Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) ostrzega, że w ciągu najbliższych 30 lat populacja szympansów, bonobo i goryli w Afryce znacząco się zmniejszy. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest globalne ocieplenie, wzrost ludzkiej populacji oraz grabież dzikiej przyrody.

Naukowcy przedstawili zagrożone gatunki oraz określili ich liczebność. Do zagrożonych zwierząt zaliczają goryle górskie (Gorilla beringei beringei), których liczebność na terytorium: Demokratycznej Republiki Konga, Rwandy i Ugandy wynosi 600 osobników. Uczeni podkreślili również, że w rejonie rzeki kongo systematycznie ubywa bonobo (Pan paniscus), znanego również jako szympans karłowaty (do 20 tys. osobników) oraz większość podgatunków szympansa zwyczajnego (ok. 400 tys. osobników).

Szympans zwyczajny krytycznie zagrożony, przyczyną jest nadmierny wzrost ludności

Obserwatorzy alarmują jednak, że najbardziej narażone na wymarcie jest podgatunek szympansa zwyczajnego (Pan troglodytes verus). Liczebność tych osobników w Afryce Zachodniej szacuje się na maksymalnie 65 tys. W tej klasyfikacji są także trzy pozostałe podgatunki goryla. Mowa tu o gorylu zachodnim, gorylu nizinnym oraz wschodnim gorylu nizinnym. W tym ostatnim przypadku liczba tych okazów żyjących na terytorium Demokratycznej Republiki Konga wynosi mniej niż 4 tys.

Wpływ na taki stan rzeczy mają trzy czynniki. Należą do nich: globalne ocieplenie i grabież dzikiej przyrody. Inną przyczyną jest też wyż demograficzny, który na kontynencie afrykańskim jest najwyższy na świecie. To z kolei przekłada się na większą ilość miejsc na uprawy i pod hodowlę, a także więcej surowców, które już dziś są zresztą w ogromnej mierze eksportowane poza kontynent.

Zobacz też:
Plaga myszy w Australii. Hotele zamknięte, osadzeni wyprowadzani z więzienia