Problem trwa od kilku tygodni. Nieproszeni gości znajdują się w rejonie dworca PKP we Wrzeszczu na trawniku oddzielającym ul. Dmowskiego od peronu nr 1.

Wrzeszcz: Duża liczba gryzoni

Co ciekawe mimo, że szczury powszechnie wzbudzają przerażenie, to mieszkańcy i turyści wykorzystują ten fakt robiąc na ich tle zdjęcia. Skala kłopotu jest naprawdę duża o czym mówi jeden z mieszkańców Trójmiasta:

„Cały trawnik aż “chodzi” od szczurów, jest ich tam naprawdę sporo. Obok śmietnik, który pełni rolę szczurzej stołówki. Niedawno widziałem stos worków ze śmieciami, dosłownie oblepiony szczurami. Pasażerowie pociągów dalekobieżnych to widzą i są tym widokiem obrzydzeni. Dojeżdżam codziennie, więc widzę i słyszę, jak to jest komentowane”.

Wrzeszcz: Z kim kontaktować się w tej sprawie

Mimo narastających problemów z gryzoniami obywatele nie zgłaszają tego procederu odpowiednim służbom:

„W ostatnim czasie wpłynęło do nas tylko jedno zgłoszenie, odnotowaliśmy je pod koniec lipca. Wiemy, że jedno zgłoszenie otrzymał także sanepid, którego pracownicy mają w najbliższym czasie przeprowadzić wizję lokalną” – Robert Kacprzak ze Straży Miejskiej w Gdańsku.

W przypadku napotkania szczurów należy powiadomić Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Gdańsku, z którą można skontaktować się telefonicznie pod numerem (58) 320 08 00. W sytuacji jeśli zauważymy niepokojącą liczbę zwierząt możemy bezpośrednio zadzwonić do Sanepidu.

Zobacz też:
Alpaka z ZOO w Lubinie dostała imię