Umowa kupna-sprzedaży psa jest absolutnie podstawowym dokumentem, który powinien być sporządzony w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach dla każdej ze stron, czyli dla hodowcy i nabywcy. Kupując lub sprzedając psa, koniecznie trzeba taką umowę z kupującym/sprzedającym podpisać, ponieważ tak naprawdę chroni ona każdą ze stron – o ile oczywiście jest prawidłowo sporządzona i zawiera pewne istotne dane. Jak powinna wyglądać umowa sprzedaży psa? Dowiedz się już teraz!

Umowa kupna-sprzedaży psa – co zawiera?

Pierwsza strona umowy, poza datą i miejscowością, w której została podpisana, zawiera najczęściej podstawowe dane hodowcy i nabywcy, a należą do nich przede wszystkim:

  • imię i nazwisko;
  • numer dowodu osobistego;
  • adres zamieszkania.

W standardowej umowie na pierwszej stronie wpisane są także dane psa, takie jak:

  • rasa;
  • płeć;
  • data urodzenia;
  • imię hodowlane;
  • numer tatuażu lub chip.

W pierwszych punktach umowy kupna-sprzedaży psa, co jest istotne dla przyszłego właściciela (!), hodowca oświadcza, że sprzedawane przez niego zwierzę przeszło tzw. kontrolę miotu, jest odrobaczone, otrzymało wszystkie niezbędne do tej pory szczepienia (kolejne, zgodnie z harmonogramem szczepień, musi wykonać nowy opiekun).

W oświadczeniu tym powinien widnieć zapis, że pies jest zdrowy, w dobrej kondycji, a wraz z czworonogiem nabywca otrzyma metrykę lub rodowód i książeczkę zdrowia psa. Bardzo ważny punkt umowy dotyczy oświadczenia hodowcy odnośnie tego, że pies jest jego wyłączną własnością, pochodzi z jego hodowli, nie ma wad prawnych i żadne osoby trzecie nie mają do niego praw.

Umowa kupna-sprzedaży psa – opłata i przyjęcie oświadczenia hodowcy

Kolejne punkty dotyczą kwoty sprzedaży psa i sposobu jej wpłaty (np. całość na miejscu w dniu odbioru psa, raty, z których każda powinna być wpłacona do określonego dnia miesiąca). W umowie powinien znaleźć się odrębny zapis, że po całkowitym opłaceniu ustalonej kwoty hodowca przenosi własność psa na nabywcę. Jeśli go nie ma, nabywca ma prawo żądać od hodowcy, aby go umieścił.

Dalej najczęściej pojawia się zapis, który ma chronić hodowcę, bowiem traktuje on o tym, że zarówno wady w uzębieniu psa i inne, które nie są widoczne w chwili przekazania psa nabywcy oraz brak możliwości uzyskania oceny doskonałej na wystawie nie są podstawą do zwrotu psa, odzyskania pieniędzy czy jeszcze innych roszczeń względem hodowcy. Każdy hodowca najczęściej dba również o to, aby w umowie znalazła się informacja, że nabywca przyjmuje oświadczenie hodowcy i potwierdza swoim podpisem, iż odbiera psa w dobrym stanie zdrowia i kondycji. 

Umowa kupna-sprzedaży psa – informacja o możliwości odebrania psa

W umowie zazwyczaj zawarta jest informacja o tym, że nabywca jest zobowiązany do prawidłowego utrzymania psa, zapewnienia mu zbilansowanej diety, opieki weterynaryjnej, przestrzeni do życia etc. Hodowcy idą jednak o krok dalej. Większość umów kupna-sprzedaży psa posiada zapisy, z których wynika, że sprzedawca ma prawo do odebrania psa nabywcy (oczywiście bez zwrotu poniesionych przez nabywcę kosztów), jeśli dopatrzy się rażącego zaniedbania względem psa. Przez zaniedbania nabywcy rozumie się m.in.:

  • głodzenie psa;
  • nieprawidłową dietę, efektem czego są niedobory składników odżywczych i wynikające z nich schorzenia;
  • znęcanie się psychiczne lub/i fizyczne nad zwierzęciem;
  • trzymanie na łańcuchu, w kojcu bez możliwości wyjścia;
  • niezapewnienie psu wystarczającej dawki aktywności fizycznej i umysłowej.

