W końcu zapadł w Polsce stosunkowo sprawiedliwy wyrok dla pseudohodowców. Sąd skazał mężczyznę i kobietę na ponad karę bezwzględnego pozbawienia wolności. Za kratkami każde z nich spędzi ponad rok!

Warunki, w jakich trzymano zwierzęta, były przerażające

Sprawa dwóch osoby prowadzących hodowlę rozpoczęła się cztery lata temu, kiedy to odebrano im 170 zwierząt. Były one przetrzymywane w przerażająco złych warunkach w Dobrczu pod Bydgoszczą

Najwyższy z wyroków

W rozmowie z Polskim Radiem PiK Marcin Kościński, który w procesie pełnił rolę oskarżyciela posiłkowego, podkreślił że jest to największy wyrok w historii polskiego sądownictwa jeśli chodzi o karę dla hodowców zwierząt.

Izabela Ch. Została skazana na 1,5 roku bezwzględnej kary pozbawienia wolności za znęcanie się nad zwierzętami. Roman G. posiedzi w więzieniu rok i dwa miesiące.

Jak zauważył we wpisie na Facebooku Kościński:

Należy podkreślić iż skazani już prawomocnym wyrokiem czyn ten popełnili przed nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt, czyli na tamten moment groziło im 2 lata pozbawienia wolności.

Podkreślił on też, że braku sklasyfikowania tego jako wyrok szczególnego okrucieństwa, sprawcy dostali najwyższy najwyższy wyrok w Polsce.

Oskarżyciel opisując sprawę, poinformował:

Ten intratny biznes polegał na tym, że żona była prezesem Polskiego Stowarzyszenia Psa Przyjaciela w którym zrzeszała kilkaset hodowli, a mąż był hodowcą zarejestrowanym w tym samym stowarzyszeniu. Sami produkowali metryki i rodowody. Zwierzęta żyły w skrajnym zaniedbaniu i niechlujstwie. Pseudohodowcy wprowadzali je do obrotu za pośrednictwem sieci internet.

Pozostaje nam mieć nadzieję, że wyrok ten będzie odpowiednio odstraszający dla każdej osoby, która ma pod swoją opieką zwierzęta.

za: Facebook, Wprost.pl, Polskie Radio PiK

Zobacz też:
Lulu. Suczka border collie, która została milionerką