Grupa badaczy z zespołu Sea Mammal Research Unit na University of St Andrews w Szkocji, postanowiła sprawdzić zmiany klimatyczne na Antarktydzie oraz zbadać ich wpływ na całą planetę. Naukowcy o pomoc poprosili stałych mieszkańców krainy wiecznych śniegów – foki.

Bilety do atrakcji turystycznych

Uczeni ze szkockiego uniwersytetu przeprowadzają analizę, która ma pomóc ustalić sposób oddziaływania klimatu panującego na Antarktydzie na inne kontynenty. Badacze zdecydowali się do tego celu wykorzystać foki. Wybór tych zwierząt nie jest przypadkowy. Osobniki te od lat już pomagają we wszelkich badaniach. Ponadto foki doskonale są przystosowane do mroźnej aury oraz potrafią zanurkować na głębokość nawet 900 metrów. Uzyskane dane nie tylko pozwolą się dowiedzieć więcej o ich zwyczajach obowiązujących w środowisku naturalnym, ale również umożliwia otrzymanie informacji na temat samej Antarktydy oraz jej wpływie na zmianę klimatu.

Jak foki pomagają naukowcom

Informacje są przesyłane za pomocą specjalnych czujników wielkości smartfona, które są przyczepiane do sierści fok z tyłu głowy. Proces jest ułatwiony, gdyż gatunek czuje się bezpieczniej na lądzie z racji braku zagrożenia ze strony drapieżników. W wodzie natomiast polują na nie chociażby orki. W ten sposób uczeni otrzymują wiele bezcennych wiadomości, które mogą pomóc naszej planecie. Przed podłączeniem sensora naukowcy uspakajają zwierzęta za pomocy strzałki dmuchawkowej. Badacze podkreślają jednak, że ta metoda w żaden sposób nie grozi fokom oraz nie wpływa na ich życie społeczne.

Foki z zainstalowanymi czujnikami pobierają szczegóły odnośnie głębokości, temperatury i zasoleniu wody w poszczególnych lokacjach. Po wyjściu na powierzchnię, dane są przesłane następnie do naukowców za pośrednictwem satelity.

Zobacz też:
Zwierzęta będą objęte jeszcze większą ochroną. Koalicja Obywatelska przedstawiła projekt ustawy