Szokujące informacje docierają do nas ze stolicy. Okazuje się, że ktoś wypowiedział wojnę zwierzętom. Na trawnikach rozrzucane są zatrute kawałki jedzenia. Lokalne media apelują do właścicieli zwierząt o ostrożność w trakcie spacerów.

Trujące kapsułki

O sprawie informuje portal warszawa.naszemiasto.pl. Jak czytamy, wszystko zaczęło się na początku wiosny, kiedy to w wielu miejscach Warszawy odkryte zostały białe kapsułki. Zawiadomiono zarówno policję, jak i straż miejską. Pojawiały się też ostrzeżenia na grupach lokalnych, że połknięcie kapsułki przez psa może doprowadzić do konwulsji. Znajduje się w nich sól z chlorkiem do posypywania chodników.

Co więcej, w dzielnicy Włochy rozrzucone były kawałki mięsa z metalem w środku. Ostrzeżenia na ten temat pojawiły się na drzewach. Co istotne, o ile pies może zawsze liczyć na pomoc właściciela, tego typu pułapki będą niemal na pewno śmiertelne dla dzikich kotów czy dzików, które zapuszczają się coraz częściej na tereny miejskie.

Wrogowie zwierząt atakują w wielu dzielnicach

Wspomniany portal podkreśla, że podobne pułapki pojawiały się w wielu miejscach stolicy. Chodzi między innymi o okolice Stadionu Narodowego czy rejon ulicy Rydygiera na Ursynowie.

Mieszkańcy ostrzegają się, jeśli zauważą podobne niebezpieczeństwo. Podkreślają, że szybka reakcja może pozwolić na wykrycie sprawców dzięki systemowi monitoringu. Jeden z rozmówców poinformował jednak, że po zgłoszeniu sprawy policji nie otrzymał nigdy odpowiedzi.

Jeśli w waszej okolicy również dostrzeżecie podobne niebezpieczeństwo dla zwierząt, koniecznie poinformujcie o tym sąsiadów i odpowiednie służby.

Za: warszawa.naszemiasto.pl

Zobacz też:
Projekt nowej ustawy o ochronie zwierząt trafi do Sejmu. Rolnicy już zapowiadają protesty