Posłanka Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Piekarska przedstawiła szczegóły projektu ustawy dotyczących zakazu używania materiałów pirotechnicznych wywołujących głośny wybuch, czyli m.in. petard, rakiet czy rzymskich ogni. Celem regulacji jest ochrona zdrowia i życia zwierząt, które szczególnie cierpią w okresie noworocznym. Posłance zależy aby przepis wszedł w życie jeszcze przed tegorocznym Sylwestrem.

Posłowie liczą, że przepis zacznie obowiązywać jeszcze przed Sylwestrem

„Koniec z cierpieniem zwierząt związanym z petardami i fajerwerkami” – napisała Katarzyna Piekarska na Twitterze. Posłanka wraz z innymi przedstawicielami KO zamierza wcielić w życie projekt, który zakazałby używania materiałów pirotechnicznych. Mowa tu o wyrobach widowiskowych klasy F2 i F3 , czyli np. petard hukowych i fajerwerków. Zakaz nie obejmowałby wyroby klasy F1, a także przedsiębiorców, jednostek naukowych lub podmiotów uprawnionych do ich używania na podstawie odrębnych przepisów. Piekarska, która jest również szefową Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt wyraziła nadzieję, że nowelizacja zostanie uchwalona przed najbliższym Sylwestrem:

„Temat związany z petardami i fajerwerkami istnieje głównie w okolicach Sylwestra. Składamy ten projekt wcześniej licząc na to, że do Sylwestra zdąży być uchwalony”.

Petardy i fajerwerki są niebezpiecznie dla zwierząt

Jak podkreśla Katarzyna Piekarska ustawa ma przede wszystkim ograniczyć sprzedaż fajerwerków i petard osobom prywatnym. Wniosek trafił już do Sejmu, a sami autorzy piszą o szkodliwych skutkach korzystania z wyrobów pirotechnicznych:

„Fajerwerki, w tym zwłaszcza petardy, bywają używane w pobliżu lasu, gdzie przerażone powodowanymi przez nie hukami zwierzęta są narażone na cierpienie, a nawet utratę zdrowia lub życia. Zdarzają się przypadki zwierząt w lesie, które padły ze strachu od huku fajerwerków oraz zwierząt, które na skutek dźwięków i błysków wywołanych przez fajerwerki zostały wybudzone ze snu zimowego, co miało poważne skutki da przetrwania przez nie zimy” – przekonują wnioskodawcy nowelizacji.

Zobacz też:
Byk w studni. Było groźnie, ale dzięki strażakom zwierzę szybko wróciło na powierzchnię