas zakupów.

Tabletki bójcze

To stosunkowa nowość, ponieważ pojawiły się na rynku dopiero w 2014 roku. Efekty stosowania są niezwykle zadowalające. Narosło wokół nich dużo mitów, które wciąż się rozprzestrzeniają mimo tego, że większość weterynarzy jest zgodna co do tego, że są bezpieczne. To rozwiązanie, które cenią sobie szczególnie opiekunowie psów o długim i gęstym włosie, przy którym ciężko o znalezienie skutecznej obroży przeciwkleszczowej.

Babeszjoza u psa – jedna z najgroźniejszych chorób przenoszonych przez kleszcze

Babeszjoza u psa to choroba, która wyniszcza organizm naszego pupila w przerażającym tempie. Przeciwdziałanie jej na wszelkie możliwe sposoby to nasz obowiązek. Stawiajmy na sprawdzone sposoby polecane przez lekarzy weterynarii i unikajmy środków, które nie przeszły żadnych badań. W razie jakichkolwiek niepokojących objawów nie zwlekajmy z wizytą w gabinecie weterynaryjnym. Od tego zależy życie naszego zwierzaka.