Cała sytuacja wiąże się z inicjatywą obywatelską „End the Cage Age”. Według niej setki milionów zwierząt gospodarskich w UE trzymanych przez większość życia w klatkach cierpi.

Bilety do atrakcji turystycznych

Chów klatkowy: UE wprowadzi zakaz pod naciskiem organizacji społecznych?

Sprawa nabiera coraz większego znaczenia. Organizacje społeczne naciskają KE, aby ta wprowadziła zakaz m.in. chowu klatkowego, który przyczynia się do cierpienia zwierząt. Jak dodaje Izba Producentów Drobiu i Pasz:

„KE zastanawia się także nad zakazem wykonywania niektórych zabiegów na zwierzętach, np. przycinania dziobów kur nieśnych czy nad powiększeniem dostępnej powierzchni dla zwierząt”.

Na ten temat wypowiedziała się dyrektor organizacji – Katarzyna Gawrońska:

„Jest oczywiste, że implementacja któregoś z tych postulatów do unijnych przepisów oznaczałaby olbrzymie problemy dla branży drobiarskiej. Nietrudno także dojść do wniosku, że ewentualne zmiany w unijnym prawie zmierzające w takich kierunkach mogą doprowadzić do zmniejszenia znaczenia polskiego drobiarstwa na rzecz naszych konkurentów z UE”.

Chów klatkowy: Obywatele UE powinni sami decydować co chcą kupić

Co ciekawe postulowany zakaz chowu klatkowego w opinii Izby może przynieść odwrotny efekt do zamierzonego. Jak argumentuje cytowana już Katarzyna Gawrońska, doszło by do pogorszenia relacji z mieszkańcami okolic ferm:

„Stałoby się tak ze względu na konieczność zwiększenia powierzchni ferm, większe zużycie wody i pasz w chowach alternatywnych, które są mniej wydajne, a także poprzez większą emisję zapylenia oraz większą produkcję odpadów w stosunku do produkcji klatkowej”.

Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz proponuje ekologom, aby ci do swoich postulatów zachęcali obywateli UE w inny sposób np. poprzez kampanie społeczne:

„Istotne wydaje się zatem, aby w dłuższej perspektywie o losie inicjatyw dobrostanowych zdecydowała nie Komisja Europejska lub inne instytucje unijne, ale zdecydowali sami obywateli UE swoimi decyzjami w sklepach. Najbardziej miarodajnym badaniem ich opinii będzie popularność towarów pochodzenia zwierzęcego posiadających określone cechy lub ich pozbawionych” – wyjaśnia dyrektor KIPDiP.

Zobacz też:
Gdańsk. Schronisko Promyk jutro wyruszy na spacer po Wyspie Sobieszewskiej. Przyjdź i poznaj swojego przyszłego pupila!