W praktyce odebranie psa nowemu właścicielowi wcale jednak nie jest tak proste, jak wynikałoby z umowy, a czasem jest wręcz niemożliwe. Nie zawsze też pies odebrany np. w drodze interwencji trafia do hodowcy, od którego pochodzi. 

Swoboda umów cywilnoprawnych, czyli… bałagan w umowach!

Zgodnie z art. 353(1) Kodeksu Cywilnego o swobodzie zawierania umów: „Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego”. Niektórzy hodowcy ową swobodę konstruowania umów biorą zbyt dosłownie i dodają do umowy punkty co najmniej wątpliwe. Przekonani są, że skoro nabywca umowę zaakceptował i własnoręcznie podpisał, wszystkie zapisy w niej widniejące nabierają mocy prawnej. Otóż… nie! Choć całkiem spora swoboda istnieje, są jej granice.

O ile nie jest to umowa sprzedaży pod warunkiem, ale standardowy dokument, hodowca nie może odebrać psa czy dochodzić innych roszczeń, jeśli np. w umowie jest zapis, że nabywca ma obowiązek wykastrować zwierzę w określonym czasie od zakupu, a tego nie zrobi. Jest to bowiem ingerencja w prawo własności.

Rękojmia

Ciekawym zapisem, występującym w wielu umowach, jest ten traktujący o wyłączeniu odpowiedzialności hodowcy z tytułu rękojmi. Często jest on skonstruowany w następujący sposób: „Strony zgodnie postanawiają, że wyłączają odpowiedzialność Hodowcy z tytułu rękojmi”. Jak w przypadku wspomnianej wyżej kastracji, tak i tu zapis w umowie – posługując się żargonem prawniczym – jest nieskuteczny.

W przypadku sprzedaży psa, który w obrocie cywilnoprawnym traktowany jest w kategoriach rzeczy (tak samo jak np. kupowana pralka czy samochód), funkcjonują ogólnie przyjęte zasady rękojmi i żaden zapis w standardowej umowie sprzedaży tego nie zmienia. W związku z tym każdy właściciel psa do dwóch lat od chwili zakupu szczeniaka ma prawo żądać od hodowcy np. zwrotu pieniędzy, opłaty za leczenie etc., jeśli w tym okresie ujawnią się wady, które nie powstały z winy nabywcy. 

Prawo pierwokupu

Sprzedający może umieścić w umowie punkt dotyczący tego, że jeśli z jakiegoś powodu nabywca zechce sprzedać psa, powinien poinformować o tym hodowcę i dać mu prawo pierwokupu. Niektórzy „sprytni” hodowcy zaznaczają w umowie, że mogą odkupić psa np. za 30% ceny. Oczywiście ten zapis także jest nieskuteczny, choć owszem, prawo pierwokupu istnieje.

Nabywca ma obowiązek poinformować hodowcę o chęci sprzedaży psa. Z kolei hodowca, jeśli planuje kupno psa, musi odpowiedzieć w terminie 7 dni. Obecny właściciel może jednak zażądać od hodowcy ceny nawet wyższej niż pierwotna! Hodowca może próbować udowodnić, że jest ona zawyżona celem udaremnienia prawa pierwokupu, ale jest to niezwykle trudne.

Zanim kupisz rasowe szczenię, bardzo dokładnie przeczytaj umowę. Jeśli jakiekolwiek jej punkty budzą twoje wątpliwości, jak np. kwestia rękojmi, zakaz rozmnażania psa, obowiązek kastracji czy kary umowne, porozmawiaj na ten temat z hodowcą. Nie ma przeciwwskazań do tego, aby wprowadzić zmiany w umowie przed złożeniem na niej podpisu.