Nie da się ukryć, że najbardziej znany pies królowej Elżbiety II to oczywiście corgi. Jednak który corgi – cardigan czy pembroke? I czy faktycznie to jedyna rasa, która pojawiała się na królewskim dworze? Jakie inne psy gościły w rodzinie królewskiej i przewijały się przez pałac Buckingham? O tym przeczytasz w naszym artykule!

Pierwszy pies królowej Elżbiety II

Nie da się ukryć, że psy towarzyszyły rodzinie królewskiej od zawsze. Dotyczyło to nie tylko dynastii brytyjskiej, ale również wielu innych. To oczywiste – ich zadaniem było bowiem pilnowanie obejść, towarzyszenie damom dworu, a także uczestnictwo w polowaniach. Nic więc dziwnego, że każdy członek królewskiego dworu miał swojego ulubionego pieska.

W przypadku wspomnianej monarchini była to suczka Dookie. To pies królowej Elżbiety II, którego dostała ona od króla Jerzego VI, swojego ojca, na siódme urodziny, w 1933 roku. Dzieliła się nim z siostrą, księżniczką Małgorzatą. Dookie była przedstawicielką rasy welsh corgi cardigan. Następna suczka Susan, również tej samej, została podarowana przyszłej królowej na osiemnaste urodziny. O wiele starsza wtedy królowa postanowiła rozpocząć z jej pomocą hodowlę, którą kontynuowała przez całe swoje życie!

Pies królowej Elżbiety II – psie drzewo genealogiczne

Tak jak Susan była protoplastką swojej linii, tak zmarła w 2018 roku Willow była jej następczynią. Urodziła się w dziesiątym pokoleniu po swojej poprzedniczce! Wiadomo, że był to ukochany pies królowej Elżbiety II, który towarzyszył jej na salonach i w trakcie podróży. Nie oznacza to jednak, że psy rasy corgi były jedynymi, które hodowała królowa.

W tej samej linii były bowiem prowadzone również dorgi. Te psiaki powstały ze skrzyżowania corgi królowej Elżbiety II z jamnikami. Taka hybrydowa – jak można dziś powiedzieć – rasa powstawała przez trzy różne pokolenia. Każdy pies królowej Elżbiety II towarzyszył jej w różnych wydarzeniach, m.in. podróży poślubnej z księciem Filipem. Każdy psiak królowej, który przewinął się przez brytyjską rodzinę królewską, miał też swój nagrobek w specjalnie wyznaczonym miejscu – na wzgórzu niedaleko zamku Windsor.

Ostatnie psy królowej Elżbiety II

W ostatnich latach życia pies królowej Elżbiety II nie pochodził z jej hodowli. Tę królowa w pewnym momencie zarzuciła. Kolejne psy, Fergus i Muick, były przedstawicielami rasy welsh corgi pembroke. Królowa szczeniaki dostała w prezencie mniej więcej w okresie, kiedy książę Filip leżał w szpitalu. Niestety, w miesiąc po jego śmierci Fergus również odszedł. Okazało się, że cierpiał na chorobę serca. W zamian królowa otrzymała od swojej rodziny Sandy’ego, który towarzyszył jej aż do śmierci.

Można powiedzieć więc, że czworonogi te towarzyszyły monarchini przez całe jej życie. W sumie miała ponad 30 psów, z którymi regularnie pojawiała się na rozmaitych wydarzeniach, wystawach i wszędzie, gdzie tylko mogła. Każdy pies królowej Elżbiety II mógł cieszyć się specjalnymi względami.

To właśnie pupile królowej podczas jej pogrzebu obserwowały orszak, co wzbudziło wiele zainteresowania ze strony brytyjskich mediów. Zdecydowano, że królewskimi corgi zajmą się książę Andrzej i mieszkająca z nim była żona, Sarah Ferguson. Oboje, mimo różnic, dzielą ogromną miłość do zwierząt.

Pies królowej Elżbiety II – pozostałe rasy na dworze

Pomimo miłości królowej do corgi i dorgi, nie były to jedyne psy obecne na dworze. Wśród innych ras pojawiały się też spaniele i labradory, które wymagały sporej dawki ruchu. Te psy zazwyczaj hodowane były głównie z myślą o polowaniach. Pies królowej Elżbiety II musiał mieć bowiem zawsze krótkie łapki – właśnie psy corgi monarchini pokochała najbardziej.

Pies królowej Elżbiety II w kulturze

Dzięki filmowi „Corgi, psiak Królowej” rasa ta stała się niezwykle popularna na całym świecie. Nic dziwnego, bo każdy pies królowej Elżbiety II dzielił wspólne cechy. Corgi są bowiem dość niezależne, a przy tym bardzo wierne swojemu opiekunowi. Mają łagodne usposobienie, dlatego nie sprawiają większych problemów, gdy ich potrzeby są zaspokojone. Z uwagi na film popularność królewskich psów tej rasy znacznie wzrosła, i to nie tylko w Wielkiej Brytanii.

Corgi lub dorgi – to właśnie pies królowej Elżbiety II. Monarchini cieszyła się z każdego z tych czworonogów, doceniając wspólnie spędzony czas. Poświęciła się hodowli psów, które uwielbiała, tak samo, jak opiece nad końmi, które towarzyszyły jej przez całe życie.