Polskie stada żubrów są zbyt duże – twierdzą naukowcy i uważają, że trzeba dążyć do zwiększenia liczby stad przy jednoczesnym zmniejszeniu liczby zwierząt w każdym z nich.

Duże stada są bardziej narażone na choroby

„Stada te są zbyt liczne” – twierdzi prof. Wanda Olech ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Żubrami zajmuje się naukowo od wielu lat. Podkreśliła, że tak duża liczba zwierząt w stadzie zwiększa ryzyko rozsiewania się wśród tych zwierząt chorób.

Jak się okazuje, zwierzęta te atakowane są chociażby przez nicienie, które mogą wywoływać telazjozę. Zwierzęta zakażone nim tracą wzrok.

Również Jan Tabor z Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych zgadza się z prof. Olech i podkreśla, że konieczne jest dążenie do utworzenia „metapopulacji żubrów”. Takie działanie – twierdzi ekspert – zmniejszy ryzyko rozprzestrzeniania się chorób.

Jednocześnie podkreślił, że dzięki temu możliwe będzie większe mieszanie się materiału genetycznego wśród zwierząt.

Powstały dwa nowe stada

Naukowcy razem z leśnikami w ostatnim czasie utworzyli dwa nowe stada – w lasach janowskich i Puszczy Romnickiej. Według leśników zwierzęta bardzo dobrze się zaaklimatyzowały w nowych miejscach.

Jednym ze sposobów radzenia sobie z tą sytuacją jest wywożenie zwierząt do innych państw. Polskie żubry trafiły już do Hiszpanii, Francji czy Czech.

Obecnie w naszym kraju liczebność tych zwierząt jest dosyć wysoka. Do 2030 roku może ich być nawet 3316, ale konieczne jest utworzenie nowych stad w nowych miejscach, a także działania edukacyjne, które pozwolą zaakceptować zwierzęta przez miejscową ludność.

Za: PAP

Zobacz też:
Niepokojące informacje o koalach. Mogą trafić na listę gatunków zagrożonych