Kanadyjscy internauci z miejscowości Tumbler Ridge z pewnością nie będą fanami bobrów. Gryzonie w trakcie budowy tamy pozbawiły ich dostępu do sieci. Internet straciła aż połowa z niemal 2000 mieszkańców.

Mało co denerwuje tak mocno jak problem z dostępem do internetu, kiedy chcesz akurat obejrzeć serial, pracujesz lub masz ochotę pogadać ze znajomymi. Wiedzą o tym mieszkańcy Tumbler Ridge w Kolumbii Brytyjskiej. Choć początkowo z pewnością winę za przerwę w dostępie do internetu zrzucili odruchowo na dostawców, okazało się, że problem leży zupełnie gdzie indziej.

Grupa bobrów nie miała problemu z grubym kablem zakopanym na głębokości metra

Za problemami z siecią nie stała szajka hakerów. Nie był to również zwyczajny problem techniczny. Ot grupka bobrów w trakcie budowy swojej tamy nie tylko dokopała się do kabla ze światłowodem, który leżał na głębokości niemal metra. Postanowiły też go przegryźć, choć ma prawie 12 cm grubości. Zrobiły też z niego użytek.

Pracownicy, którzy zabrali się za naprawdę uszkodzonego światłowodu, dostrzegli coś jeszcze. Okazało się, że materiały pozyskane ze światłowodu posłużyły pracowitym zwierzętom do budowy żeremi.

Internet w końcu wrócił

W tej chwili połączenie internetowe zostało już przywrócone. Nadal jednak nie ma pełnej łączności komórkowej. Kanadyjczycy mieszkający w Tumbler Ridge muszą mieć teraz bardzo mieszane uczucia. Co prawda stracili na pewien czas internet, ale jak tu być złym na tak pracowite zwierzęta? Szczególnie, że bobry są jednymi z symbolicznych w historii Kanady zwierząt.

Miejmy nadzieję, że firma odpowiedzialna za zabezpieczenie światłowodu w tym miejscu tym razem nieco lepiej zabezpieczy sieć. Jak się okazuje, zakopanie go na głębokości metra i zabezpieczenie samym tylko kablem nie stanowi dla bobrów żadnej przeszkody.

źródło: PAP

Zobacz też:
Dziki dewastują Wilanów. Straty sięgają setek tysięcy złotych