Krótko o fabule “Wzgórza psów”

Jeśliby wierzyć słowom Wydawcy, należąca do nowej prozy polskiej, książka autorstwa Jakuba Żulczyka, opowiada o lokalnej społeczności zamieszkującej “zimną, ciemną warmińsko-mazurską prowincję”. Życie mieszkańców tego regionu w połączeniu z miejscowymi antagonizmami i legendami stanowi niezwykłe tło mrocznych wydarzeń. Wielkomiejskiemu zgiełkowi przeciwstawiony zostaje tu obraz prowincjonalnego miasteczka – Zyborka, w którym zdawać by się mogło, że życie upływa nadzwyczaj spokojnie. Nic bardziej mylnego. W powieści nie brakuje tajemniczych zaginięć ludzi, makabrycznych okoliczności ich odnalezienia, dramatów rodzinnych oraz losów jednostek uwikłanych w sieć miejscowych, niejednokrotnie skomplikowanych układów.

Główny bohater powieści Jakuba Żulczyka – Mikołaj Głowacki – to pisarz-amator, którego poznajemy, gdy znajduje się w momencie kryzysu twórczego. Choć impas pisarski znacząco mu dokucza, nie przyjeżdża on na prowincję wyłącznie z artystycznych pobudek, szukając inspiracji czy natchnienia do stworzenia kolejnego swego dzieła. Do przyjazdu na Warmię i Mazury zmusiła go bowiem utrata pracy w Warszawie, nieciekawa sytuacja finansowa, niemożność spłacenia zaciągniętych długów oraz rozliczenia dotychczasowych zobowiązań… Dużo tego. Na prowincji jednak nasz bohater łatwo zapomina o swoich problemach i życiu, jakie wiódł w stolicy. Głowacki wraca do rodzinnego domu, despotycznego ojca, który znęcał się nad żoną i rodziną, wreszcie wraca też do atmosfery samego miejsca – enigmatycznej, skomplikowanej i nie zawsze zrozumiałej dla kogoś z zewnątrz…

Okazuje się bowiem, że życie w miasteczku komplikują liczne lokalne układy polityczne i obecność sympatyzujących ze sobą (bądź też nie) ugrupowania i stron, jakie ukształtowały się pomiędzy miejscowymi. Wplątany w sieć lokalnych antagonizmów pisarz wraz ze swoją żoną, która również porzuciła dotychczasowy tryb życia i osiada w Zyborku, stają się świadkami negatywnych, widocznych niemalże gołym okiem, skutków minionej transformacji i niekorzystnych dla lokalnej społeczności rezultatów upadłych już projektów dawnego kapitalizmu.

Kliknij!
Co jedzą patyczaki? Poznaj przysmaki tych owadów

Małe miasteczko to tytułowe Wzgórze psów – audiobook, podobnie jak i wersja drukowana książki – ukazuje bowiem, że prywatyzacja niewielkiej prowincji (na przykładzie wprawdzie mało fikcyjnego warmińsko-mazurskiego miasteczka) doprowadzą ją nieubłaganie do niespotykanej wcześniej ruiny, a miejscowa społeczność wiedzie tu tzw. “psi żywot” – wszystko dzieje się w powieści tuż obok tajemniczych zbrodni, ludzkich zaginięć w niewyjaśnionych okolicznościach i stereotypowych, małomiasteczkowych dramatów, typowych blokowisk z wielkiej płyty, dawnych PGR-ów i dalekosiężnych planów skorumpowanych władz lokalnych, mających za nic przyszłość swoich wyborców zamieszkujących podległe im miasteczka i wsie.

“Wzgórze psów” to pod względem gatunkowym thriller, kryminał. W książce nie brakuje elementów tajemniczego, zbrodniczego półświatka. Nielegalne konszachty, zniknięcia, grupy bandytów i przestępców, złodziei, lokalna mafia. Świat, jaki serwuje w powieści Jakub Żulczyk to świat dosadnej brutalności, a przy tym świat dzisiejszych dwudziesto- i trzydziestolatków – zaplątanych we własne wybory życiowe, kredyty hipoteczne w obcej walucie oraz marzenia o lepszym, wygodnym życiu. Zybork jest zaś miejscem ciemnym, pełnym złej energii, w którym – jak w zwierciadle – odbija się obraz współczesnej, polskiej rzeczywistości… gdzie teraźniejszość w wyraźny sposób splata się z przeszłością, ale również troską i obawą o przyszłość.

Wyróżnienia i nagrody

“Wzgórze psów” Jakuba Żulczyka – podobnie jak inne audiobooki, kryminały i publikacje jego autorstwa – zebrało pozytywne, wysoko wartościujące opinie. Wydawnictwo “Świat Książki”, jak również sam autor, nagrodzeni zostali licznymi wyróżnieniami. Do najważniejszych z nich zaliczyć można m.in.: w 2017 roku (tj. w roku premiery książki) tytuł Książki Roku (na portalu czytelniczym Lubimyczytać.pl i pod jego patronatem) oraz Literacką Nagrodę Warmii i Mazur. Rok później (tj. w 2018 roku) publikacja została doceniona w kategorii proza i uzyskała Nagrodę Literacką miasta stołecznego Warszawy.

Kilka słów o autorze

Jakub Żulczyk urodził się w 1984 roku, pochodzi z Mazur. Uchodzi za jednego z najciekawszych, ale również najbardziej kontrowersyjnych współczesnych pisarzy polskich. Jest autorem wielu nagrodzonych powieści – “Zrób mi jakąś krzywdę” (2004 r.), “Radio Armageddon” (2008 r.), “Instytut” (2010 r.), cykl “Zmorojewo” (2011 r.), “Ślepnąc od świateł” (2014 r.) oraz najnowszej “Informacja zwrotna” (2021 r.)