Prezydent Torunia, Michał Zaleski wydał zgodę na odstrzelenie 50 dzików. Decyzja ta jest spowodowana częstymi odwiedzinami zwierząt na ulicach miasta. Zaleski podkreślił, że w mieście zinwentaryzowano ponad 160 dzików. Z werdyktem nie zgadzają się aktywiści z Partii Zieloni, którzy apelują o wstrzymanie się z odstrzałem.

Od kilku tygodni na toruńskich ulicach można spotkać stada dzików. Zwierzęta szczególnie upodobały sobie teren Elany, osiedle Rubinkowo i okoliczne działki pracownicze. W związku z tym prezydent miasta wydał orzeczenie, które zezwala na odstrzelenie maksymalnie 50 dzików. Ponadto zezwolenie nie będzie obejmowało loch z młodymi, a wyłącznie agresywnych samców. Oto co powiedział na ten temat Michał Zaleski:

„Staramy się postępować ostrożnie, szukać rozwiązań, które pozwolą wyprowadzić zwierzęta z naszych terenów, z osiedli, parków, zieleńców, placów zabaw. Musimy postępować zgodnie z przepisami, jakie obowiązują – jest kompletny zakaz odłowu dzików ze względu na ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa afrykańskiego pomoru świń. Można je przeganiać, wyprowadzać i aby w przyszłości nie było ich coraz więcej, na terenach niezamieszkałych, odległych, prowadzić odstrzał redukcyjny”.

Zieloni apelują o wstrzymanie się z odstrzałem

Przeciwni takiemu rozwiązaniu są toruńscy przedstawiciele Partii Zieloni, którzy zbierają podpisy mieszkańców pod wystosowanym do prezydenta Zaleskiego petycją. Poniżej pismo autorstwa Sylwestra Jankowskiego:

„Ogromnych problemem jest bardzo nieodpowiedzialne zachowanie mieszkańców, którzy dokarmiają dziki. Połączenie tego, co jest w śmietnikach z tym, co ludzie wyrzucają przez okna, spowodowało, że dziki już śpią pod balkonami”.

Zdaniem aktywisty obrany przez prezydenta kierunek działań nie jest słuszny i nie będzie rozwiązaniem problemu. Jankowski podkreślił również, że dotychczasowe starania nie były skutecznie wytykając chociażby Urzędowi Miasta próżność oraz nadmierną oszczędność.

Odstrzał ma prowadzić Polski Związek Łowiecki w Toruniu. Partia Zielonych natomiast apeluje o wstrzymanie czynności i proszą o możliwość opracowania optymalnych rozwiązań. Pierwszym etapem byłaby kampania informacyjna, która miałaby oduczyć mieszkańców dokarmiania dzików.

Zobacz też:
Wrocław: Wystartowała kampania „Dzikie w mieście”