„Udało mi się przekonać do takiego podejścia, że rolnictwo – to nie przemysł, ziemia – to nie fabryka, a zwierzęta – to nie maszyny. W całej reformie takie podejście jest bardzo mocno widoczne” – mówił w rozmowie z Polską Agencją Prasową komisarz UE ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski. Opowiadał o zmianach, jakie niesie ze sobą Reforma Wspólnej Polityki Rolnej.

Porozumienie mimo trudności

Wstępne porozumienie z Parlamentem Europejskim w kwestii głównych elementów dotyczących reformy Wspólnej Polityki Rolnej zostało zaakceptowane w miniony piątek przez szefów resortów rolnictwa państw UE. Miało to miejsce w trakcie spotkania w Luksemburgu.

WNP ma w większym stopniu kłaść nacisk na ochronę środowiska, a także stawiać na wspieranie mniejszych gospodarstw i początkujących rolników. W rozmowie z PAP komisarz Wojciechowski przyznał, że jest z zawartego porozumienia bardzo zadowolony i można mówić o sukcesie.

Polityk podkreślił, że osiągnięcie kompromisu było bardzo trudne. Ostatecznie, po licznych konsultacjach, udało się dojść do porozumienia. Wojciechowski wskazał, że zmiana jest naprawdę duża, na dodatek w ogromnej mierze powinna interesować właśnie rolników.

Ekologia będzie się opłacać

Cele polityki zdaniem komisarza z Polski udało się zrównoważyć na tyle, że osiągnięte zostaną efekty proekologiczne, ale będzie to też opłacalne dla samych rolników. Przyjmowanie praktyk bardziej przyjaznych środowisku będzie się po prostu opłacać. Polityk dodał:

„Dla polskich rolników ten proekologiczny kierunek jest idealny. Zwłaszcza dla małych i średnich gospodarstw, które do tej pory nie były wspierane tak, jak powinny”.

Za: PAP

Zobacz też:
Chiny: Ekskluzywne warunki hodowli dla świń. Zwierzęta zamieszkają w... hotelach